• Spośród kilku tysięcy modeli wybraliśmy najciekawsze samochodowe twarze
  • Tradycyjny układ reflektorów, grilla i wlotów aż się prosi, żeby nadać autu pasującą do jego charakteru mimikę
  • Poznaj wesołe Ferrari, zdziwione Audi, zaspaną Alfę Romeo i 16 innych modeli

Dziś przy wyborze samochodu najczęściej kierujemy się jego wyglądem, a wygląd przeważnie się ocenia po przedniej części nadwozia. Jeśli się spodoba, patrzymy dalej, jeśli nie…

Konstrukcja tego elementu auta aż się prosi, żeby upodobnić go do twarzy. Reflektory stają się oczami, grill nosem, a centralny wlot powietrza lub listwa zderzaka ustami. W ten sposób samochód nabiera mimiki, staje się bardziej ludzki, przemawia do klienta, ale też odkrywa swój charakter. Miejski samochód może się uśmiechać, sportowy patrzeć groźnie, limuzyna – dostojnie spoglądać.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Przejrzeliśmy kilka tysięcy motoryzacyjnych twarzy z ostatnich 100 lat. Wybieraliśmy nie tylko spośród samochodów seryjnych, ale także prototypów. Jedyny warunek: musiały pochodzić od dużych graczy. Oni po prostu nie mogą sobie pozwolić na ryzyko zaprojektowania czegoś skrajnie dziwacznego. Nie ma tu więc jakiś karkołomnych przeróbek pojedynczych entuzjastów.

100 lat, kilka tysięcy modeli i co? Poznajcie nasz subiektywny wybór 19 samochodów. Spójrzcie na twarze, z których – posiłkując się cytatem z filmu ”Rejs” – ”najwięcej można wyczytać”.