BMW R nineT Scrambler to motocykl bez wątpienia ciekawy - podobnie jak wszystkie Scramblery, które w ostatnich latach cieszą się coraz większą sprzedażą. Swoją niecodzienną stylistyką nawiązują do motocyklowego dziedzictwa, czyli w tym przypadku maszyn z lat 50. i 60., a jak niektórzy twierdzą - lat 20. Scrambler to motocykl stylowy, który mimo „uterenowienia”, prędzej spotkamy na parkingu warszawskiej korporacji, niż podczas jazdy po bezdrożach.

BMW R nineT Scrambler - na miasto czy w teren? 

Scrambler od BMW robi duże wrażenie wizualne, choć jest jedynie jednym z wariantów całej serii motocykli z serii Heritage. Zmiany w stosunku do bazowego modelu R nineT są widoczne gołym okiem i podkreślają uterenowienie motocykla. Nie ma wątpliwości, do czego został stworzony. Na pewno nie jest to sprzęt do jazdy w trudnym terenie ani też motocykl szosowy. Dzięki temu BMW dobrze daje sobie radę w zmiennych warunkach, ale nie można oczekiwać cudów. Jeśli ktoś marzy o prawdziwej jeździe terenowej, powinien raczej pomyśleć o standardowym enduro. A jeśli kocha asfaltowe serpentyny, dla niego również znajdą się bardziej adekwatne warianty. Wiemy jednak, że o wyborze danego motocykla nie musi decydować rozsądek, tylko pragnienie i emocje.

O "scramblerowatości" R nineT świadczy kilka elementów. Już na pierwszy rzut oka widzimy opony, które umożliwiają jazdę w lekkim terenie. Bardzo dobrze radzą sobie na nieutwardzonych drogach i na szutrze. Kostka nie jest na tyle duża, aby BMW miało jakieś problemy na asfalcie. Motocykl i tak nie służy do rozwijania wielkich prędkości, choć zapas mocy i dźwięk wydobywający się z poprowadzonych górą wydechów (Akrapović) sprawia, że ma się poczucie sportowego charakteru maszyny.

Motocykl już od pierwszych sekund prowadzi się niezwykle łatwo, a waga 220 kg jest właściwie nieodczuwalna. Pozycja za kierownicą daje poczucie pewności i stabilności, a przy tym jest wygodna. Oprócz dobrego wyważenia motocykla i silnika typu bokser, łatwość opanowania BMW zawdzięczamy również wysokości siedziska, która wynosi zaledwie 820 mm. Nawet niższe osoby będą czuły się na nim dobrze i przed światłami postawią całą stopę na asfalcie. 

BMW R nineT Scrambler - nie na bogato

O parametrach jazdy informuje nas tylko jeden zegar z cyfrowym menu. Możemy dzięki niemu śledzić przebieg podróży, sprawdzać temperaturę silnika i tryb jazdy (w nowym modelu pojawiły się opcje Rain i Road). W trybie Dirt Mode można nieco bardziej poszaleć w terenie, gdyż systemy ASC i DTC działają wtedy później. Brakuje natomiast wskaźnika poziomu paliwa. O konieczności zjechania na stację informuje nas jedynie kontrolka rezerwy, co nie wszystkim musi się podobać - podobnie jak brak obrotomierza. 

Motocykl ma osiągać prędkość ponad 200 km/h, choć przy tego typu sylwetce wydaje się to być dość abstrakcyjne. Scrambler to nie turystyk i przy jeździe z prędkością 130 km/h zaczyna naprawdę mocno wiać. Trzeba to albo pokochać, albo wybrać inny sprzęt na długie trasy - bardziej turystyczny. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że motocykl jest bardzo żwawy i aż kusi, aby pojechać trochę szybciej i posłuchać pięknego odgłosu z wydechu. 

Na uwagę zasługuje zawieszenie, które choć nie terenowe, to zapewnia komfort na polskich, często wciąż nie najlepszych drogach. Scrambler świetnie czuje się poza miastem i dzielnie stawia czoła niedoskonałościom nawierzchni. Za ten komfort odpowiada klasyczny widelec teleskopowy o symbolicznie zwiększonym skoku w stosunku do modelu Pure. Jego prostota może nie wszystkim się podobać, ale to również ukłon w stronę klasyki. Tylne koło umiejscowione jest zaś na aluminiowym, jednostronnym wahaczu (Paralever). O nasze bezpieczeństwo dba zaś system kontroli trakcji ASC, który niweluje poślizg tylnego koła. R nineT posiada również system ABS Pro z dynamiczną kontrolą hamulców (DBC). Bezpieczeństwo, a przy tym komfort, zwiększa również adaptacyjne doświetlenie zakrętu. 

BMW R nineT Scrambler - radość z jazdy

Dla kogo więc jest Scrambler? To motocykl, który ma dać maksymalną radość swojemu użytkownikowi i idealnie sprawdzi się w czasie jednodniowych wypraw za miasto. W tego typu konstrukcjach nie ma sensu doszukiwanie się większej logiki. Scrambler ma pięknie i stylowo wyglądać, upajać dźwiękiem 109 konnego silnika i dawać właścicielowi odskocznię od zbyt poukładanej codzienności.

Inżynierowie BMW zadbali, aby ich Scrambler był niebanalny i cieszył zmysły. To motocykl dokładnie dla tego… kto chce mieć taki motocykl, bez względu na jego pewnego rodzaju niekonsekwencję. Ktoś powie, że to sprzęt uniwersalny. Moim zdaniem jednak nie możemy mówić o kompromisie. Raczej o bezkompromisowym dążeniu do wywoływania emocji u potencjalnych kupujących.