Audi A8 L 60 TFSI. Na wskroś luksusowe, ale nie krzykliwe

Błażej Buliński
Błażej Buliński
  • Wersja po liftingu ma nowy, szerszy grill, reflektory z cyfrowymi mikrolustrami i chromowane ozdoby na bokach. Na tle rywali odświeżone A8 wyróżnia się nienarzucającą się elegancją
  • Największe wrażenie robi predykcyjne zawieszenie: niemal usuwa z drogi progi spowalniające i usłużnie unosi nadwozie w momencie wsiadania
  • Choć tylne ekrany rozrywki mają zintegrowaną aplikację Netflixa, nie udało mi się obejrzeć na nich ulubionych seriali
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Audi A8 to atletyczny boss, który nabrał jeszcze więcej pewności siebie i zachował swoją słynną nienarzucającą się elegancję. Techniczny "highlight" tkwi, jak to często w Audi, w reflektorach. Opcjonalne cyfrowe mikrolustra (po 1,3 mln na stronę) zmieniają światła w coś na wzór projektorów multimedialnych – na powitanie i pożegnanie wyświetlają animowaną projekcję przed autem (najlepiej widoczna na pustej i płaskiej powierzchni).
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński
Powiązane tematy: Audi Audi A8

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu