I nie chodzi tu wyłącznie o wydatki na paliwo, bywa bowiem, że są one tylko kroplą w morzu pieniędzy, które wydacie na utrzymanie wielkiej limuzyny. Prestiż za niewielkie pieniądze? Wydaje się być nieosiągalny.

Postanowiliśmy to sprawdzić, bo wersja, wersji nierówna i nawet w klasie F zdarzają się auta tańsze i droższe w utrzymaniu. Dzisiaj mały przewodnik po tym jakże trudnym gruncie. Zanim jednak wrzucicie sobie nasze propozycje w wyszukiwarki internetowych ogłoszeń, warto napisać jeszcze jedno. Zawsze ostrzegamy, że stan techniczny jest w przypadku auta używanego bardzo ważny.

Najgorsze silniki, gdy często zmienia się w nich olej potrafią służyć długo i bezawaryjnie, a dobrej jakości części zamienne mają kilkukrotnie wyższą żywotność niż tanie zamienniki z Chin. W klasie F to wszystko mnoży się dodatkowo razy 100, bo ceny napraw, ba nawet wymian eksploatacyjnych są bardzo wysokie. Zaniedbania, niedbałe naprawy powypadkowe, wydłużone w nieskończoność interwały to wszystko może się zemścić nie w setkach wydanych na naprawy, ale w tysiącach złotych! Jest to więc opcja tylko dla odważnych i uważnych.