Lamborghini Urus najszybszym SUV-em na Pikes Peak. Pobił rekord Bentleya Bentaygi [WIDEO]

Ewa Czechowska
Ewa Czechowska
  • Kręta droga, znaczne różnice wysokości i zmienne warunki pogodowe na trasie to duże wyzwanie dla startujących pojazdów
  • Napędzany zmodernizowanym V8 biturbo Urus pokonał trasę wyraźnie szybciej niż spokrewniona technicznie Bentayga, dowodząc sportowych ambicji
  • Zwycięskie auto miało wszystkie zabezpieczenia wymagane na trasie wyścigu, a jego atutem były nowo skonstruowane opony
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Lekko zamaskowanego Lamborghi Urusa w tegorocznej edycji Race to the Clouds, jak bywa nazywany najstarszy i najsłynniejszy górski wyścig świata, poprowadził Simone Faggioli, kierowca testowy Pirelli, mistrz tych zawodów z 2018 r. Znów doskonale poradził sobie na liczącej 156 zakrętów stromej trasie.
Inaczej niż cztery lata temu Bentayga, skonstruowana zresztą na tej samej platformie co Urus, zwycięski SUV Lamborghini nie został zgłoszony do oficjalnego wyścigu. Jednak czas przejazdu Urusa zarejestrowali kontrolerzy zawodów Pikes Peak International Hill Climb, liczy się więc jako rekord. SUV Bentleya przejechał tę trasę w 2018 r. w 10 min 49.902 s.

Lamborghini Urus po face liftingu jeszcze w tym miesiącu

Wysłanie Lamborghini Urusa na trasę słynnego wyścigu, w którym auto musi się ostro wspinać pod górę (przewyższenie 1439 m) po krętej drodze o średnim nachyleniu 7 proc. i przekroczyć metę na wysokości 4302 m n.p.m. to oczywiście dobry sposób na promocję poliftingowej wersji SUV-a. Wygranie Pikes Peak w swojej kategorii to dodatkowy superbonus. Jak będzie ostatecznie wyglądać zmodernizowany Urus dowiemy się pod koniec miesiąca. Do napędzania go posłuży V8 biturbo, prawdopodobnie nieco mocniejsze niż dotychczasowy silnik 4.0 (650 KM, 850 Nm).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zgodnie z zasadami imprezy Urus był wyposażony w klatkę bezpieczeństwa, fotele wyścigowe, sześciopunktowe pasy i system gaśniczy. W dodatku Pirelli przygotowało specjalne semislicki, dopasowane do wymagań sportowego SUV-a. Powstały we współpracy z Lamborghini Pirelli P Zero Trofeo R (w rozmiarze 285/40 R 22 przód i 325/35 R22 tył) sprzyjazjące wysokim osiągom zarówno na suchym asfalcie i w wysokich temperaturach, jak i na mokrych nawierzchniach przy niższych wartościach temperatury, miały na pewno swój udział w sukcesie na Pikes Peak.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Ewa Czechowska
Ewa Czechowska

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu