Logo

Polka pędziła 210 km/h pod prąd niemiecką autostradą. Policja musiała użyć kolczatki

Jak donosi niemiecka policja, cała sytuacja rozpoczęła się na wysokości miejscowości Pasewalk (Meklemburgia-Pomorze Przednie) ok. godz. 7:45. Jak się później okazało, polski kierowca wjechał na niewłaściwy pas ruchu. Jednak, zamiast szybko skorygować swój błąd, zaczął pędzić w kierunku Szczecina.
Na policję zaczęli dzwonić kierowcy przerażeni sytuacją, bo samochód nie tylko jechał pod prąd, ale robił to z ogromną prędkością. Niemiecka policja natychmiast wysłała w pogoń za kierowcą Kii aż siedem radiowozów. Funkcjonariusze używali zarówno świateł, jak i innych sygnałów ostrzegawczych. Wszystkie zostały jednak zignorowane. Kierowca nadal pędził pod prąd w kierunku Szczecina. Na wysokości Lubeki policja odnotowała prędkość 210 km/h.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Polski kierowca przejechał w ten sposób ok. 100 km. Służby musiały zamknąć autostradę i przekierować cały ruch na lokalne drogi. Policja podkreśla, że tylko dzięki temu nie doszło do tragedii. Kierowcę udało się zatrzymać dopiero za pomocą tzw. stop sticka — urządzenia działającego podobnie jak kolczatka. Jak się okazało, za kierownicą siedziała 37-latka z Polski.
Nie wiadomo dlaczego nie reagowała na wydawane przez policję sygnały. Po zatrzymaniu we krwi nie wykryto ani obecności narkotyków, ani alkoholu. Przeciwko 37-latce postępowanie karne za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
Data utworzenia:

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!