Logo

Wsiadłem za kierownicę Skody Epiq przed premierą. Jest taka, jak przewidywałem

Około 25000 euro to po dzisiejszym kursie nieco ponad 105 tys. zł. Jeśli wierzyć deklaracjom przedstawicieli czeskiej marki, właśnie tyle będzie kosztować nowa Skoda Epiq i to bez żadnych rządowych dopłat. W skrócie: to cena Hyundaia Instera lub Fiata Grande Pandy, ale w salonie czeskiej marki dostaniecie za nią SUV-a wielkości aut droższych o kilkadziesiąt (!) tysięcy złotych. Jakich? Renault 4 E-Tech, Opel Mokka Electric czy Ford Puma Gen-E mają powody do obaw. Skoda Epiq będzie prawdziwym elektrycznym SUV-em dla ludu. Wiem już, czy warto na niego czekać.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Ile ma pojemności bagażnik Skody Epiq?
Kiedy będzie miała premierę Skoda Epiq?
Jaką moc ma najmocniejszy silnik Skody Epiq?
Jaki zasięg mają poszczególne modele Skody Epiq?

Jak duża jest Skoda Epiq?

Do oficjalnej premiery zostały jeszcze trzy miesiące, ale już teraz mogę wam powiedzieć, czym właściwie jest Skoda Epiq. Najprościej będzie nazwać ją elektrycznym odpowiednikiem spalinowego Kamiqa. To nie jest duże auto jak na SUV-a segmentu B, ale wymiary plasują Epiqa ponad najmniejszymi elektrykami na rynku.

Ma nieco inne proporcje od Kamiqa, bo jest od niego o 70 mm krótszy (4171 mm), ale przybyło mu 5 mm szerokości (1798 mm) i 32 mm wysokości (1581 mm). Na pewno odnajdą się tu fani dobrego oglądu na sytuację na drodze, bo fotele kierowcy i pasażera z przodu są zamontowane o 62 mm wyżej niż w Kamiqu — to efekt "upchnięcia" w podłodze zestawu akumulatorów.

Skoda Epiq
Skoda EpiqŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek

Z przodu miejsca nie brakuje, a do tego łatwo znaleźć wygodną i bezpieczną pozycję za kierownicą (plus za świetną widoczność). Niestety, za wysokim kierowcą nie zostanie dużo miejsca na nogi dla pasażerów z tyłu — tutaj da się odczuć, że Epiq jest o 7 cm krótszy. Jak na tak mały samochód, ma za to ogromny (żeby nie powiedzieć "epicki") bagażnik o pojemności aż 475 l — to wartość rzadko spotykana nawet w kompaktowych hatchbackach (segment C)! Więcej za mniej.

Czy Skoda Epiq będzie różnić się od prototypu?

W kwestii wyglądu zbyt wiele nie mogę zdradzić. Podczas przedpremierowej prezentacji widziałem już ten samochód bez maskowania i — to chyba mogę ujawnić — nie będzie bardzo odbiegać o wersji studyjnej. Surowa stylistyka Modern Solid dobrze leży na uterenowionym optycznie aucie. Oczywiście wnętrze zostanie trochę ugrzecznione, ale logika sterowania pozostanie taka sama. Będą dwa ekrany — duży od systemu infotaiment (niestety ze sterowaniem klimatyzacją) i mały wyświetlacz przed kierowcą niewystający ponad deskę rozdzielczą (to plus). Do tego — jak to w Skodzie — panel fizycznych przycisków z kluczowymi funkcjami.

Zapowiedź wyglądu kabiny Skody Epiq
Zapowiedź wyglądu kabiny Skody EpiqSkoda

Z zewnątrz uwagę zwraca przede wszystkim front z pasem Tech-Deck, w którym zgrabnie ukryto wszystkie radary, kamery i czujniki (to się ceni!). Tył będzie miał zupełnie nowy dla modeli Skody układ lamp, ale to reflektory z przodu bardziej zaskakują, bo w opcji będą mogły być nawet matrycowe. W tym segmencie nie jest to często spotykane rozwiązanie.

Jak jeździ Skoda Epiq?

