• Alfę Romeo 159 można już kupić za ok. 7 tys. zł, ale w przypadku takich aut szybko dołożycie drugie tyle. Egzemplarze w niezłym stanie to wydatek 15-20 tys. zł
  • Na rynku dominują turbodiesle (stanowią blisko 80 proc. całej oferty modelu), które – co ważne – uchodzą za jedne z lepszych w swojej klasie. Niestety, coraz trudniej o egzemplarz z przebiegiem w granicach zdrowego rozsądku
  • Uwaga na korozję! Rdza to obecnie jeden z największych wrogów modelu.
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Na pierwszy rzut oka to świetny interes. Okazja! Za stosunkowo nieduże pieniądze można kupić stylowo wyglądający samochód klasy średniej, który nadal wzbudza zainteresowanie na drodze, często jest bogato wyposażony, zapewnia sportowe doznania podczas jazdy, szczególnie jeśli pod jego maską pracuje mocny benzyniak lub silny jak tur diesel. A takie silniki były montowane w Alfie Romeo 159. Zresztą wystarczy spojrzeć na kilka ogłoszeń. Oczywiście, nie tych z dolnego pułapu cenowego, bo nie spodziewajcie się, że za 7-10 tys. zł kupicie jakkolwiek rokujący na przyszłość egzemplarz, tylko na te droższe, za 15-20 tys. zł. Wśród nich łatwiej o auto w jednym kawałku, bez tony szpachli i abstrakcyjnie dużego przebiegu, a w sumie nadal cena nie przeraża.

Używana Alfa Romeo 159 - pozory mogą mylić

Poza tym przecież to auto z Grupy Fiata, co w znakomitej większości modeli oznacza rozsądne ceny części i napraw. Jak się okazuje, rzeczywistość nie wygląda tak różowo! Przykład: korozja. Coraz częściej rdzę można spotkać na masce i klapie bagażnika (od spodu przy kancie, w okolicach zwalcowania blach), na rantach tylnych nadkoli, a także przednich błotnikach (przy łączeniu z progiem). Korozja zdarza się w tych miejscach, ale w wielu przypadkach nie jest jeszcze alarmująca. Gorzej z podwoziem.

Jak usłyszeliśmy od Marcina Kowalskiego z firmy Cinsoft z Rudna k. Gliwic, która specjalizuje się w naprawie i serwisie włoskich aut: „Uważam, że rdza to obecnie największe zagrożenie tego modelu. Przyjeżdżają do nas auta, które z zewnątrz wyglądają całkiem nieźle, ale po wrzuceniu na podnośnik i obejrzeniu podwozia moim oczom ukazuje się dramatyczny obraz. Nasz rozmówca dodaje: Rdzewieją progi, z powodu brudu zbierającego się za nadkolami i nakładkami w wersji Ti, często w opłakanym stanie są sanki zawieszenia przedniego, tylny wózek zawieszenia i same wahacze. Demontaż sanek kończy się często zerwaniem śrub lub ich mocowania. Zdarzają się auta, w których korodują już kielichy kolumn resorujących. Słowem: dramat!

Oczywiście, nie każdy egzemplarz jest w agonalnym stanie, ale problem okazuje się poważny i podczas oględzin musicie o tym pamiętać. Oprócz sprawdzenia grubości lakieru, spasowania karoserii itp., czyli podstawowych kwestii związanych z powypadkową przeszłością, szczególnie dokładnie radzimy obejrzeć podwozie, właśnie pod kątem korozji. Dotyczy to zarówno najstarszych aut, jak i tych z końca produkcji. Trzeba mieć świadomość tego, że nawet najmłodsze egzemplarze mają już blisko 10 lat – „159-kę” zaprezentowano wiosną 2005 r. w wersji sedan (kombi rok później) i produkowano do jesieni 2011 r.

Używana Alfa Romeo 159 - uwaga na korozję!

