Polacy należą do największych miłośników japońskich samochodów w Europie. Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w 2025 r. co 4. nowy samochód rejestrowany w naszym kraju przez klienta indywidualnego miał logo japońskiej marki. Wieloma z nich jeździłem. A tę piątkę wspominam najlepiej.
Pisząc "japońskie samochody", mam na myśli auta japońskich marek. Inna sprawa, że aż czterech z pięciu moich faworytów rzeczywiście powstaje w Kraju Kwitnącej Wiśni. Np. jak...
Najlepszy japoński kompaktowy hybrydowy SUV, jakim jeździłem
Toyota Corolla CrossToyota
Japońska marka, japońska konstrukcja, japońska produkcja i hit w Polsce. Czym Toyota Corolla Cross zasłużyła na naszą sympatię?
Tym kompaktowym SUV-em po prostu bardzo przyjemnie się jeździ. Jest cicho (we wnętrzu niewiele słychać), wygodnie (dość miękkie zawieszenie skutecznie tłumi nierówności), całkiem dynamicznie (i to już w bazowej 140-konnej wersji) oraz wyjątkowo oszczędnie (niskie zużycie paliwa potwierdza pozytywne opinie o hybrydach Toyoty).
Bagażnik Toyoty Corolli Cross jest spory (473 l), a siedząc na tylnej kanapie, miałem wystarczająco miejsca na nogi oraz multum nad głową — i to pomimo 188 cm wzrostu. Obsługa deski rozdzielczej okazuje się prosta i bezproblemowa — np. klimatyzację reguluje się przyciskami i pokrętłami. Materiały wykończeniowe może i nie należą do ścisłej czołówki tego segmentu, ale precyzja ich montażu jest znakomita.
Ile kosztuje Toyota Corolla Cross w Polsce? Od 143 tys. 800 zł.
Najlepszy japoński SUV z dużym dieslem, jakim jeździłem
Mazda CX-60Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
W czasach, kiedy spada zainteresowanie dieslami, a silniki rzadko przekraczają pojemność dwóch litrów, Mazda CX-60 jest fenomenem. W gamie tego SUV-a znalazła się bowiem m.in. 3,3-litrowa jednostka. Diesla.
Produkowana w Japonii Mazda CX-60 imponuje bardzo przestronnym wnętrzem i ogromnym bagażnikiem (570-1726 l), ale to nie powinno dziwić przy takich wymiarach (474,5 cm długości i 287 cm rozstawu osi). Zaskakuje za to zużycie paliwa tego potężnego diesla.
Miałem przyjemność jeździć mocniejszą, 254-konną wersją tego silnika i nawet ona okazała się nadspodziewanie oszczędna. Na 25-kilometrowej trasie biegnącej drogą S79, Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką w popołudniowym szczycie Mazda CX-60 z dieslem zużyła mi średnio 3,1 l/100 km. Z kolei 94 km ekspresówką S8 przyniosły 4,4 l/100 km, a w miejskich korkach — w których przez 45 minut przejechałem ledwie 16 km — japoński SUV zużył mi 6,6 l/100 km.
Do tego dochodzi spory temperament (254-konna wersja przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 7,4 s), przepiękny dźwięk silnika (serio, diesel potrafi brzmieć jak marzenie), fenomenalne fotele i jakość wykonania na poziomie aut premium.
Mazda CX-60 ujęła mnie też doskonałą widocznością we wszystkich trzech lusterkach i łatwą obsługą deski rozdzielczej. Co z tego, że do klimatyzacji jest aż 21 przycisków, jeśli nie muszę się męczyć z ekranem. I tylko zawieszenie oferuje komfort nie na piątkę, ale na czwórkę. Bez plusa.
Ile kosztuje Mazda CX-60 z dieslem w Polsce? Od 232 tys. 200 zł (za wersję 3.3 e-Skyactiv D 200 KM) i od 262 tys. 200 zł (za wariant 3.3 e-Skyactiv D 254 KM).
Najlepsze tanie japońskie auto, jakim jeździłem
Suzuki Swift (szósta generacja; od 2024 r.)Krzysztof Wojciechowicz / Auto Świat
Suzuki Swift pokazuje, że za niecałe 70 tys. zł w Polsce nadal można kupić fabrycznie nowy samochód, nie skazując się przy tym na uciążliwe kompromisy.
Suzuki Swift, owszem, jest nieduży (386 cm długości), ale przy moich 188 cm wzrostu nawet na tylnej kanapie nie było mi ciasno. Zaskoczyły mnie też obszerne fotele, dynamika 81-konnej wersji oraz niezłe wyciszenie wnętrza. A że to Suzuki, ergonomia jest wręcz wzorowa (np. klimatyzację reguluje się przełącznikami i przyciskami). Jedyne, co mi czasem przeszkadzało, to dość twarde zawieszenie.
Suzuki Swift to produkt Made in Japan. Ten miejski samochód jest wytwarzany w japońskim mieście Makinohara.
Ile kosztuje Suzuki Swift w Polsce? Od 69900 zł (za samochód z rocznika 2025) i od 82100 zł (za auto z rocznika 2026).
Najlepszy japoński miejski SUV, jakim jeździłem
Nissan Juke (druga generacja; po modernizacji)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Nissan Juke nie należy do najnowszych modeli, ale nadal imponuje formą.
Już nawet nie chodzi o to, że przedstawiony jeszcze w 2019 r. SUV wciąż świetnie wygląda. Pod kilkoma względami Nissan Juke wyprzedza bowiem kilku znacznie młodszych konkurentów.
Ten miejski SUV ujmuje zawieszeniem — cichym i wyjątkowo komfortowym jak na auto o długości 421 cm. Świetne wrażenie robią też przednie fotele, prosta w obsłudze deska rozdzielcza, widoczność we wstecznym i bocznych lusterkach oraz jakość wykonania testowanej przeze mnie wersji N-Sport.
Kolejną mocną stroną jest spory bagażnik (422-1305 l). Nissanowi Juke nie udało się za to oczarować mnie ilością miejsca na nogi z tyłu — choć akurat przestrzeni nad głową jest sporo.
Ile kosztuje Nissan Juke w Polsce? Od 93900 zł (za auto z rocznika 2025).
Najlepszy japoński elektryczny SUV, jakim jeździłem
Toyota C-HR+Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Toyota C-HR+ mogłaby z powodzeniem nosić logo Lexusa — jeździło mi się nią jak autem premium.
Wbrew pozorom hybrydowa Toyota C-HR i elektryczna Toyota C-HR+ to dwie odrębne konstrukcje. Do tego Toyota C-HR+ jest o 15,8 cm dłuższa od C-HR ("plus" mierzy 453 cm), ma o 11 cm większy rozstaw osi (czyli 275 cm), nie mówiąc o pojemniejszym bagażniku (416 l vs 388 l).
Zresztą wnętrze Toyoty C-HR+ też jest spore, a nawet wyjątkowo spore. Świetne wrażenie robią też przednie fotele i jakość materiałów wykończeniowych — najwyższa, jaką widziałem w kompaktowej Toyocie.
W Polsce największym powodzeniem ma się cieszyć 224-konna wersja. Nic dziwnego: jest wyjątkowo dynamiczna, cicha i bardzo, ale to bardzo przyjemna w prowadzeniu.
Toyota C-HR+ jest wytwarzana w tej samej japońskiej fabryce co Toyoty Corolla Cross i RAV4.
Ile kosztuje Toyota C-HR+ w Polsce? Od 155 tys. 900 zł (224-konna odmiana to wydatek minimum 174 tys. 900 zł).
Ceny pochodzą z 31 marca 2026 r.