- Główny inwestor chińskiej firmy Nio zaproponował, by producent rozszerzył portfolio o samochody hybrydowe, które sprawdzą się na rynkach ze słabo rozwiniętą infrastrukturą
- Pierwszy hybrydowy model marki Firefly wejdzie do produkcji w 2026 r. i zacznie trafiać do klientów w kolejnym roku
- Nio będzie projektować nowe auta tak, by spodobały się Europejczykom. Mają być ładne, zwinne, tanie i dysponować ogromnym zasięgiem. Brzmi jak przepis na hit?
Jeszcze do niedawna Europejczycy kojarzyli nazwę FireFly z gamą silnikową Fiata. Teraz skojarzenia będą zgoła inne – zaprowadzą klientów aż do Państwa Środka. Wszystko przez firmę Nio, która zdecydowała, że ochrzci tak (różnicą jest tylko pisownia drugiej litery F w nazwie) paletę samochodów wyposażonych w nowoczesne i ultrawydajne układy hybrydowe. Co ciekawe, będą to auta przeznaczone wyłącznie na rynki pozachińskie – na Bliski Wschód, Afrykę Północną i właśnie Europę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoNIO "odpali" markę Firefly już w 2026 r.
Premiera hybrydy Firefly jest zaplanowana na koniec 2026 r., a pierwsze dostawy mają ruszyć rok później – donosi Reuters. Zapowiedź pierwszego modelu ma pojawić się już 21 grudnia br. podczas dużego dorocznego wydarzenia. Nio chce dzięki tej marce zaistnieć na europejskim rynku samochodów masowych, dlatego auta Firefly będą projektowane tak, by odpowiadały europejskim gustom – mają być zwinne i kompaktowe.
Jednocześnie firma podkreśla, że na rodzimym rynku skupi się na pojazdach czysto elektrycznych z wymiennymi bateriami. Pomysł rozszerzenia portfolio o pojazdy hybrydowe zaistniał w głowie głównego inwestora Nio, czyli CYVN Holdings z Abu Zabi. Jego zdaniem marka Firefly pozwoli znacząco zwiększyć sprzedaż na zagranicznych rynkach, których infrastruktura nie jest jeszcze w pełni przygotowana na przejście na pojazdy elektryczne.
Hybrydy Firefly od Nio mogą zaskoczyć nas niską ceną
O jakich hybrydach mówi Nio? Na razie możemy tylko przypuszczać, że będą to hybrydy z wtyczką (PHEV-y), w których specjalizują się chińscy producenci. Ich zaawansowane konstrukcje są w dużej mierze podobne do klasycznych elektryków, ale dzięki dodatkowemu silnikowi spalinowemu mają znacznie większy zasięg – przekraczający 1000 km, a nawet zbliżający się do 2000 km (!). Auto o tak imponującym zasięgu pokazał niedawno BYD.
Samochody marki Firefly mogą być też dobrym sposobem na obejście unijnych ceł, które nałożono na chińskie pojazdy elektryczne. Hybrydy tymczasem nadal korzystają z taryf ulgowych, co wydaje się być atrakcyjną alternatywą dla eksportu do Europy. Więcej dowiemy się prawdopodobnie jeszcze przed końcem tego roku.