Zarówno dotychczasowi rządzący, jak i policjanci, wśród głównych zagrożeń na polskich drogach wymieniają pijanych kierowców. Faktycznie, nietrzeźwi, którzy prowadzą pojazdy, potrafią być bardzo niebezpieczni dla innych uczestników ruchu drogowego. Aby ograniczyć to negatywne zjawisko, w Polsce bardzo mocno zaostrzono prawo, które w odniesieniu do pijanych kierowców jest jednym z najsurowszych w całej Europie.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

"Trzeźwy poranek", który okazał się... trzeźwym porankiem

Chociaż co rusz policja podaje przykłady kolejnych nietrzeźwych kierowców, których zatrzymują funkcjonariusze lub inne służby, może okazać się, że problem jest mniejszy, niż nam się wydaje. W poniedziałek (13 listopada) od wczesnego ranka policjanci z Ogniwa Ruchu Drogowego oraz funkcjonariusze Komisariatu Policji w Rakoniewicach prowadzili akcję "Trzeźwy poranek". Ich celem było wyeliminowanie z ruchu drogowego pijanych kierowców.

W czasie trwania akcji funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości ponad tysiąca kierowców. To dość duża liczba i tym bardziej zaskakujący jest fakt, że policjanci zatrzymali zaledwie dwóch kierujących, którzy przekroczyli dopuszczalny limit. Oczywiście, ideałem byłoby, gdyby nie zatrzymali nikogo, ale biorąc pod uwagę to, jak wiele pijanych osób siadało kiedyś za kierownicę, ten wynik może napawać optymizmem.

Jeden nietrzeźwy, drugi w stanie po użyciu alkoholu

Pierwszym z zatrzymanych był 53-letni kierowca Volkswagena. Po sprawdzeniu mężczyzny okazało się, że ten ma 0,71 promila alkoholu w organizmie. Zaledwie godzinę później mundurowi zatrzymali kierowcę MAN-a. W jego przypadku pomiar dał wynik 0,23 mg/l (0,48 promila) alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja przekazała, że obaj kierowcy stracili już prawa jazdy. Teraz o dalszym losie mężczyzn będzie decydował sąd.