Zastój na rynku nowych aut? W Polsce tego nie widać (w tym roku znów idziemy na rekord), ale we Włoszech też nie i to nie problem. Mimo wzrostów o prawie 10 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, włoski rząd chce jeszcze przyspieszyć proces odmładzania floty pojazdów. Uruchamia w tym celu program skierowany do mniej zamożnych rodzin, które z różnych powodów wstrzymują się z zakupem nowego auta.
Hryshchyshen Serhii / Shutterstock
Salon z nowymi samochodami
Kto może skorzystać z programu dopłat do nowych aut?
Celem tego projektu jest nie tylko umożliwienie większej liczbie osób przesiadki do nowszych aut, ale przede wszystkim szybsze wycofanie z ruchu drogowego najstarszych, czyli — z perspektywy włoskiego rządu — najniebezpieczniejszych i najbardziej zanieczyszczających powietrze pojazdów. Z tego powodu jednym z warunków uczestnictwa w tym programie jest zezłomowanie starego auta.
Za realizację programu odpowiadają Ministerstwo Przedsiębiorczości i Made in Italy oraz Automobilklub Włoch. Wnioski mogą składać osoby, których roczny wskaźnik ISEE (odpowiednik polskiego kryterium dochodowego dla gospodarstwa domowego) nie przekracza 30000 euro. Oczywiście, trzeba też mieć od co najmniej roku stary samochód kwalifikujący się do kasacji. Dla włoskiego rządu stary, to taki, który spełnia maksymalnie normę Euro 4.
Dopłaty do nowych samochodów — jakie mają warunki?
I teraz przechodzimy do najciekawszej kwestii — definicji nowego, ekologicznego auta. Tu włoski rząd też zaskakuje, bo zdaniem polityków nie musi to być auto elektryczne, ani nawet hybryda plug-in. Do programu kwalifikują się wszystkie nowe samochody kategorii M1 (osobowe), które spełniają normę Euro 6 i emitują maksymalnie 135 g CO2 na kilometr. Dość powiedzieć, że w tym limicie mieści się nawet Toyota RAV4 2.5 Hybrid.
Co dalej? Umowa wynajmu musi być podpisana na co najmniej 36 miesięcy, czyli trzy lata. Użytkownicy będą musieli pogodzić się z rocznym limitem przebiegu na poziomie 12000 km. To niewiele, jeśli ktoś planuje jeździć swoim autem na zagraniczne wakacje, ale ten wymóg był konieczny, aby zabezpieczyć program przed wykorzystaniem go np. przez korporacje taksówkarskie. Chodzi o to, aby skorzystały z niego rodziny, a nie przedsiębiorcy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kolejna ciekawa rzecz — po trzech latach kierowca będzie mógł wykupić użytkowany samochód za cenę niższą o 10 proc. od jego rynkowej wartości. Aha, i przy dobrej kalkulacji dealera to wszystko można mieć za 100 euro miesięcznie (już z podatkiem), czyli nieco ponad 431 zł.
Czy w Polsce będzie program dopłat do nowych aut?
We Włoszech niedługo ruszy nabór. Wnioski będzie można składać na specjalnie uruchomionej w tym celu stronie internetowej, nad którą trwają jeszcze prace. Oczywiście pula dopłat będzie ograniczona, więc o uczestnictwie w programie zadecyduje kolejność zgłoszeń. To program pilotażowy i ma trwać do 30 czerwca 2030 r. — włoski rząd nie wyklucza kolejnych edycji dopłat.
A polski? Patrząc na rekordy odnotowywane przez dealerów, nie mamy wątpliwości, że nikt z polityków o takim programie nie myśli — są inne priorytety. Z drugiej strony, we Francji sprzedaż nowych samochodów też nie "kuleje", a mimo to funkcjonuje tam podobny system "społecznego wynajmu". Takie programy mogą skutecznie przyspieszyć proces odmładzania parku samochodowego, bo ich warunki są wyjątkowo atrakcyjne. Przydałby się taki w Polsce?