Jeśli auto jest już na podnośniku, skontrolujcie też stan sprężyn (często pękają – przednie i tylne), zawieszenia (skomplikowane, wcale nie tanie w naprawach, a luzy dość często występują), a także elementy układu kierowniczego – końcówki okazują się całkiem trwałe, ale w większości aut nadmierny luz ma przekładnia kierownicza. Jak twierdzi Marcin Kowalski: „Nie polecam regeneracji przekładni kierowniczej, gdyż jakość i powtarzalność wyrobu jest słaba. Radzę zamontować nową przekładnię – oryginał jest drogi, solidny zamiennik kosztuje ok. 2000 zł”.

Kolejny problem to światła. Jeszcze kilka lat temu nie był to temat, a przynajmniej nie dominował na liście typowych problemów modelu, a obecnie dotyka coraz większą liczbę egzemplarzy. Konkretnie chodzi o wypalone odbłyśniki reflektorów, natomiast w samochodach wyposażonych w światła ksenonowe bardzo często dochodzi do awarii przetwornicy z powodu uszkodzenia (efekt korozji) okablowania. Kończąc temat nadwozia i jego elementów, musimy wspomnieć o jeszcze jednym problemie – antena zamocowana na dachu, bardzo często zawodzi, do tego jej stopka z czasem staje się nieszczelna i woda dostaje się do wnętrza. Choć jest to usterka stosunkowo błaha i łatwa w usunięciu (na myśli mamy robociznę), to jednak koszt anteny i stopki robi już duże wrażenie.

Używana Alfa Romeo 159 - benzyniak czy diesel?

Jeśli chodzi o wybór silnika, to potencjalni nabywcy mogą celować w benzyniaki lub diesle. Można liczyć na sporą rozpiętość mocy (benzyniaki: od 140 do 260 KM, diesle: 120-210 KM), różny układ cylindrów (R4, R5 i V6), a także niezłą efektywność. Trwałość? Różna, zależy od rodzaju jednostki i sposobu serwisowania.

I tak, w przypadku benzyniaków początkowo stosowano jednostki JTS (wtrysk bezpośredni): 1.9/160, 2.2/185 i 3.2 V6/260 KM. To silniki z palety GM-u, które miały wprowadzić nową jakość pod maskę modelu 159. Niestety, już po pokonaniu 100-120 tys. km zaczynały trapić je problemy, np. gromadzenie się nagaru na zaworach ssących, prowadzące nawet do urwania „grzybka” i poważnego uszkodzenia silnika. Notowaliśmy przypadki zatkania kanałów olejowych (w skrajnych sytuacjach dochodziło do zatarcia silnika), a także nadmiernego rozciągnięcia łańcucha rozrządu (mają go wszystkie silniki JTS). Dziś te problemy się pogłębiły, na co wpływ mają nie tylko wady konstrukcyjne, lecz także długi interwał wymiany oleju.

Jak twierdzi nasz rozmówca: „Silniki JTS nie są idealne, ale wiele problemów spowodowanych jest zdecydowanie za długim interwałem wymiany oleju – producent zalecał co 30, a nawet 35 tys. km. Jeśli dorzucimy do tego oszczędności serwisowe – a widzę po stanie aut, że wielu właścicieli zaczyna żałować na serwis – kłopoty gotowe!”. Nieco prostszy w budowie (m.in. wtrysk pośredni) i mniej problematyczny jest benzyniak 1.8/140 KM (oferowany w latach 2007-10). To również silnik z palety GM-u – trudno go polecić, ale... głównie ze względu na kiepskie osiągi, gdyż ogólna trwałość tej jednostki jest całkiem przyzwoita.

Dobrym wyborem wśród benzyniaków okazuje się wersja 1.75 TBi. Silnik ten pojawił się w 2009 r. i była to włoska konstrukcja (lekka i wydajna), zaprojektowana pod dyktando downsizingu (mała pojemność, duże doładowanie). Z pojemności 1742 ccm wyciśnięto 200 KM, co na ówczesne czasy było dobrym osiągnięciem. Dobra dynamika („setka” w niespełna 8 s), i – jeszcze kilka lat temu – brak poważnych awarii stawiały ten silnik wysoko w hierarchii benzyniaków stosowanych w „159-ce”. Narzekano tylko na spore spalanie. Dziś jednostka ta nadal jest warta uwagi, ale oprócz wycieków oleju trzeba brać pod uwagę dwa potencjalne problemy: pierwszy dotyczy uszczelki smoka olejowego (jak w dieslu 2.0 JTDm), drugi – usterka systemu zmiennych faz rozrządu (niestety, są kłopoty z dostępnością części).

Kilka lat temu polecaliśmy diesle – to silniki powszechnie znane, cieszące się dobrą opinią wśród mechaników, a w przypadku bazowej odmiany 1.9 (szczególnie o mocy 120 KM) – także tanie w naprawach i serwisie. Do tego „159-ka” z dieslem niezmiennie dominuje w ogłoszeniach i jeśli jest w dobrym stanie, nadal warto się nią interesować. Typowe problemy diesli? W mocniejszej, 150-konnej wersji motoru 1.9 JTDm montowano wadliwy kolektor dolotowy – zarówno aluminiowy (lata 2005-06), jak i plastikowy (od 2007 r.), z silnikiem tym łączono też nietrwałą skrzynię M32. W 2.0 JTDm typowy kłopot wiąże się ze zbyt twardą uszczelką smoka olejowego. Niby błahostka (koszt uszczelki: 40-50 zł), ale może przyczynić się nawet do zatarcia silnika. Do tego awarie chłodniczki EGR-u, problemy z DPF-em. Natomiast w 2.4 awarii ulega napęd pompy oleju, z dostępnością którego są już poważne problemy. Silnik ten często występuje też ze skrzynią automatyczną (niedomaga elektronika sterująca, co prowadzi do uszkodzenia mechaniki – droga naprawa) i z napędem 4x4 (Q4; w 210-konnej wersji, opcja też w 3.2). Tu jednak często występują luzy w tylnym dyferencjale, hałasuje podpora wału.

Dane techniczne* 1.75 TBi 1.8 1.9 JTS 2.2 JTS 3.2 JTS
Lata 2009-11 2007-10 2005-08 2005-09 2005-10
Silnik – typ, liczba zaworów t.benz. R4/16 benz. R4/16 benz. R4/16 benz. R4/16 benz. V6/24
Rodzaj napędu rozrządu pasek pasek łańcuch łańcuch łańcuch
Układ rozrządu DOHC DOHC DOHC DOHC 2 x DOHC
Pojemność skokowa (cm3) 1742 1796 1859 2198 3195
Moc maks. (KM) przy obr./min 200/5000 140/6500 160/6500 185/6500 260/6300
Maks. moment (Nm) przy obr./min 320/1400 175/3800 190/4500 230/4500 322/4500
Skrzynia biegów** 6M 6M 6M 6M, 6SP 6M, 6A
Prędkość maksymalna (km/h) 235 206 212 222 240
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 7,9 10,2 9,7 8,8 7,0
Spalanie (wg EU; l/100 km) 11,8/6,0/8,1 10,4/6,1/7,7 12,2/6,6/8,7 13,0/7,3/9,4 15,9/8,5/11,5
1.9 JTDm 1.9 JTDm 2.0 JTDm 2.0 JTDm 2.4 JTDm 2.4 JTDm
2005-10 2005-10 2010-11 2009-11 2005-10 2007-10
t.diesel R4/8 t.diesel R4/16 t.diesel R4/16 t.diesel R4/16 t.diesel R5/20 t.diesel R5/20
pasek pasek pasek pasek pasek pasek
OHC DOHC DOHC DOHC DOHC DOHC
1910 1910 1956 1956 2387 2387
120/4000 150/4000 136/4000 170/4000 200/4000 210/4000
280/2000 320/2000 350/1750 360/1750 400/2000 400/1500
6M 6M, 6A 6M 6M 6M, 6A 6M
191 210 202 218 228 230
11,0 9,4 9,9 8,8 8,4 8,2
7,8/4,9/5,9 8,1/4,8/6,0 6,6/4,2/5,1 6,6/4,3/5,1 9,2/5,4/6,8 9,2/5,4/6,8

*dane dla wersji sedan z manualną skrzynią (chyba że w standardzie przewidziano „automat”); **M – skrzynia manualna, A – skrzynia automatyczna, SP – Selespeed

Używana Alfa Romeo 159 - dużo zaniedbanych aut

Obecnie z kondycją diesli bywa jeszcze gorzej. I nie chodzi o wady wrodzone, tylko o ogromne przebiegi. Do tego sporo egzemplarzy poddano korekcie licznika. W ostatnim czasie coraz częściej trafiają do mnie egzemplarze z awariami układu korbowego (m.in. obrócone panewki). Popękana głowica występuje praktycznie już w każdej wersji diesla, a wpływ mają na to m.in. wypracowany układ wtryskowy i problemy z układem doładowania. Niestety, w przypadku tych aut przebieg na liczniku a realny stan pojazdu nie ma pokrycia – usłyszeliśmy od właściciela firmy Cinsoft.

Niestety, w przypadku Alfy Romeo 159 rzeczywistość jest brutalna. Wartość tych samochodów jest już na tyle niska, że właściciele często zaniedbują ich serwis, a naprawy są odkładane na później, bo wbrew pozorom nie jest to auto tak tanie w naprawach, jak się powszechnie uważa.

Używana Alfa Romeo 159 - koszty, serwis, przeglądy

Materiały benzynowe* diesle*
Olej silnikowy 5W-40 (5,4-5,9 l) 5W-30 (4,6 l)
Olej w skrzyni man. 75W-85 (2,3 l) 75W-85 (2,3 l)
Olej w skrzyni aut. 75W-85 (2,3 l)** Tutela GI/VI (3,3 l)
Układ chłodzenia 8,15 l (na bazie glikolu) 7,5 l (na bazie glikolu)
Płyn hamulcowy 0,8 l, DOT 4 ok. 0,8 l, DOT 4
Napęd rozrządu łańcuch*** pasek
Interwały międzyprzeglądowe
Olej silnikowy** co 30/35 tys. km lub rok co 30/35 tys. km lub rok
Filtr przeciwpyłkowy co 30/35 tys. km co 30/35 tys. km
Filtr powietrza co 60/70 tys. km co 30/35 tys. km
Olej w aut. przekładni wym. zalec. co 120/140 tys. km wym. zalec. co 120/140 tys. km
Świece zapłonowe co 90/105 tys. km
Napęd rozrządu bez okres. wymiany*** co 150 tys. km lub 10 lat
Płyn hamulcowy co 2 lata co 2 lata
Płyn chłodzący nie rzadziej niż co 3 lata nie rzadziej niż co 3 lata

**dane dla benzyniaka 2.2 JTS i diesla 1.9 16V, **w 2.2 JTS skrzynia Selespeed; ***pasek w 1.75 TBi i 1.8 – wymiana co 105 tys. (1.75) i co 140-150 tys. km (1.8)

Używana Alfa Romeo 159 - usterki, niedomagania, koszty

Objawy: hałas, problemy z rozwijaniem mocy, poważne uszkodzenie silnika.

Diagnoza: usterka klap wirowych w kolektorze dolotowym. Problem występował głównie w dieslach 1.9 16V i 2.4. Kompleksowa naprawa: wymiana kolektora, napędu rozrządu i zaworu EGR to wydatek bliski 3 tys. zł.

Objawy: myszkowanie auta podczas szybkiej jazdy, stuki z maglownicy.

Diagnoza: nadmierny luz w przekładni kierowniczej. Dobry zamiennik, do tego robocizna i ustawienie zbieżności – koszt 2,5-3 tys. zł. Często hałasuje też pompa wspomagania.

Objawy: metaliczny hałas dochodzi z okolic napędu rozrządu.

Diagnoza: rozciągnięty łańcuch rozrządu. To typowy problem silników JTS. Koszt wymiany łańcucha w wersji 2.2 JTS (kompleksowy – wszystkie części i robocizna) to ok. 4,5 tys. zł.

Objawy: przednie światła słabo świecą lub nie świecą w ogóle.

Diagnoza: wypalone odbłyśniki reflektorów lub uszkodzone okablowanie w ksenonach. Oba problemy nasilają się wraz z wiekiem. Koszt reflektora – oryginał kupiony poza ASO to ok. 1 tys. zł.

Objawy: rdza na elementach podwozia, sankach i ich mocowaniach, wahaczach.

Diagnoza: problemy korozyjne Alfy 159 nasiliły się w ostatnich latach, np. wiele napraw wymaga zdjęcia przednich sanek, niestety, często mocowania są tak skorodowane, że śruby się urywają.

Objawy: hałasy dochodzące z okolic skrzyni biegów.

Diagnoza: problem z łożyskami w skrzyni M32, łączonej z dieslem 1.9 JTDm. Oszacowanie kosztów naprawy następuje po rozebraniu skrzyni – od 1 do 2,5 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć robociznę.

Alfa Romeo 159 2.4 JTDm SW - test 100 tys. km

Od testu długodystansowego Alfy Romeo 159 minęło już sporo czasu. Skończyliśmy go w 2009 r., a próbie na dystansie 100 tys. km poddaliśmy wersję kombi z dieslem 2.4 i manualną skrzynią biegów. Niestety, cały test przypominał bujanie na huśtawce, bo była to próba pełna wzlotów i upadków, a przede wszystkim emocji! Na początku auto na wszystkich wywarło bardzo dobre wrażenie (stylowe nadwozie i wnętrze, bogato wyposażone, ładne wykonanie), ale niestety, szybko wysiadło oświetlenie tablicy rejestracyjnej, niedługo później komputer wyświetlił komunikat o awarii układów ESP, ABS i ASR, a po 14 748 km musieliśmy wymienić kolektor ssący z powodu awarii układu sterowania recyrkulacją spalin. Przy okazji nasz „maratończyk” otrzymał też nową wiązkę kabli, biegnącą od komputera do centralki sterującej pracą świec żarowych. Jednak najgorsze nadeszło po ok. 20 tys. km – konieczna okazała się wymiana silnika. Później już nie wystąpiły poważne awarie, raczej testujący narzekali na drobiazgi. Po rozebraniu auta na części ogólna kondycja naszej Alfy była dobra, uwagę zwróciły jedynie powierzchowna korozja na elementach podwozia i już nieco sfatygowane synchronizatory skrzyni biegów.

Używana Alfa Romeo 159 - naszym zdaniem

Choć od zakończenia produkcji Alfy Romeo 159 minęło już blisko 10 lat, samochód ten nadal kusi atrakcyjnym wyglądem, dobrymi własnościami jezdnymi i często bogatym wyposażeniem. Niestety, z trwałością jest już coraz gorzej, bo do pogłębiających się kłopotów z mechaniką i elektryką dołączyła korozja. Interesujcie się tylko zadbanymi egzemplarzami! Nie będą one tanie, ale w perspektywie jedynie takie auta dadzą zadowolenie z eksploatacji. Z silników polecamy (w większości) udane wysokoprężne oraz benzyniaka 1.75 TBi.

Ocena: 3