• W muzeum Alfy Romeo w Arese można podziwiać zarówno modele, które znamy z ulic, jak i koncepty, które powstały tylko w jednym egzemplarzu
  • Tajemnicze pojazdy to nie tylko sportowe czy futurystyczne modele studyjne, lecz także projekty, dzięki którym próbowano przekazać, jak będą wyglądały w przyszłości samochody rodzinne czy taksówki używane w aglomeracjach
  • Oficjalna wystawa obejmuje około 286 pojazdów, a oprócz tego w dwóch dodatkowych halach zgromadzono 180 samochodów

Podczas naszej wizyty muzeum Alfy Romeo w Arese było zamknięte dla odwiedzających, ale dla nas to akurat sprzyjająca okoliczność. Dzięki temu ekspert od historii Alfy Romeo Lorenzo Ardizio może nam w spokoju pokazać najcenniejsze okazy stojące w świątyni każdego Alfisti.

Najpierw podziwiamy powszechnie znane modele, jak A.L.F.A. 24 HP z 1910 r., zapierającą dech w piersiach Giuliettę z 1954 r. czy piękną Giulię z 1962 r. Lorenzo przedstawiający nam te samochody wygląda wręcz na zakochanego, a przy tym z dumą dodaje: "Mam trzy Alfy Romeo Giulie GT z 1966 r, z 1967 r. oraz z 1972 r.".

Teraz czas na modele, dla których odwiedziliśmy muzeum Alfy Romeo – na studyjne wersje, które nigdy nie trafiły do seryjnej produkcji. To auta, które nie miały powiększać liczby sprzedanych egzemplarzy Alfy Romeo, lecz pokazywały możliwości konstruktorów włoskiej marki.

Spojrzenie na firmę zmienia się, gdy stoimy przed Alfą Roemo Carabo z 1968 r. To zaprojektowane przez Marcello Gandiniego z Bertone studium w kształcie klina i z drzwiami otwieranymi do góry. Stwierdzamy, że wygląd, jak Lamborghini Countach i w tym samym momencie uświadamiamy sobie, że Lorenzo patrzy na nas tak, jakbyśmy chcieli jeść carbonarę łyżką.

"Nie, nie, nie to Countach wygląda, jak Carabo" – oponuje nasz przewodnik. To akurat prawda, bo Lamborghini Countach pojawiło się dopiero w 1971 r., a zatem trzy lata po Alfie Romeo Carabo.

Alfa Romeo – nowatorskie rozwiązania

Czas na bardziej tajne projekty z logo Alfy Romeo. Przed nami otwierają się kolejne drzwi, a my przenikamy niejako do równoległego świata. Naszym oczom ukazują się samochody, które nigdy nie trafiły do seryjnej produkcji i o której wielu fanów motoryzacji nie miało nawet pojęcia.

Lorenzo stoi obok silnika i mówi: "to nasza pierwsza hybryda z lat 70. zaprojektowana do modelu Alfasud. Silnik elektryczny zamontowano na spalinowym, a cylindry były odłączane po odjęciu pedału gazu. Lorenzo dodaje jeszcze – pomysłem Alfy Romeo był także bak, w którym w razie wypadku paliwo mieszało się ze specjalnym płynem, a to zapobiegało wybuchowi".

"Nie zapominajcie również, że Alfa Romeo 156 JTD była pierwszym seryjnym dieslem z wtryskiem common rail. To auto pojawiło się przecież jeszcze przed tym, jak Bosch kupił patent na ten rodzaj wtrysku" – kontunuuje z dumą Lorenzo.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Alfa Romeo – futurystyczne koncepty

W 1972 r. przedstawiono postępową Alfę Romeo Alfasud, która o dwa lata wyprzedziła Volkswagena Golfa. Z kolei rok przed modelem Alfasud pojawił się koncept Caimano. Projekt wygląda niczym mniejszy brat Lamborghini, a jednocześnie pod poszyciem skrywa technikę z produkowanej masowo Alfusud, np. 4-cylindrowy silnik 1.3 o mocy 86 KM. Zanim wejdzie się do tego samochodu, trzeba podnieść kopułę, którą tworzy szyba wykonana z pleksi.

To całkowicie niepraktyczne, ale za to widowiskowe przedstawienie. Pojazd jest tak płaski, iż ma się wrażenie, że mógłby zmieścić się pod szlabanami przy bramkach poboru opłat. Jednak Giugiaro pomyślał o sytuacjach tego typu i po bokach zrobił specjalne otwory, dzięki którym można dokonywać płatności bez konieczności otwierania kopuły.

Alfa Romeo – praktyczne projekty

Wchodzimy na dwa sekretne piętra, na których samochody upakowano tak ciasno, że trzeba je wypchnąć, żeby móc podziwiać ich wygląd oraz walory wewnętrzne. Dotyczy to np. nowojorskiej taksówki. W 1975 r. Muzeum Sztuki Współczesnej (Museum of Modern Art) poprosiło o sugestie dotyczące rozsądnej taksówki – niewielkiej z zewnątrz, przestronnej we wnętrzu, a do tego niezbyt paliwożernej.

Za projekt wzięła się Alfa Romeo wraz z Giugiaro. W ten sposób powstał 4-metrowy, kanciasty pojazd, który z każdej strony ma przesuwne drzwi, a we wnętrzu miejsce dla kierowcy i pięciu pasażerów.

Kolejnym kosmicznym projektem jest Z33 Free Time z 1984 r. Pojazd, którego autorem jest Zagato to minivan o długości 4 m i z dużą powierzchnią szyb. We wnętrzu wykończonym brązowym pluszem zmieściło się sześć foteli.

Alfa Romeo – auta na jeden dzień

Teraz przechodzimy się obok tzw. jednodniowych projektów. W 1966 r. Alfę Romeo Giulię przerobiono na kabriolet, którym podczas wizyty w fabryce wożono prezydenta Włoch (w latach 1964-71) Giuseppe Saragata. Jest tu również Alfa Romeo 164 Procar, którą pod koniec lat 80. przerobiono na cywilną maszynę wyścigową Formuły 1.

To odpowiedź na marzenia o występach w wyścigach samochodów turystycznych. Do napędu wykorzystano 3,5-litrowy silnik V10 o mocy 620 KM. Podobno tak skonfigurowane auto rozpędzało się do 329 km/h.

Alfa Romeo zgromadziła w oficjalnej collezione 286 samochodów, a w dwóch dodatkowych halach stoi jeszcze 180 pojazdów. Ich zbieranie rozpoczęło się w 1956 r., kiedy to Włosi postanowili pielęgnować swoją historię. Dzięki temu możemy dzisiaj podziwiać te modele, a Lorenzo Ardizio może być z nich dumny.