• Od przyszłego roku Lotus ma się stać marką samochodów sportowych z elektrycznym napędem, pojawi się także pierwszy SUV
  • Na pożegnanie Brytyjczycy przygotowali klasyczne coupé ze spalinowym V6, do którego dołączy wersja 4-cylindrowa z silnikiem AMG
  • Emira jest lekka jak na Lotusa przystało i dopracowana pod względem aerodynamiki, co daje kierowcy wiele frajdy
  • Niestety, Lotus nie ma (już) oficjalnego importera w Polsce, sportowe auta tej marki trafiają do nas z prywatnego importu

Elektromobilność przeraża tradycjonalistów, inni dostrzegają w niej szansę. Lotus należy do tych "innych". Firma z angielskiego Hethel, specjalizująca się w produkcji lekkich aut sportowych, ostatnio wstrzymała wytwarzanie Elise, Exige i Evory. Jednak na czas transformacji, zanim w przyszłym roku pojawią się elektryczne modele, zdecydowała się na wypuszczenie w świat jeszcze jednego klasycznego samochodu sportowego z silnikiem spalinowym. Nadano mu nazwę "Emira".

Pod względem koncepcji nowy sportowiec napędzany centralnie zainstalowanym V6 jest znacznie lepiej przystosowany do codziennego użytku niż którykolwiek dotychczasowy Lotus. Nie stracił przy tym nic z charakterystycznego dla marki talentu rozwijania dynamiki poprzecznej ani na zwykłej drodze, ani na torze wyścigowym.

W pierwszej kolejności za kabiną pasażerską umieszczono 3,5-litrowe doładowane kompresorem V6 o mocy 400 KM z genami Toyoty. Następnie, w przyszłym roku, Lotus uzupełni ofertę o wersję z czterocylindrowym turbodoładowanym silnikiem o mocy 360 KM, pochodzącym z AMG A 45 i współpracującym z ośmiostopniową dwusprzęgłową skrzynią biegów. Emira z V6 oferowana jest natomiast do wyboru – z purystyczną, wymagającą trochę siły ręcznie przełączaną skrzynią lub z sześciostopniowym automatem. Nasza rada: samodzielnie zmieniać biegi. Automatyczna skrzynia nie daje frajdy, ospale reaguje, łopatki przy kierownicy są trudno dostępne, leżą za blisko kolumny i nie zapewniają dobrej informacji zwrotnej.

Lotus Emira daje nieskończoną radość z jazdy

Opracowując układ jezdny Emiry, Lotus zdecydował się na ewolucję zawieszenia Evory – poszerzył rozstaw kół i rozwinął samodzielnie układ kierowniczy, rezygnując z poprzedniego, zakupionego. Czy to da się wyczuć? Jeszcze jak! Przednia oś reaguje wspaniale, a jeśli ktoś w zakrętach pobawi się trochę gazem, może dzięki powstałej zmianie obciążenia radośnie zarzucić tyłem.

Pod względem osiągów silniki Emiry niewiele się różnią. Czterocylindrowiec przyspiesza auto do setki nieco szybciej (4,2 do 4,3 s), za to V6 rozwija o 7 km/h wyższą prędkość maksymalną (290 do 283 km/h). Masa własna najlżejszej wersji to 1405 kg (wg DIN).

Wewnątrz Emira zdumiewa niewidzianą wcześniej nowoczesnością. Centralny ekran dotykowy o przekątnej 10,25 cala ma techniczną grafikę i nieobce są mu wszelkie sztuczki. Pod względem ceny bogato wyposażona First Edition startuje od 95 995 euro (Niemcy). Czterocylindrowiec i skromniej wyposażone wersje bazowe pojawią się na początku 2023 r.

Lotus Emira — naszym zdaniem

Emira to takie małe dzieło sztuki wykonane przez Lotusa na pożegnanie klasycznej "spalinowej" motoryzacji, udowadniające, jak wiele angielski producent potrafi w kwestii lekkich samochodów sportowych. Emirą jeździ się absolutnie wspaniale. Jednocześnie "ostatni taki Lotus" budzi ciekawość, co Brytyjczycy zrobią w przyszłości, gdy przełożą swoje doświadczenia na zapowiadane już na przyszły rok samochody z napędem elektrycznym, w tym po raz pierwszy – SUV Eletre.

Dane Lotusa Emiry

Silnik V6, z kompresorem, umieszczony centralnie wzdłużnie
Pojemność 3456 cm3
Moc 400 KM
Maksymalny moment obr. 420 Nm
Napęd/skrzynia biegów na tylne koła/man. 6b
Długość/szerokość/wysokość 4412/1895/1225 mm
Rozstaw osi 2575 mm
Masa własna od 1405 kg
Pojemność bagażnika 151 + 208 l
Przyspieszenie 0-100 km/h 4,3 s
V maks. 290 km/h
Zużycie paliw bd.
Cena od 95 995 euro (Niemcy, w Polsce Lotus dostępny tylko z prywatnego importu)