BMW X5 M Competition - czołg wyścigowo-użytkowy

Błażej Buliński
Błażej Buliński
  • Zawieszenie BMW X5 M Competition nadaje się raczej na... Nürburgring
  • Napęd 4x4 i szpera tylnej osi pozwalają zdrowo zamiatać tyłem, choć nie ma tu opcji odłączenia napędu na przód jak np. w M5 i driftowania w trybie RWD
  • Spalanie? Oczom nie wierzyliśmy, gdy na odcinku drogi ekspresowej 4,4-litrowe V8 potrzebowało „tylko” 10,4 l/100 km. Ale w mieście szykujcie się nawet na dwa razy więcej
M5 Touring? Było, minęło i nie ma sensu – mówi BMW. Klientom szukającym rakiety z dużym bagażnikiem Bawarczycy oferują czołg z cechami wyścigówki: X5 M. I ludzie to kupują, inaczej ten super-SUV nie doczekałby się 3. generacji. W czym tkwi rzecz? W niedorzeczności, ambicjach, ale też dystansie do rozsądku. Inżynierowie BMW M pokazują, że potrafią zbudować totalnie irracjonalne auto, a kupujący – że ta kumulacja zbytku i sprzeczności ich kręci.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński
Powiązane tematy: BMW BMW X5 SUV

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu