Hyundai Kona Electric 64 kWh – trochę dziwaczka, ale cię przeKONA

Błażej Buliński
Błażej Buliński
  • Gniazdko z przodu wygląda dziwnie, ale jest praktyczne – nie trzeba „kombinować” którą stroną podjechać do ładowarki
  • Z przodu Kony zniknęły ryflowanie i srebrna listwa, nowe są też reflektory, błotniki już nie mają kontrastowego koloru
  • W zimowych warunkach realny zasięg wynosi od 290 do nawet 477 km
Elektryczna wersja Hyundaia Kony pojawiła się na rynku raptem 2,5 roku temu. W międzyczasie zadebiutowało kilku konkurentów, jednak Koreańczycy uznali, że lifting wyglądu wystarczy, by móc dalej rywalizować ze świeższymi crossoverami na prąd Mazdy, Opla, Peugeota, Citroëna czy DS-a. Produkowany w Czechach i nazwany na cześć regionu administracyjnego na Hawajach poręczny wóz nadal ma mocne argumenty, mimo że mogłoby się wydawać, że technika elektrycznego napędu będzie szybko ewoluować.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu