Logo

BMW M5 CS – dieta kubełkowa za prawie 900 tys. zł

Błażej Buliński
Błażej Buliński
Dodaj w Google
Dawno żaden wóz, którym miałem przyjemność jeździć, nie wzbudzał tak ogromnego zainteresowania, jak BMW M5 CS. Limitowany niszowy supersedan, z grubsza już nawet opatrzony, przyciągał ogrom spojrzeń i był przyczynkiem do licznych miłych rozmów. Mnie też trudno było oderwać oczy od atletycznego nadwozia w "zmrożonej" zieleni z perfekcyjnie pasującymi bladozłotymi, obłędnymi felgami, "nerkami" i karbonową "biżuterią". No i te żółte LED-y z przodu niczym z wyścigówki. Majstersztyk!
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński
Powiązane tematy:BMWBMW M5Sportowesedan

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!