Pod koniec ubiegłego roku w Tajlandii — królestwie pikapów — zadebiutowała nowa Toyota Hilux. W styczniu 2026 r. Japończycy przywieźli pikapa do Brukseli, gdzie odbyła się jego europejska premiera. Produkcja nowego spalinowego wariantu (też mHEV) ruszy dopiero na wiosnę, dlatego w salonach stoi jeszcze poprzedniczka. To dobry moment, żeby ją pożegnać i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto zaczekać na nowy model.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Kiedy rozpoczęła się przedsprzedaż nowej Toyoty Hilux?
Jakie silniki są dostępne w aktualnej generacji Hiluxa?
Jakie są właściwości terenowe Toyoty Hilux?
Dlaczego Toyota Hilux nie nadaje się do codziennej jazdy w mieście?
Kiedy premiera nowej Toyoty Hilux?
Wysłużony model cię nie interesuje, ale nie masz czasu na czekanie? Właściwie, jest na to sposób — w grudniu 2025 r. ruszyła przedsprzedaż nowej Toyoty Hilux. Tyle że jest mały haczyk. Jaki? Na razie można zamawiać tylko wersję w pełni elektryczną, czyli zupełną nowość w niemal 60-letniej historii tego pikapa. Atrakcyjniejsza — z perspektywy preferencji polskich klientów — miękka hybryda dołączy do oferty później w tym roku.
Co można dziś dostać w salonach? Oferta aktualnej generacji została okrojona do jednej wersji silnikowej. Nie ma już 150-konnego diesla 2.4 D-4D ani 204-konnego 2.8 D-4D z manualem. W katalogu została tylko wspomniana "kroplówka", czyli 204-konny diesel 2.8 D-4D z układem miękkiej hybrydy i 6-biegowym automatem. Oczywiście na pokładzie jest też klasyczny napęd 4x4 z pokrętłem, dzięki któremu można zamienić Hiluxa w tylnonapędówkę (tylko nie chwalcie się tą funkcją policjantom...).
Koniec diesla? Nie w Toyocie HiluxŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Jedyne, co można wybrać, to wersję wyposażenia: Active, Executive lub Invincible. Ceny dostępnych samochodów wahają się od 183,4 tys. do 216,4 tys. zł (netto). W trakcie najsroższych mrozów tej zimy na redakcyjnym parkingu zaparkowała topowa odmiana — w dosłownym tłumaczeniu: niezwyciężona.
Jakie właściwości terenowe ma Toyota Hilux?
W ostatnich latach Japończycy stracili siłę przebicia — na tle konkurentów pokroju Forda Rangera, Volkswagena Amaroka czy Isuzu D-Max Toyota Hilux trochę już trąci myszką, co zdradza przede wszystkim projekt kokpitu. Mimo to auto wciąż cieszy się zainteresowaniem polskich klientów, głównie instytucjonalnych. Dosłownie kilka dni temu cztery nowe egzemplarze dołączyły do floty WOPR w województwie kujawsko-pomorskim, a w grudniu 10 sztuk rozpoczęło służbę w komendzie Straży Pożarnej w Olsztynie.
Nowość w kokpicie, czyli selektor systemu MTSŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Nic dziwnego — ten wóz jest stworzony do zadań w terenie. Może brodzić w wodzie do głębokości 700 mm, a prześwit podwozia wynosi aż 310 mm. Dzięki niezłym kątom natarcia i zejścia (kolejno 29 st. i 26 st.) otrzymujemy pojazd, który może nieść pomoc w niemal każdych warunkach. Elektryfikacja pozwoliła Toyocie dodać do Hiluxa znany z nowego Land Cruisera system Multi-Terrain Select dostosowujący siłę napędu czy działanie hamulców i systemów bezpieczeństwa do jazdy w terenie. Bajer dla off-roadowych laików, takich jak ja. Minus? Przez selektor MTS umieszczony na konsoli środkowej zniknął jeden uchwyt na kubek, ale to nie taki duży problem — bo są jeszcze dodatkowe na desce rozdzielczej (przy bocznych kratkach nawiewu).
Czy Toyotą Hilux można jeździć na co dzień?
Czy te właściwości terenowe się przydają? To już zależy od użytkownika i sposobu eksploatacji. Mnie ucieszyły nawet w mieście, bo jeździłem Toyotą Hilux, kiedy stolica mierzyła się z jednym z największych ataków zimy ostatnich lat. Zalety? Bez trudu parkowałem w śnieżnych zaspach, które zniechęcały kierowców "zwykłych" osobówek. Wybrałem się też na podmiejską wycieczkę krajoznawczą — świeży kopny śnieg nie zrobił żadnego wrażenia na Hiluxie, a na nierównych polnych drogach nie musiałem uważać na prędkość.
Duży prześwit to tylko jeden z terenowych atutów Toyoty HiluxŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
SUV-y nie zapewniają aż tak beztroskiego poczucia wolności, bo po prostu są delikatniejsze. Jeśli często jeździsz w takich warunkach — Hilux jest dla ciebie. O ile nie wozisz rzeczy, które nie powinny się brudzić... Niestety, paradoksem pikapa jest to, że choć przyjmie na pakę ładunek ważący nawet tonę, to na co dzień pakunki upycha się raczej w części pasażerskiej — niewielkie rzeczy (jak plecak z laptopem) latałyby po przestrzeni ładunkowej. Rozwiązaniem byłoby wożenie na pace przymocowanego na stałe kufra, do którego można byłoby bez obaw wrzucać to, co trafiałoby do normalnego bagażnika. Tyle że to też mało wygodne.
Pikapy robią nieporównywalnie większe wrażenie, ale w 90 proc. przypadków zwykłe terenówki lub SUV-y okażą się po prostu praktyczniejsze. I łatwiejsze do zaparkowania, bo długa paka ogranicza wybór miejsc (pakiet kamer dookoła auta to "must-have" dla kierowców jeżdżących takim autem po mieście). Pomimo dodatkowych progów Toyota Hilux nie jest też najwygodniejsza do wsiadania (wysoko tu jak w aucie dostawczym!), a praca zawieszenia i układu kierowniczego podczas jazdy po typowych asfaltowych drogach może okazać się rozczarowująca dla kierowców oczekujących prowadzenia jak w osobówce. Taki już urok auta, które nie udaje, że jest do wszystkiego. Niech was nie zmylą bajery w stylu nagłośnienia JBL, ogrzewanych siedzeń (także z tyłu!) czy podświetlenia ambientowego w boczkach drzwi — to wóz przede wszystkim do pracy.
Paka zamiast klasycznego bagażnika? Dla większości kierowców to duży minusŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Jak jeździ Toyota Hilux z miękką hybrydą?
Czy elektryfikacja Toyoty Hilux drastycznie zmienia wrażenia z jazdy? Miałem okazję przejechać się wodorowym prototypem tego auta i to była prawdziwa rewolucja. Możliwości 48-woltowego układu miękkiej hybrydy są dość ograniczone nie tylko na tle tego prototypu, dlatego od razu studzę emocje — Hiluxem MHEV nie da się przejechać tylko na prądzie nawet niewielkiego dystansu.
Prawdę mówiąc, większość kierowców nawet się nie zorientuje, że ma na pokładzie akumulator 48V, który dostarcza dodatkowe 16 KM i 65 Nm podczas przyspieszania. Czyli pic na wodę? Tego bym nie powiedział, bo w ruchu miejskim można zauważyć, że Hilux z elektrycznym "boostem" bardziej ochoczo rusza spod świateł. Po prostu nie czyni to z niego sportowca (10,7 s do "setki").
Toyota Hilux to ostatni model, w którym zachował się kultowy stary zegarek ToyotyŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Inny efekt to mniejsze zużycie paliwa. Według katalogu Toyoty średnio o pół litra na 100 km. W ostrych, zimowych warunkach (minus kilkanaście stopni) Hilux zużywał pod moją stopą około 12,5 l/100 km w mieście. Na 170-kilometrowej trasie składającej się głównie z autostrady i ekspresówki zszedłem do 11,8 l/100 km. Nieźle, jak na długiego na ponad 5,3 m pikapa o aerodynamice kiosku! Szkoda, że asystent utrzymania pasa ruchu reaguje tak nerwowo przy prędkościach autostradowych — gdy zainterweniował po raz pierwszy, myślałem, że przestawia mnie boczny podmuch powietrza i zaraz się obrócę.
To nie jest zły samochód, ale nie ma sensu, jeśli ktoś zamierza nim jeździć głównie po mieście. Do takiego zastosowania dużo lepsza będzie nowa, elektryczna Toyota Hilux, bo przynajmniej będzie w niej cicho (elektryfikacja nie poprawiła kultury pracy 2,8-litrowego diesla). Z zewnątrz Hilux nawet nieźle ukrywa swój wiek, ale kabina auta jest już mocno niedzisiejsza (multimedia, stylistyka, materiały), dlatego zaczekałbym na nadchodzącą wersję po gruntownej modernizacji. Tęskniłbym tylko za… kultowym toyotowskim zegarkiem przypominającym ekranik kalkulatora Casio. Ten element zniknie wraz z obecnym Hiluxem, bo to ostatni model w gamie, w którym się uchował.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek