Do niedawna wydawało mi się, że czeskie samochody nie są w stanie mnie już niczym zaskoczyć. Co prawda, są do bólu poprawne i proste w obsłudze, do tego nieźle jeżdżą, ale oglądać się za nimi na ulicach nie będziemy. Nowa Skoda Octavia jednak zaskakuje. Nie dość, że wygląda naprawdę dobrze (dla mnie zdecydowanie ciekawiej niż nowy Golf), to w wersji Style, która trafiła do naszej redakcji, wykończona jest na poziomie, którego nie powstydziłyby się auta klasy premium. Deska obszyta alcantarą, miękkie w dotyku tworzywa, stylowo zaprojektowana linia kokpitu, zaawansowany i dobrze działający head up display, wirtualny kokpit, dżojstik do zmiany biegów zamiast tradycyjnego lewarka, świetnie wyglądające i wygodne fotele oraz inteligentne reflektory matrycowe. Do tego nasza wersja Octavii może być stuprocentowym "elektrykiem", i to przez ok. 60 km (zmierzone przez nas miejskie zużycie prądu wyniosło w granicach 21 kWh/100 km). A to wszystko w poczciwej Octavii – nieźle!

Skoda Octavia iV – to nie jest auto dla motoryzacyjnych konserwatystów

W Skodzie Octavii zmieniła się jednak nie tylko stylistyka nadwozia i wnętrza, ale także obsługa. Wszystko wymyślono od nowa. Tego samochodu trzeba się po prostu "nauczyć", a pierwsze spotkanie może nawet sprawiać problem z odkryciem podstawowych funkcji, jak np. kasowanie licznika krótkookresowego przebiegu, zerowanie danych ze spalania i czy obsługa nawigacji. Nie twierdzę, że jest to wada, bo Octavia podąża za aktualnymi trendami, jednak jej obsługa nie jest już tak intuicyjna jak kiedyś. Do tego auto może mieć tyle systemów i wspomagaczy kierowcy, że siadając po raz pierwszy za kierownicą zapewne pochłonie was na dłuższą chwilę studiowanie obsługi samochodu.

Niestety, taka rewolucja oznacza, że multimedia i sterowanie powywracano do góry nogami. Nowa Octavia to kolejne auto, które "brzydzi" się przycisków i pokręteł, a w zamian nich daje "tablet" umieszczony na szczycie deski i (niestety) wielopoziomowe menu. Za pośrednictwem ekranu steruje się prawie wszystkim - od ustawień jazdy po klimatyzację i multimedia oraz zarządzanie napędem hybrydowym. Na szczęście pojawiły się tu skróty w postaci przycisków pod monitorem – dzięki nim szybko trafimy do menu klimatyzacji, radia itd. To trochę przyspiesza obsługę, ale nie oznacza, ze tam bez problemu znajdziemy wszystkie funkcjonalności.

Kiepskim pomysłem jest także zastąpienie gałki głośności dotykowym suwakiem pod ekranem. W szczególności, że reakcja na dotyk jest mało precyzyjna, a "slider" nie jest podświetlony, co utrudnia jego obsługę po zmierzchu.

Skoda Octavia iV – problemy z softem

Podczas testów niemal każdy testujący miał też problem z działaniem multimediów, o ile dotyk wydaje się działać dobrze, to system zaczyna łapać spore opóźnienia. Dość często dochodziło do sytuacji, kiedy coś włączałem, po chwili bez reakcji naciskałem ponownie, a system reagował włączając i wyłączając ponownie wybraną funkcję. Na początku myślałem, że to po części wina wysokich temperatur, jakie panowany na zewnątrz. Jednak po rozmowie z innymi testującymi okazało się, że mieli oni podobne przygody z multimediami Octavii, a niektórym zdarzyło się, że system zawiesił się całkowicie – przestał reagować na dotyk lub wyłączał się samoczynnie głos.

Drążyłem temat dalej i okazuje się, że podobne problemy dość często zgłaszają w serwisach użytkownicy innych egzemplarzy nowej Skody Octavii. ASO standardowo wgrywa im od nowa oprogramowanie, twierdzi że robi aktualizacje, ale z tego, co wiemy nie w każdym aucie kończy to problem. Widać, że nowe multimedia trzeba jeszcze dopracować.

Skoda Octavia iV – zgrzyt... nowoczesności

Rewolucja w nowej Skodzie Octavii okupiona została ofiarami. O co chodzi? Już wyjaśniam. W kabinie zniknęło zwykłe gniazdo USB. Jeśli nie macie telefonu lub innego urządzenia ładującego się indukcyjnie albo przez kabel z końcówką USB-C, to zapomnijcie o jego doładowaniu podczas jazdy. Co prawda awaryjnie zostaje jeszcze zwykłe gniazd 230 V – problem jednak w tym, że znajduje się ono w bagażniku (umieszczono je tam raczej z myślą o podłączeniu lodówek turystycznych, a nie ładowania telefonu). Tam też znajduje się jedyne gniazdo tzw. zapalniczki, które wiele osób nadal używa do ładowania różnych urządzeń, np. wideorejestratorów przyczepianych głównie na przedniej szybie. I tu mamy ten sam problem – ciągnięcie kabla przez całe auto to dość karkołomne zadanie.

Skoda Octavia iV – podsumowanie

Nowa Octavia iV to nie jest już auto dla każdego. Gadżeciaże polubią ten model, konserwatywni kierowcy, którzy lubili Skodę za to, że wsiadali i wiedzieli, gdzie co jest, nie pokochają nowej Octavii od razu. My naszą długodystansową Octavie polubiliśmy. Mimo nieco mniejszego bagażnika i większej wagi z racji akumulatorów, to nadal pojemne i wygodne auto w dalsze podróże.

Skoda Octavia 1.4 TSI iV Plug-In Hybrid – dane techniczne producenta

Silniki: typ/cylindry/zawory t.benz. R4 + elektr.
Pojemność skokowa 1395 cm3
Moc maksymalna 150 KM/5000 obr./min + 110 KM
Łączna moc 204 KM
Łączny maks. moment obrotowy 350 Nm
Skrzynia biegów/napęd DSG 6b/na koła przednie
0-100 km/h/prędkość maks. 7,7 s/220 km/h, EV: 140 km/h
Średnie zużycie paliwa/energii elektr. 1,0 l/100 km / 13,8 kWh/100 km
Czas ład. (gniazdko 230 V) ok. 6 godz.
Poj. akum./zasięg EV wg WLTP 13 kWh/62 km
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi 4689/1829/1477/2680 mm
Masa własna/ładowność 1533/507 kg
Poj. bagażnika/zbiornika paliwa 600-1555 l/40 l
Cena (poziom Style) 144 250 zł (egz. testowany: 182 650 zł)