Biały szlam pod korkiem wlewu oleju? Nie chcę cię straszyć, ale to na pewno uszczelka pod głowicą, kolego. A jeśli jeszcze do tego płyn w zbiorniczku „bąbluje” i kipi, to już na pewno masz pozamiatane. Dymi na biało? No to na pewno uszczelka pod głowicą, szykuj kasę. Podobnych mądrości można na forach znaleźć tysiące, a niektórym mniej odpornym czytelnikom w takim momencie zaczyna robić się duszno.

Sęk w tym, że podobne objawy jak w przypadku przepalonej uszczelki daje co najmniej kilka innych, z reguły mniej groźnych usterek. Rozwiązanie jest proste: zamiast niepotrzebnie stresować się przed komputerem, kupcie – np. w internecie – prosty zestaw do wykrywania spalin (a dokładniej: CO2) w układzie chłodzenia.

Sprawdź, czy nie masz uszkodzonej uszczelki głowicy

Brzmi groźnie, ale w rzeczywistości tester jest banalnie prosty w użyciu, poradzi sobie z nim w kilka minut nawet średnio utalentowany amator, a wynik najczęściej rozstrzyga kwestię szczelności uszczelki. W razie wątpliwości jedźcie do dobrego mechanika, który przeprowadzi podobną próbę, tyle że za pomocą profesjonalnego sprzętu.A co, jeśli naprawa rzeczywiście okaże się konieczna? O tym dalej.

Na początek kilka słów teorii

Uszczelka między głowicą a blokiem silnika z reguły jest wykonana z kilku warstw materiałów, często używa się kompozytów lub metali, np. stali. W sporcie niekiedy stosowane są uszczelki miedziane, gdyż znacznie lepiej odprowadzają ciepło z bloku.

Warto wiedzieć o tym, że wspomniana uszczelka jest narażona na ciężkie warunki pracy – wysokie ciśnienie (nawet do 2 tys. barów!) i duże wahania temperatur (od ujemnych po kilkaset stopni Celsjusza); niezbyt korzystną gospodarkę cieplną mają zwłaszcza nowoczesne silniki benzynowe o niskiej pojemności skokowej i wysokiej mocy.

Jednak gdy wszystkie parametry pracy jednostki mieszczą się w normie przewidzianej przez producenta, a uszczelka nie ma wady fabrycznej, to powinna ona wytrzymać długie lata. Problem pojawia się wówczas, gdy z jakiegoś powodu dojdzie do zbyt dużego i niekontrolowanego wzrostu temperatury w obrębie bloku i (lub) głowicy.

Przyczyn przegrzania silnika jest wiele...

...od nieszczelności w układzie chłodzenia przez problem z pompą wody lub termostatem aż po usterkę któregoś z wtryskiwaczy (zbyt wysoka temperatura spalania w dieslu), źle wyregulowany skład mieszanki w motorze benzynowym (spalanie stukowe) lub niepoprawnie skalibrowaną instalację LPG.

Najbardziej spektakularne rezultaty daje zwykłe „ugotowanie” silnika w następstwie usterki układu chłodzenia albo zastosowania wody zamiast chłodziwa (np. kłęby dymu spod maski). Natomiast „miejscowego” przegrzania, które jest efektem np. długotrwałego spalania stukowego, zauważyć się po prostu nie da. Sęk w tym, że w obu przypadkach może dojść – i z reguły dochodzi – do uszkodzenia uszczelki pod głowicą.

Skutek: do cylindrów zaczyna dostawać się płyn chłodzący, a samochód zostawia za sobą kłęby gęstego białego dymu.

Diagnostyka i naprawa uszkodzonej uszczelki pod głowicą

Gdy kilka niepokojących symptomów (patrz ramka po lewej) pojawi się naraz, prawdopodobieństwo problemów z uszczelką jest wysokie, ale nawet to nie przesądza sprawy jednoznacznie.

Ważne: wymiana uszczelki to poważna operacja, wymagająca demontażu wielu elementów (z reguły np. napędu rozrządu), więc przy okazji radzimy zainwestować w dobre nowe części. Pamiętajcie też o tym, że w mocno przegrzanym silniku może dojść do pęknięcia głowicy i sama wymiana uszczelki nie załatwi sprawy.

Na baczności muszą się też mieć właściciele aluminiowych diesli (zwłaszcza 2.0 i 2.2 D-4D Toyoty), w których dochodzi do tzw. erozji głowicy, a objawy jak najbardziej przypominają wypaloną uszczelkę. Wymiana tej części może pomóc, tyle że... na niezbyt długo. Usterka i tak powróci.

Jak poznać, że doszło do przepalenia uszczelki?

Przede wszystkim, żeby uniknąć niepotrzebnych nerwów, nie wczytujcie się zbyt starannie w mądrości głoszone przez internetowych fachowców gawędziarzy. Objawów wskazujących na problem z uszczelką jest co najmniej kilka, ale – wbrew temu, co można przeczytać lub usłyszeć – często świadczą one o zupełnie innej awarii lub... o jej braku.

Biały dym z wydechu nowoczesnego diesla może pojawić się na przykład w chwili, gdy wypala się filtr cząstek stałych. Co ciekawe, jeśli w internetową wyszukiwarkę zacznie się wpisywać hasło „uszczelka pod...”, to pierwszą podpowiedzią z reguły będzie „uszczelka pod głowicą objawy”. Nic dziwnego, usunięcie awarii trochę kosztuje, więc każdy chciałby wiedzieć, czy przypadkiem nie trafiło właśnie na niego.

W galerii przedstawiamy zatem listę objawów najczęściej kojarzonych z przepaloną uszczelką – gdy kilka z nich występuje jednocześnie, ryzyko uszkodzenia jej jest duże. Ważne – na obniżenie trwałości uszczelki podgłowicowej duży wpływ mają: niesprawny układ chłodzenia, niewłaściwy montaż instalacji gazowej i zbyt mocny (lub niefachowy) tuning. Poszukiwanie usterki rozpoczynamy od sprawdzenia poziom płynu, działania dmuchawy chłodnicy i odpowietrzamy układ (objawy podobne do zniszczonej uszczelki!).

Ile kosztuje naprawa uszkodzonej uszczelki pod głowicą?

Wszystko zależy od tego, ile dodatkowych czynności będzie trzeba wykonać przy okazji wymiany uszczelki. Ten element nie jest drogi – kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset zł (silniki widlaste mają dwie głowice) – ale do tego należy doliczyć m.in. planowanie głowicy (150-400 zł; wbrew temu, co twierdzą niektórzy, to zwykle konieczne), kontrolę i ewentualną wymianę lub czyszczenie prowadnic, uszczelniaczy i gniazd zaworowych.

Radzimy zainwestować w nowe śruby głowicy i – obowiązkowo – w napęd rozrządu, bo ponowny montaż starych części to w tym wypadku po prostu dobrowolne proszenie się o kłopoty. Przy okazji wymiany uszczelki odpowiedzialny mechanik skontroluje uszczelniacze wałków rozrządu, a także sprawdzi i usunie przyczynę awarii. Zawsze wymienia się również chłodziwo, trzeba zalać świeży olej.

Od 750 zł - zapłacicie za wymianę uszczelki w silniku R4. Cena dotyczy robocizny (wraz z planowaniem), bez płynów.

Od 250 zł - do nawet 1000 zł zapłacicie za wymianę napędu rozrządu. Cena zależy od silnika i dostępu do napędu rozrządu.

Od 1300 zł - Przeciętny koszt wymiany uszczelki wraz z naprawą głowicy. W dużym silniku może to być jednak i ponad 2000 zł.

Zamiast paniki – dobra diagnostyka

Uszczelka pod głowicą to dość delikatna sprawa: z jednej strony objawy jej przepalenia łatwo pomylić z niegroźną awarią. Nieuczciwi mechanicy naciągacze tylko czyhają na takie okazje... Z drugiej – długotrwała jazda z niesprawną uszczelką skutecznie zamorduje silnik w każdym samochodzie. Dlatego tak ważna jest poprawna diagnostyka, a gdy naprawa faktycznie będzie konieczna, trzeba sprawdzić też stan głowicy i ustalić, co tak naprawdę doprowadziło do zniszczenia uszczelki.

Teraz samodzielnie zdiagnozujesz podstawowe elementy swojego auta. Z tymi narzędziami nie będzie to trudne!