Logo

Samochody elektryczne w abonamencie – tańsze niż spalinowe

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Dodaj w Google
  • Powoli pojawiają się pierwsze oferty najmu nowych aut uwzględniające dotację dla odmian elektrycznych
  • Są już pierwsze propozycje wynajmu długoterminowego w których wariant elektryczny jest droższy od benzynowego. Dobrym przykładem jest Peugeot 2008
  • Samochody elektryczną stają się tańsze także od popularnych odmian wysokoprężnych i hybrydowych
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Taniej to mało powiedziane. Poszukujący samochodu w ramach wynajmu długoterminowego mogą bowiem sporo zaoszczędzić wybierając samochód elektryczny w miejsce spalinowego. Wyraźne obniżki pojawiły się po uwzględnieniu dotacji z programu "Mój Elektryk" prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Firmy leasingowe mają czym kusić.
Na Teslę 3 (odmiana Standard Plus) wystarczy w Arvalu 1999 zł (rata netto przez 36 miesięcy) przy założeniu rocznego przebiegu nieprzekraczającego 15 tys. km. Przy tych samych warunkach na hybrydowego Peugeota 508 w odmianie Allure Pack 225 KM trzeba będzie wydać 2389 zł miesięcznie. Za Volkswagena Passata 2.0 TDI zapłacimy zaś 2309 zł a za Toyotę Camry 2009 zł. Na tym nie koniec niespodzianek.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Benzynowy Peugeot droższy od elektrycznego

Elektryczny Opel Mokka (miesięczna rata netto wynosi 1079 zł) kosztuje mniej niż hybrydowa Toyota Yaris czy benzynowy Volkswagen Golf (1359 zł). Spalinowy Peugeot 2008 z silnikiem 1,2 l o mocy 130 KM (rata 1219 zł) okazuje się droższy od elektrycznej wersji e-2008 (1149 zł). Na dodatek w koszt miesięcznej raty wliczono jeszcze usługę spalinowego auta zastępczego na wypadek wyjazdów w dłuższe trasy (opcja na okres 4 tygodni w roku).

Przeczytaj też:

Bez trudu wynajmiemy także rynkowe nowości takie jak np. BMW iX3. Za model o mocy 286 KM trzeba przygotować 2740 zł netto w firmie Alphabet (kontrakt na 48 miesięcy). To o kilkaset zł mniej niż w przypadku słabszego wysokoprężnego Mercedesa GLE 300d (moc 245 KM) za który przez 36 miesięcy (brak ofert na dłuższy okres) trzeba płacić 3229 zł netto. To nawet o kilkadziesiąt zł mniej niż w przypadku elektrycznej odmiany Hyundai Kona (kontrakt na 36 miesięcy z ratą 2789 zł netto).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Rata netto - nieco ponad 200 zł różnicy

Choć jeszcze nie wszyscy uwzględnili program dotacji, to jednak nietrudno zauważyć, że różnice między modelami spalinowymi a elektrycznymi nie są już tak spore jak można byłoby oczekiwać. Dobrym przykładem jest najnowszy Citroen C4. W Car Lease różnica pomiędzy e-C4 oraz benzynowym C4 (oba w wersji Shine) to nieco ponad 200 zł (odpowiednio 1684 zł i 1475 zł netto). W Carsmile zaś nieco ponad 300 zł dzieli droższą elektryczną Mokkę od spalinowej (odpowiednio 1352 zł i 1007 zł netto).
Nietrudno o wrażenie, że na kolejne oferty z uwzględnioną dotacją dla przedsiębiorców nie trzeba będzie długo czekać. O ile jednak konstruowanie stosownych ofert nie powinno być zbyt trudne to z pewnością wyzwaniem staje się dostępność nowych aut. W czasach problemów z dostawami komponentów może się okazać, że na wymarzone auto trzeba będzie poczekać zaskakująco długo.
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!