• Opel Astra nowej generacji powstał na platformie EMP2. To na niej opracowano także auta innych marek koncernu Stellantis. Wśród nich m.in. Citroen C5X, DS4 czy Peugeot 308
  • Nowe kompaktowe kombi Opla powstaje w Niemczech w zakładach w Russelsheim. Poprzednik był zaś produkowany w Gliwicach
  • Na początek na rynek trafią odmiany benzynowe (1,2 l o mocy 110 KM i 130 KM), wysokoprężne (diesel 1,5 l 130 KM) i hybryda plug-in (180 KM). W 2023 r. pojawi się odmiana elektryczna
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Wbrew pozorom nie wszystkie samochody rosną jak na drożdżach. Nowy Opel Astra Sports Tourer jest krótszy od produkowanego w Polsce poprzednika aż o 6 cm (powstał na platformie EMP2, z której korzystają także inne marki koncernu Stellantis). Zyskał jednak na długości rozstawu osi (różnica aż 7 cm!), co oznacza jedno – dość przestronne wnętrze i spory bagażnik. Kto zatem przesiądzie się do najnowszej Astry z poprzedniej generacji auta, odczuje zmiany na plus. Różnic jest jednak znacznie więcej.

We wnętrzu najłatwiej zwrócić uwagę na cyfrowy kokpit z dwoma dużymi ekranami o wyższej rozdzielczości i dobrej jakości grafiki. W przeciwieństwie do konkurencji Opel zrezygnował jednak z rozbudowanych opcji personalizacji ekranu, by zmieniać wygląd do woli (szkoda, że zabrakło grafik odwzorowujących tradycyjne analogowe zegary). Mimo warstwy antyrefleksyjnej silne słońce jednak ogranicza czytelność. W mocnym słońcu widać także jak dużą powierzchnię kokpitu zajmują spore ramki wokół wyświetlaczy w konsoli.

Nowy Opel Astra Sports Tourer — wyższy poziom wykonania i wykończenia

Trzeba przyznać, że choć trudno było narzekać na poprzednika w kwestii wykończenia wnętrza, to nowy model wzbija się na wyższy poziom. Opel zadbał bowiem nie tylko o dobre spasowanie i wykonanie, ale także o bardzo porządne tworzywa o przyjemnej fakturze, eleganckie wykończenie całego bagażnika i flokowanie schowka przed pasażerem. Nie zabrakło niestety także tak znienawidzonego "piano black" (świetnie wygląda na zdjęciach, ale łatwo się rysuje i pokrywa kurzem). Twarde tworzywa najłatwiej dostrzeżemy na drzwiach (szczególnie wyraźne różnice między przednią a tylną częścią kabiny), ale nie psuje to bardzo dobrego wrażenia. Fotele AGR na pierwszy rzut prezentują się bardzo dobrze, ale przyznaję, że pod względem wygody pozostawiają nieco do życzenia szczególnie w porównaniu ze starszą Insignią.

Opel Astra Sports Tourer Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Opel Astra Sports Tourer

Nie bez powodu Opel chwali się w nowej Astrze koncepcją Intelli-Space. Zadbano bowiem o dość obszerną przestrzeń na bagaże. Nie zabrakło opuszczanej solidnej podłogi bagażnika, miejsca na roletę i praktycznego dzielonego oparcia w proporcji 40:20:40 (siedzisko pozostaje nieruchome i składa się tylko oparcie). Naturalnie pojemność bagażnika jest uzależniona od wersji silnikowej. Na największy bagażnik o pojemności 597 l można liczyć tylko w wersjach spalinowych (benzynowe 1,2 l o mocy 110 KM i 130 KM oraz diesel 1,5 l 130 KM). W przypadku hybrydy plug-in trzeba było wygospodarować miejsce na akumulator 13,2 kWh i silnik elektryczny o mocy 110 KM. A to oznacza, że do wykorzystania jest 516 l (wystarczy jednak z katalogu fabrycznych akcesoriów dokupić praktyczną kratkę mocowaną przy oparciu, by spokojnie zapakować się aż po dach).

Nowy Opel Astra Sports Tourer - wiemy jak jeździ hybryda

Podczas pierwszych jazd sprawdziliśmy kompaktową Astrę 1.6 Turbo A8 Plug-in Hybrid. To obecnie najmocniejsza wersja w całej gamie, gdyż łączna moc systemowa wynosi 180 KM (silnik benzynowy 150 KM i elektryczny 110 KM). Tyle wystarczy, by Astra stała się bardzo żwawym samochodem, i to mimo delikatnej opieszałości w reakcji na gaz. Znamienne jednak, że nietrudno o wrażenie, że podczas jazdy z aktywnym tempomatem Astra przyspiesza nadzwyczaj żwawo i znacznie lepiej reaguje na zwolnienie pasa ruchu przed pojazdem niż wielu konkurentów (samochód świetnie samodzielnie utrzymuje się na pasie ruchu i bardzo płynnie koryguje swoje ustawienie względem linii). Łatwo docenić pracę 8-stopniowego automatu Aisin, który działa płynnie i oszczędza szarpnięć tak typowych dla konkurencyjnego DSG.

Opel Astra Sports Tourer Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Opel Astra Sports Tourer

Na tle trzycylindrowych benzynowych wersji 1.2 l łatwo docenić także kulturę pracy czterocylindrowego silnika 1,6 l. Hybrydowa Astra nie dość, że brzmi lepiej od benzynowych, to jest też cichsza, gdy wciśniemy pedał do gazu do podłogi. Samochód zresztą łatwo docenić za wyciszenie wnętrza. Nawet przy prędkościach autostradowych jest przyjemnie cicho i nie trzeba podnosić głosu. Zasadniczo łatwiej o szumy od opon niż od wiatru.

Nowy Opel Astra Sports Tourer - ile pali hybryda w mieście i na autostradzie?

Otwartą kwestią pozostaje zużycie paliwa (pierwsze spostrzeżenia po relatywnie krótkich trasach poniżej 100 km). Opel obiecuje zasięg na prądzie nawet do 60 km (po 18 km jazdy w trybie hybrydowym po autostradzie i elektrycznym w pobliżu lotniska pozostało ponad 78 proc. i ok. 38 km zasięgu). Przy spokojnej podróży lokalnymi drogami (nawet na 18-calowych kołach jest zaskakująco komfortowo) i z rozładowaną baterią komputer pokładowy wskazywał 5,6 l/ 100 km. W przypadku nieco cięższej nogi trzeba zaś liczyć się z wynikiem o litr wyższym. Tyle z pierwszych jazd. Na dokładniejsze pomiary pozostaje poczekać do naszego testu w kraju.

Tradycyjnie cennik pojawił się szybciej niż samochody w polskich salonach (pierwsze Astry Sports Tourer do klientów trafią dopiero pod koniec roku lub na początku 2023 r.). Najtańsza Astra Sports Tourer 1,2 Turbo 110 KM Edition kosztuje 107 900 zł. Na hybrydę 1.6 Turbo A8 Plug-in Hybrid Elegance trzeba zaś przygotować co najmniej 174 500 zł. Hybryda w najbogatszej odmianie Ultimate jest także najdroższą wersją Astry, którą wyceniono na 196 500 zł.