Prototypy udostępnione do jazd próbnych były już w zaawansowanym stadium rozwoju — inżynierowie mówili o ukończeniu prac na poziomie 90 proc. To oznacza, że coś jeszcze może delikatnie się zmienić, np. w zestrojeniu zawieszenia lub kalibracji układu kierowniczego. Czego mogą spodziewać się klienci?

Jeśli nic się nie zmieni, dostaną auto stworzone do komfortowej, codziennej jazdy. Skoda Epiq zaskoczyła mnie bardzo dobrym wyciszeniem (znowu — rzadkość w tej klasie), ale reszty już się spodziewałem. Układ kierowniczy działa precyzyjnie i nie trzeba się z nim siłować — nikt nie zaklina tu rzeczywistości, próbując komuś wmówić, że to auto sportowe. Chociaż... delikatnie można odnieść takie wrażenie na podstawie pracy zawieszenia — jest dość sztywne jak na Skodę, co odczują głównie pasażerowie z tyłu (miałem okazję to sprawdzić, siedząc w drugim rzędzie podczas jednej rundy przejażdżek).

Pierwsza jazda prototypową Skodą Epiq
Pierwsza jazda prototypową Skodą EpiqSkoda Polska

Prototyp, którym jeździłem, był napędzany przez najmocniejszy silnik (155 kW, czyli prawie 211 KM). Na dynamikę nie mogłem narzekać — 7,4 s do "setki" i ponoć nawet 160 km na godz. prędkości maksymalnej. Słabsze warianty (85 kW/115 KM i 99 kW/134 KM) będą rozpędzać się do 150 km na godz. i osiągać "setkę" w 11 lub 9,8 s. Przypomnienie: te dane mogą się jeszcze zmienić, bo auto jest przed procesem homologacyjnym.

Jaki zasięg będzie miała Skoda Epiq?

Najmniejszy elektryk w gamie Skody korzysta z nowej koncernowej platformy dla aut z rodziny EUCF (Electric Urban Car Family). Epiq będzie miał rodzeństwo w postaci dwóch modeli Volkswagena (ID.Polo i ID.Cross) oraz jednego Cupry (Raval). Cecha wspólna tych aut to napęd na przód, bo — w przeciwieństwie do większych elektryków Grupy Volkswagena — silnik elektryczny został zamontowany z przodu (to tłumaczy tak dużą pojemność bagażnika, z przodu będzie tylko płytka niecka na kable do ładowania).

Inna rzecz, o której już wiemy, to niewielkie i dość lekkie baterie (niezależnie od pojemności ważą mniej niż 300 kg, dzięki czemu całe auto ma ważyć około 1,5 t). W bazowych wersjach Skody Epiq, czyli Modelach 35 i 40 pod podłogą znajdzie się akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 37 kWh zapewniający do 310 km zasięgu. Wyróżnikiem topowego Modelu 55 będzie akumulator niklowo-manganowo-kobaltowy o większej gęstości energii i pojemności 52 kWh. Tutaj maksymalny zasięg ma dochodzić do 430 km. Według prognoz producenta auto będzie wyjątkowo energooszczędne — nawet w topowym wariancie średnie zużycie energii ma tylko delikatnie przekraczać 13 kWh/100 km. Niezależnie od wersji moc ładowania prądem zmiennym AC ma wynosić 11 kW. Szybkie ładowanie prądem stałym (DC) osiągnie 50, 90 lub 125 kW (w zależności od wersji), a uzupełnienie energii w topowym Modelu 55 ma zająć 23 minuty (10-80 proc.).

Skoda Epiq w wersji bardzo zbliżonej do produkcyjnej
Skoda Epiq w wersji bardzo zbliżonej do produkcyjnejSkoda

Skoda Epiq zostanie oficjalnie zaprezentowana w maju tego roku, a już w czerwcu do sprzedaży trafi Epiq 55. Słabsze warianty będą dostępne w listopadzie tego samego roku, a w lutym 2027 r. pojawi się niespodzianka — Skoda Epiq Sportline. Jeśli Czesi dotrzymają obietnicy związanej z cennikiem, Epiq może stać się jednym z najchętniej kupowanych elektryków w Europie. Szkoda, że w Polsce nie załapie się już na program dopłat, bo byłby jeszcze tańszy — pobiłby nawet spalinowego Kamiqa!

Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu