Jazda naszymi testowymi samochodami czyni skąpienie niemal przyjemnością - i to przy zasięgach na jednym zbiorniku siegających 1030 km! Najmłodszy członek tego czteroosobowego klubu, Avensis D-4D.

Toyota w diselowej elicie

Dzięki supernowoczesnemu silnikowi z systemem Common Rail i wtryskiem pilotażowym po raz pierwszy Toyota wjeżdża do elity diesli, do której konkurencja należy już od dawna.

Oprócz techniki wtrysku bezpośredniego typu CR (stosowanej także w Peugeocie i Lancii) Toyota jako jedyna w tym towarzystwie postawiła na 4 zawory na cylinder, co wyraźnie ułatwia jednostce napędowej "oddychanie".

Choć wyniki Toyoty, 110 KM i 250 Nm/2000 obr./min, to w tej grupie nic szokującego, to jednak czystość spalin na poziomie normy D3 robi wrażenie. Poniżej 1800 obr./min Toyota ma lekką zadyszkę, ale potem rozwija już bez najmniejszych problemów pełną moc i dokładnie po 11 sekundach osiąga 100 km/h.

Także na 4. i 5. biegu bez najmniejszego wysiłku przyśpiesza lekko i sprawnie, oszczędzając nam (kolejne oszczędzanie!) "wachlowania" biegami, które akurat w tym modelu są wyjątkowo oporne jak na Toyotę.

Dopiero po przekroczeniu 4000 obr./min jej niezwykle dynamiczny silnik powoli słabnie. Ale przy każdej prędkości obrotowej pracuje tak, byśmy nie zauważyli jego wysiłków, oszczędzając nam (ponownie!) hałasu. Ta akustyczna skromność możliwa jest dzięki wytłumieniu silnika, wzmocnionej misy olejowej i dwumasowego koła zamachowego.

Skromność Toyoty

Swą skromność potwierdza Toyota także pod dystrybutorem paliwowym, wykazując zapotrzebowanie zaledwie na 6,5 l oleju napędowego na 100 km.W ten sposób można by przeskoczyć bez tankowania z Przemyśla do Szczecina bez przystanków.

Bardziej konsekwentny w dziedzinie skąpienia jest tylko Passat. Dzięki technologii pompowtryskiwaczy spala na 100 km zaledwie 6,3 l ON, a jednocześnie jego 1,9-litrowy silnik TDI (dostępny także z mocą 110 KM) ma najwyższą moc w tym porównaniu.

Rozwijając moc 115 KM i niesamowity moment obrotowy o wartości 285 Nm przy zaledwie 1900 obr./min Passat pozostaje jednak nieco w tyle za Toyotą pod względem przyśpieszeń, ale za to może najszybciej jeździć (do 200 km/h), nie wymuszając przy tym częstych zmian biegów - choć akurat jego skrzynia przekładniowa pracuje w tym kwartecie najlepiej. Na czwartym biegu z prędkością 50 km/h (1200 obr./min) mamy ciągle pod nogą dość, by skoczyć w przód jak tygrys.

Zupełnie inne charaktery mają Lancia i Peugeot

Napędzają się bez pośpiechu, a w dodatku robiąc przy tym nieco więcej hałasu niż konkurenci. Ale z wymienionych wyżej powodów wcale nie muszą się wstydzić czy chować za plecami pozostałej dwójki.

W końcu mówimy tu o rodzinnych limuzynach, które mają nas dowieźć do celu zrelaksowanych i wypoczętych - wyścigi spod świateł pozostawiają raczej samochodom typu GTI. Zresztą nawet najsłabsza pod względem mocy maksymalnej Lancia ("tylko" 105 KM) i tak nie zmienia się z tego powodu w jakąś zawalidrogę.

Jeśli pogonić jej 1,9-litrowy silnik, przyspieszy on do 100 km/h w ciągu 12,2 s, a 255 Nm przy 2000 obr./min swobodnie wystarczy, by objeżdżać na drodze co bardziej "niedzielnych" kierowców.

Wątpliwości co do włoskiego temperamentu budzi dość skromna w tym towarzystwie prędkość maksymalna, "zaledwie" 185 km/h. Także pod względem spalania (7,0 l/100 km) Lancia w negatywnym znaczeniu tego słowa obejmuje tu prowadzenie.

Tuż za nią plasuje się peugeotowski piękniś ze zużyciem paliwa wynoszącym 6,8 l/100 km

Jednak tu dzięki największemu zbiornikowi (70 l) możliwa jest podróż non stop z Paryża na przykład do Berlina. A przy tym jazda tym samochodem to czysta przyjemność.

Silnik pracuje ogromnie równomiernie i miękko, a 109 KM (bez intercoolera dostępny także z mocą 90 KM) wystarcza, by po 12,3 s osiągnąć 100 km/h. Zadziwiające jest tylko, że mimo maksymalnego momentu obrotowego (250 Nm) dostępnego już przy 1750 obr./min, elastyczność mierzona w sekundach jest gorsza niż u konkurentów.

Ale bez paniki - także i Peugeot nie zmusi nas do snucia się kilometrami za ciężarówką

A poza tym tylko Passat jest w stanie uciągnąć cięższą przyczepę, więc urlop w pełni kempingowy także nie stanowi problemu. W Peugeocie najbardziej zauważalne jest skąpienie miejsca - i to mimo poważnej przecież długości wynoszącej 4,6 m i największego rozstawu osi (2,7 m, jak w Passacie).

Na fotelach jest "delikatnie mówiąc nieco zbyt przytulnie, a 430 l bagażnika wymusza oszczędne podejście także do kwestii załadunku. Na pocieszenie jednak dostajemy od Francuzów 540-kilogramową ładowność oraz wysoki komfort podróży.

Komfortowo podróżuje się także w Lancii

Na dość skromnej w klasie średniej długości 4,47 m i rozstawie osi 2,6 m oferuje się nam przestronność dla pasażerów tylnej kanapy jak w Passacie - i to przy sportowo twardym zawieszeniu oraz znakomitych obiciach siedzeń.

Lancii można zarzucić tylko przesadnie oszczędne podejście do wykorzystania przestrzeni bagażowej: 420 litrów pojemności i 425 kg dopuszczalnej ładowności mogą oznaczać pewne rozterki podczas pakowania auta do wyjazdu.

Toyota jest zaledwie o 2 cm dłuższa od Lybry, ale jej wnętrze jest bardziej przestronne, szczególnie na przednich fotelach i w przepastnym bagażniku (500 l). 4,68-metrowy Passat niczym Avensisowi nie zaimponuje także w dziedzinie sprawności hamulców, Toyota zatrzymuje się bowiem z prędkości 100 km/h po 39,4 m. Ale ładowność Avensisa jest bardzo skromna (zaledwie 425 kg).

W Toyocie gwałtowna zmiana toru jazdy może zaskoczyć kierowcę. W Passacie zaś dopracowane zawieszenie sprawia, że żaden "łoś" nie będzie kierowcy straszyć w snach. Przeciętna ładowność (505 kg), ale wykończenie i materiały wysokiej jakości.

Przystępna też wydaje się cena

Ale nic dziwnego, gdyż wyposażenie standardowe Passata jest wręcz ubogie. Jako jedyny posiada kontrolę trakcji (EDS) i system przeglądów jeszcze co 15 tys. km. Peugeot HDi jest droższy prawie o 10 tys. zł, ale pod względem wyposażenia może posłużyć za wzór.

Lybra aktualnie jest niedostępna, a jej przyszłość na polskim rynku nie jest znana. Toyota z kolei nie planuje sprzedaży modelu Avensis z silnikiem D-4D.

Podsumowanie

Rywalizacja Toyoty z Volkswagenem jest bardzo zacięta. Niestety, ze względu na brak Avensis D-4D w ofercie na polskim rynku walka nie zostaje do końca rozstrzygnięta.

A kto wie, jaki byłby wynik?

Toyota bowiem pod względem układu jezdnego i komfortu oraz osiągów (oprócz prędkości maksymalnej) znacznie przewyższa model niemiecki. Nowemu silnikowi Toyoty zabrakło minimalnie kultury pracy i precyzji zmiany biegów.

Na zbliżonym poziomie rywalizowały ze sobą Peugeot i Lancia. Tu również nie można rozstrzygnąć do końca, który z nich był lepszy. Poziom przyspieszeń i elastyczności silników dieslowskich obydwa auta mają niemalże identyczny.

Model 406 HDi góruje jednak nad wszystkimi autami ładownością (540 kg). Nie jest z pewnością tani, ale posiada bogate wyposażenie seryjne i 12-letnią gwarancję perforacyjną.