- Wiele elektryków dostępnych na rynku pochodzi z importu
- Sten techniczny wielu używanych aut elektrycznych często bywa daleki od oczekiwań
- Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
W mało której dziedzinie motoryzacji postęp jest tak widoczny, jak w przypadku aut elektrycznych. Bo o ile jeszcze 10 lat temu zasięg rzędu 100 km był powodem do dumy i dawał powód do przechwalania się nim w prospekcie reklamowym, o tyle dziś mówimy o wartościach o wiele, wiele wyższych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wspominamy o tym dlatego, że dziś wiele aut elektrycznych trafiających do nas z zagranicy to właśnie modele starszej generacji (np. i-MiEV, Fiat 500e, Nissan Leaf I), na dodatek takie, w których bateria (zespół akumulatorów trakcyjnych) może być już nieco zużyta i mieć pojemność znacznie niższą od nominalnej. Kończy się to tym, że ktoś z radością kupuje elektryka w dobrej cenie, a potem "na dzień dobry" oddaje akumulatory do regeneracji lub płaci za wymianę. Bo zamiast zasięgu rzędu np. 130--160 km udaje się, przy dobrych wiatrach, uzyskać np. 50-60 km. A tyle pokonują sprawne i nowe hybrydy plug-in.
Pamiętaj – część używanych aut elektrycznych trafia do nas bez baterii. Bo albo był to element jedynie wydzierżawiony od producenta (tak robiło np. Renault) i po zakończeniu umowy musiał zostać zwrócony, albo doszło do jego uszkodzenia/awarii. Takie auta poznasz zazwyczaj po podejrzanie niskiej cenie.
Dodatkowy kłopot stanowi to, że część z wystawionych w polskim internecie "okazji" to samochody po wypadkach, część – po flotach i wypożyczalniach. Samochód elektryczny po dużym "dzwonie" to – tak jak i hybryda – zazwyczaj raczej średni pomysł.
Jaki jest średni żywot baterii trakcyjnych? Trudno to jednoznacznie określić. Z jednej strony producenci często oferują długą gwarancję na ten element (np. 8 lat lub 160 tys. km; uwaga – łatwo ją stracić w wyniku np. niefachowej naprawy), z drugiej – ogniwa potrafią wytrzymać nawet i 250-300 tys. km. I nadal mają pojemność jedynie o kilka procent mniejszą od nominalnej. A są i 5— lub 6-letnie elektryki, w których bateria nadaje się do wymiany/regeneracji.
Dlatego podstawa w przypadku zakupu auta elektrycznego to diagnostyka – i to taka z naciskiem na sprawdzenie stanu baterii. Ponadto wykonana przez kogoś, kto się na elektrycznych samochodach zna i wie, czego szukać. Samodzielnie możesz w ramach jazdy próbnej – jeśli się da – doładować baterię do pełna i sprawdzić, czy zasięg ubywa proporcjonalnie do przejechanych kilometrów.
Jak wygląda sytuacja rynkowa? Najtańsze jeżdżące elektryki kosztują od ok. 20 tys. zł i są to modele tzw. pierwszej generacji (np. Mitsubishi i-MiEV i siostrzane Peugeot iOn/Citroën C-Zero), które np. za granicą wysłużyły już swoje i zostały przez swoich właścicieli zamienione na świeże auta elektryczne o większym zasięgu. Tak jak wspomnieliśmy, trafiają się auta bez ogniw (zwłaszcza Renault), ale zakup takiego egzemplarza powinien być dobrze przemyślany – nowe baterie są drogie, a wynajmu, tak jak w wypadku fabrycznie nowego auta, Renault nie praktykuje.
Do najpopularniejszych aut elektrycznych dostępnych na naszym rynku zaliczają się m.in. BMW i3, Fiat 500e, Nissan Leaf oraz Renault ZOE, ale powoli zaczynają się pojawiać i młodsze auta (np. Hyundai Kona Electric). Pamiętaj o tym, że np. w przypadku i3 łatwo natknąć się na egzemplarz po wypożyczalni, zaś Fiat 500e nigdy nie był oferowany w Europie, lecz w USA (wybrane stany) – dokładna weryfikacja historii i bezwypadkowości jest bardzo mocno wskazana. Także w przypadku np. Tesli spoza rynku UE.
Auto Świat
Wraz z rosnącą popularnością usług typu carsharing (tzw. wypożyczalnie na minuty) rośnie też popularność aut elektrycznych dostępnych na minuty. To dobrze o tyle, że jadąc takim autem, można – jak i każdym elektrykiem – korzystać z większości buspasów, co pozwala omijać w ten sposób korki. A przynajmniej częściowo. Druga strona medalu: wystarczy popatrzeć, jak takie auta są eksploatowane – wielu wypożyczających ciśnie "gaz" do deski, atakuje szybko krawężniki, niespecjalnie przejmując się przy okazji stanem wnętrza auta. Po czasie niektóre z tych pojazdów trafiają na rynek wtórny (oczywiście, po uprzednim zdjęciu oznaczeń i oklein), nierzadko są oferowane przez handlarzy podających się za osoby prywatne. Czy warto się takim pojazdem zainteresować? Ceny zazwyczaj są atrakcyjne, ale zalecamy dogłębną kontrolę auta przez wykwalifikowany warsztat. Ryzyko usterek jest, niestety, stosunkowo wysokie.
Wraz z rosnącą popularnością usług typu carsharing (tzw. wypożyczalnie na minuty) rośnie też popularność aut elektrycznych dostępnych na minuty. To dobrze o tyle, że jadąc takim autem, można – jak i każdym elektrykiem – korzystać z większości buspasów, co pozwala omijać w ten sposób korki. A przynajmniej częściowo. Druga strona medalu: wystarczy popatrzeć, jak takie auta są eksploatowane – wielu wypożyczających ciśnie "gaz" do deski, atakuje szybko krawężniki, niespecjalnie przejmując się przy okazji stanem wnętrza auta. Po czasie niektóre z tych pojazdów trafiają na rynek wtórny (oczywiście, po uprzednim zdjęciu oznaczeń i oklein), nierzadko są oferowane przez handlarzy podających się za osoby prywatne. Czy warto się takim pojazdem zainteresować? Ceny zazwyczaj są atrakcyjne, ale zalecamy dogłębną kontrolę auta przez wykwalifikowany warsztat. Ryzyko usterek jest, niestety, stosunkowo wysokie.
Auto Świat
BMW i3 to jeden z popularniejszych modeli elektrycznych na rynku wtórnym. Różne pojemności baterii (22,6, 33 lub 42,2 kWh), realny zasięg: 130-250 km.
BMW i3 zalety - wysoka podaż, dużo aut z polskiego rynku, dość przestronna kabina, niezła funkcjonalność, niezły dostęp do serwisu i części, dostępny range extender.
BMW i3 wady - sporo aut po wypożyczalniach i carsharingu, utrudnione bywają naprawy powypadkowe (np. włókno węglowe, tworzywa sztuczne).
BMW i3 to jeden z popularniejszych modeli elektrycznych na rynku wtórnym. Różne pojemności baterii (22,6, 33 lub 42,2 kWh), realny zasięg: 130-250 km.
BMW i3 zalety - wysoka podaż, dużo aut z polskiego rynku, dość przestronna kabina, niezła funkcjonalność, niezły dostęp do serwisu i części, dostępny range extender.
BMW i3 wady - sporo aut po wypożyczalniach i carsharingu, utrudnione bywają naprawy powypadkowe (np. włókno węglowe, tworzywa sztuczne).
Fiat
W Europie elektryczny Fiat 500 jest dostępny od niedawna, za to Amerykanie (Kalifornia, Oregon) mogli kupować auto od przełomu 2012/13 r. Wszystkie auta dostępne na naszym rynku to zatem prywatny import. Baterie 24 kWh, realny zasięg: 120-150 km.
Używany Fiat 500e zalety - stosunkowo duży wybór egzemplarzy (zwłaszcza na tle innych elektryków), zwinność w mieście, stylowy wygląd, niezawodna (zazwyczaj) technika.
Używany Fiat 500e wady - ryzyko trafienia auta po szkodzie, potencjalny problem z niektórymi częściami (np. fabrycznie nowe zderzaki), ograniczona funkcjonalność.
W Europie elektryczny Fiat 500 jest dostępny od niedawna, za to Amerykanie (Kalifornia, Oregon) mogli kupować auto od przełomu 2012/13 r. Wszystkie auta dostępne na naszym rynku to zatem prywatny import. Baterie 24 kWh, realny zasięg: 120-150 km.
Używany Fiat 500e zalety - stosunkowo duży wybór egzemplarzy (zwłaszcza na tle innych elektryków), zwinność w mieście, stylowy wygląd, niezawodna (zazwyczaj) technika.
Używany Fiat 500e wady - ryzyko trafienia auta po szkodzie, potencjalny problem z niektórymi częściami (np. fabrycznie nowe zderzaki), ograniczona funkcjonalność.
Auto Świat
Używany Nissan Leaf I to jedna ze starszych propozycji w zestawieniu, do tego jedna z tańszych – ceny już od ok. 30 tys. zł. Ale uwaga: egzemplarze z początku produkcji mogą być już zużyte (baterie!) – dotyczy zwłaszcza tych z krajów o ciepłym klimacie (brak chłodzenia akumulatorów).
Używany Nissan Leaf I zalety - stosunkowo atrakcyjna cena zakupu, niezły dostęp do części zamiennych, wystarczająco funkcjonalne wnętrze.
Używany Nissan Leaf I wady - wiele egzemplarzy mocno zajechanych, auta z początku produkcji mogą mieć już mocno zdegradowaną baterię.
Używany Nissan Leaf I to jedna ze starszych propozycji w zestawieniu, do tego jedna z tańszych – ceny już od ok. 30 tys. zł. Ale uwaga: egzemplarze z początku produkcji mogą być już zużyte (baterie!) – dotyczy zwłaszcza tych z krajów o ciepłym klimacie (brak chłodzenia akumulatorów).
Używany Nissan Leaf I zalety - stosunkowo atrakcyjna cena zakupu, niezły dostęp do części zamiennych, wystarczająco funkcjonalne wnętrze.
Używany Nissan Leaf I wady - wiele egzemplarzy mocno zajechanych, auta z początku produkcji mogą mieć już mocno zdegradowaną baterię.
Auto Świat
Niezły wybór aut, do tego wiele kombinacji silników i pojemności akumulatorów. Realny zasięg egzemplarzy z lat 2012-15 przeważnie nie przekracza 100-150 km, część aut sprzedawana jest bez baterii.
Używane Renault Zoe I zalety - stosunkowo wysoka podaż, względnie niskie koszty obsługi (jak na elektryka, rzecz jasna), wysoka trwałość i mało problemów mechanicznych.
Używane Renault Zoe I wady - starsze auta mogą mieć już stosunkowo mały zasięg, dużo egzemplarzy z Francji po stłuczkach i (lub) bez zestawu baterii – zakup nowej bywa kosztowny.
Niezły wybór aut, do tego wiele kombinacji silników i pojemności akumulatorów. Realny zasięg egzemplarzy z lat 2012-15 przeważnie nie przekracza 100-150 km, część aut sprzedawana jest bez baterii.
Używane Renault Zoe I zalety - stosunkowo wysoka podaż, względnie niskie koszty obsługi (jak na elektryka, rzecz jasna), wysoka trwałość i mało problemów mechanicznych.
Używane Renault Zoe I wady - starsze auta mogą mieć już stosunkowo mały zasięg, dużo egzemplarzy z Francji po stłuczkach i (lub) bez zestawu baterii – zakup nowej bywa kosztowny.
Auto Świat
Tesla Model S to król elektromobilności, zwłaszcza tej z pierwszych lat – Model S pojawił się na rynku już w 2012 r. Kusi prestiżem, komfortem i osiągami, nieco lepsze mogłoby za to być wykończenie niektórych detali.
Używana Tesla Model S zalety - osiągi, zasięg, prestiż: Tesla to coś więcej niż zwykły elektryk. Do tego ewentualny dostęp do sieci szybkich ładowarek Supercharger.
Używana Tesla Model S wady - spora awaryjność starszych aut, braki w spasowaniu elementów wnętrza i nadwozia, część egzemplarzy zajechanych i po wypadkach.
Tesla Model S to król elektromobilności, zwłaszcza tej z pierwszych lat – Model S pojawił się na rynku już w 2012 r. Kusi prestiżem, komfortem i osiągami, nieco lepsze mogłoby za to być wykończenie niektórych detali.
Używana Tesla Model S zalety - osiągi, zasięg, prestiż: Tesla to coś więcej niż zwykły elektryk. Do tego ewentualny dostęp do sieci szybkich ładowarek Supercharger.
Używana Tesla Model S wady - spora awaryjność starszych aut, braki w spasowaniu elementów wnętrza i nadwozia, część egzemplarzy zajechanych i po wypadkach.