- Rozładowany akumulator jest bardziej podatny na zamarzanie, co może prowadzić do jego uszkodzenia
- W pełni naładowany akumulator wytrzymuje temperatury nawet do -65 st. C, podczas gdy rozładowany może zamarznąć przy dużo wyższych temperaturach
- Zamarznięcia akumulatora nie należy od razu ładować
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Wbrew obiegowym opiniom, sprawny i w pełni naładowany akumulator jest w stanie przetrwać nawet ekstremalne mrozy. Kłopoty zaczynają się, gdy gęstość elektrolitu spada. Do najczęstszych przyczyn należą głębokie rozładowanie, naturalne zużycie płyt, pobór prądu w instalacji elektrycznej oraz częste, krótkie trasy, które nie pozwalają alternatorowi naładować akumulatora do pełna.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Te trzy nawyki kierowców zimą skracają żywotność nowoczesnych samochodów. Też je masz?
Czy akumulator może zamarznąć?
Bateria rozruchowa w naszym samochodzie jest z reguły bardzo odporna na działanie mrozu, o ile oczywiście jest prawidłowo eksploatowania. Wytrzymałość akumulatora na niskie temperatury zależy bezpośrednio od jego stanu naładowania:
- 100 proc. naładowania: wytrzymuje nawet -65 st. C.
- 50 proc. naładowania: może zamarznąć już przy -30 st. C.
- Rozładowany: zamarza nawet przy -10 st. C.
Kiedy wiadomo, że akumulator zamarzł?
Z zamarznięciem elektrolitu mamy do czynienia, gdy m.in. widać wybrzuszoną obudowę, pęknięcia, wyciek elektrolitu no i oczywiście, gdy akumulator nie ma energii – to sygnały, że wewnątrz akumulatora powstała lodowa "kasza". W takiej sytuacji absolutnie nie wolno podejmować prób ładowania – grozi to nieodwracalnym uszkodzeniem, a nawet wybuchem.
Na szczęście to jeszcze nie oznacza, że akumulator nadaje się do utylizacji. Jeśli stwierdzimy, że z naszym akumulatorem dzieje się coś niedobrego, musimy najpierw wyjąć go z samochodu i przenieść do ciepłego miejsca. Później należy odczekać, aż nasza bateria się całkowicie rozmrozi w naturalny sposób, a następnie można podejmować próby ponownego ładowania. Warto też sprawdzić, czy obudowa od zamarznięcia nie została uszkodzona.
- Przeczytaj także: Lepiej utknąć w zaspie w aucie spalinowym czy w elektryku? Politycy opowiadają bzdury, taka jest prawda
Co zrobić, żeby akumulator się nie rozładował?
Żeby nie doprowadzić do zamarznięcia akumulatora, musimy go po prostu dobrze naładować. Sprawny i naładowany akumulator bez problemu uruchomi silnik nawet przy najgorszych mrozach występujących w Polsce. Jeśli więc jeździmy często po mieście, pokonując przy tym bardzo krótkie dystanse, warto czasem wziąć auto na dłuższą przejażdżkę, by umożliwić alternatorowi naładowanie akumulatora.
Przy trudnej dla naszej baterii eksploatacji, warto też pomyśleć o droższych, ale odporniejszych akumulatorach AGM lub GEL, które nawet częściowo rozładowane, są znacznie bardziej odporne na mróz – wytrzymują temperatury do -45 st. C. W przypadku tradycyjnych modeli kwasowo-ołowiowych kluczowe są regularne kontrole napięcia, stosowanie termoizolacyjnych pokrowców oraz dbanie o sprawność alternatora. Warto pamiętać, że każde zamrożenie akumulatora negatywnie wpływa na jego pojemność – nawet po skutecznej "reanimacji".