• Twórcy raportu z Transport & Environment postulują, by zmienić system podatkowy w Polsce. W konsekwencji auta spalinowe powinny być jeszcze droższe a elektryki tańsze
  • Według autorów raportu Polska ciągnie się w ogonie Europy pod względem elektryfikacji transportu
  • Polska jest jednym z nielicznych krajów UE, który ma niską akcyzę na paliwo i nie stosuje podatków od posiadania pojazdów — wytykają eksperci T&E
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

W kryzysie nietrudno o żarty, że wówczas dobrze sprzedają się dobra luksusowe i… papier toaletowy. Duży wzrost zainteresowania samochodami luksusowymi i markami premium w Polsce został zauważony na zachodzie Europy. Aktywistom włączył się ekologiczny alarm. Nie docenili bowiem tego, co z pewnością spodobało się menedżerom m.in. Audi, BMW, Mercedesa czy Porsche. Według raportu Transport & Environment (T&E) wartość całego segmentu premium wzrosła o ponad 25 proc.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Aktywiści z europejskiej organizacji T&E przyjrzeli się także sprzedaży aut elektrycznych. Okazało się, że Polska jest na piątym od końca miejscu w UE pod względem elektryfikacji. A to już jest nie do przyjęcia, skoro "samochody premium emitują przeciętnie więcej gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń, niż średnia z innych segmentów" (cytat z materiału prasowego).

Emisje CO2 segmentu premium w 2021 r Foto: T&E
Emisje CO2 segmentu premium w 2021 r

Zastraszające tempo w Polsce

"Podczas gdy w reszcie Europy kurs obrany na przejście na flotę bezemisyjną przyspiesza, Polska w zastraszającym tempie rozwija swój segment zanieczyszczających środowisko samochodów luksusowych i premium. System podatkowy właściwie w ogóle nie promuje zakupu czystych samochodów elektrycznych, co powoduje, że na drodze do transformacji nasz kraj jest jednym z najwolniejszych w Europie" – wyjaśnił Rafał Bajczuk z polskiego biura T&E.

Dostało się nie tylko zamożnym klientom. Autorzy raportu skrytykowali obecny system podatkowy w Polsce. Uznano, że w naszym kraju jest wciąż za mało zachęt podatkowych do kupna aut elektrycznych, co wpływa na średnią emisję CO2 wszystkich nowych samochodów. Ministerstwo Finansów musi zatem przyjąć do wiadomości, iż należy wprowadzić nowy system opodatkowania samochodów, by przyczynić się do redukcji emisji gazów cieplarnianych. T&E postuluje zatem podwyżkę akcyzy na paliwa (wytknięto, iż akcyza w Polsce jest jedną z najniższych w całej Europie oraz uwzględnieniu w podatkach poziomu emisji, by wprowadzić zasadę, iż to "zanieczyszczający płaci".

Rejestracje nowych aut w Polsce wg nabywcy Foto: T&E
Rejestracje nowych aut w Polsce wg nabywcy

Masz auto służbowe? Zapłać więcej!

Aktywiści skrytykowali także zasady dot. aut służbowych. Uznano, że w Polsce obowiązują zdecydowanie zbyt niskie stawki podatku świadczenia rzeczowego (należne, gdy pracownik wykorzystuje auto do celów prywatnych). Zauważono przy tym, że firmy mogą liczyć na większe preferencje w przypadku zakupu nowych samochodów elektrycznych. Na tym nie koniec.

Nowe rejestracje aut z uwzględnieniem napędów Foto: T&E
Nowe rejestracje aut z uwzględnieniem napędów

By poprawić notowania w oczach T&E, nie pozostaje zatem nic innego jak wprowadzenie takich instrumentów, by tradycyjne pojazdy spalinowe jeszcze podrożały, a auta elektryczne stały się bardziej przystępne cenowo.

"Niezbędna jest reforma naszego przestarzałego systemu podatkowego. Samochody elektryczne są obecnie zbyt drogie dla rodzin, a pojazdy zanieczyszczające nie są wystarczająco drogie. Trzeba szybko odwrócić tę sytuację, aby pomóc Polsce osiągnąć cele klimatyczne i poprawić stan powietrza w miastach" – dodał Rafał Bajczuk z polskiego biura T&E.

Auta elektryczne panaceum na wszelkie problemy?