Coraz surowsze normy emisji spalin i wyższe kary w razie przekroczenia określonych limitów zmuszają producentów do wprowadzania wersji elektrycznych lub przynajmniej hybrydowych (najlepiej typu plug-in, które mogą przejechać dłuższy dystans na prądzie). DS Automobiles jako młoda marka (w Europie wyodrębniła się od Citroena w 2015 roku) z zaledwie dwoma modelami w ofercie i z możliwością korzystania z technologii Citroena i Peugeota, szybko przeprowadziła tę niezbędną operację.

DS 3 Crossback E-Tense – komfort przede wszystkim

Zacznijmy od DS 3. Francuzi poza oryginalnym wyglądem i przywiązaniem do detali postawili także na skuteczne odizolowanie wnętrza samochodu od różnego rodzaju odgłosów. To szczególnie ważne w cichym aucie elektrycznym, w którym słychać dosłownie wszystko. Zapewnienia okazały się prawdziwe. Podczas jazdy w kabinie faktycznie panuje błoga cisza. Brak jest drgań i odgłosów silnika elektrycznego, nie słychać toczenia się kół czy szumu powietrza opływającego nadwozie. Do wnętrza nie dociera też specjalny dźwięk ostrzegawczy, emitowany dla przechodniów podczas powolnej jazdy. To dowodzi, że Francuzi zamierzają zwrócić uwagę wymagających klientów.

Co ważne, nowa platforma DS 3 Crossbacka od początku została zaprojektowana z myślą również o napędzie elektrycznym. Dzięki temu baterie nie ograniczyły praktyczności samochodu. Zostały wbudowane w podłogę, więc ilość miejsca w odmianie E-Tense jest taka sama jak w wersji spalinowej. To samo dotyczy bagażnika – 350 l. W dodatku akumulatory litowo-jonowe mają całkiem sporą pojemność (50 kWh). Po naładowaniu do pełna mają pozwolić na przejechanie ok. 320 km (wg cyklu WLTP), co w zupełności wystarczy do codziennego podróżowania po mieście, jak i poza nim. Podczas jazdy próbnej trudno było sprawdzić faktyczne zużycie energii, ponieważ samochody posiadały jeszcze testowe oprogramowanie o nie do końca wiarygodnych wskazaniach. Na ten moment musimy polegać na danych producenta.

Ładowanie – to kolejny ważny temat w kontekście auta elektrycznego. DS chwali się, że proces ten może trwać jedyne 0,5 godz. Zgadza się, ale do poziomu 80% i z wykorzystaniem szybkiej stacji ładowania (100 kW), których jeszcze nie ma zbyt wiele, szczególnie w Polsce. Z ładowarki o mocy 7,4 kW czas potrzebny do osiągnięcia poziomu 100 proc. wydłuża się do 7,5 godz. Oznacza to, że auto naładuje się w czasie pracy lub przez noc. Ładowanie dużych baterii aut elektrycznych ze zwykłego gniazdka raczej nie ma sensu. Jednak przecież niewielu z nas będzie codziennie pokonywać 300 km. Na stan baterii pozytywnie wpływa funkcja „Brake”, która zwiększa odzyskiwanie energii, a auto praktycznie samo hamuje po puszczeniu pedału przyspieszenia.

DS 3 Crossback E-Tense nie jest szybkim „elektrykiem”. Natychmiast generuje 136 KM i 260 Nm, ale samochód jest dość ciężki. Jego masa własna wynosi ponad 1,5 tony, czyli o 320 kg więcej niż wersji benzynowej 1.2 PureTech 155 KM. Nawet w trybie jazdy „Sport” przyspieszenie nie wciska w fotel (9,0 s od 0 do 100 km/h). Nie będziesz najszybszy spod świateł, jednak osiągi są wystarczające i pasują do charakteru tego auta, które przede wszystkim ma być komfortowe i stylowe.

DS 3 Crossback E-Tens - dane techniczne

Moc 100 kW (136 KM)
Moment obrotowy 260 Nm
Napęd/skrzynia biegów na przednie koła/aut. 1b.
Pojemność baterii 50 kWh
Średni zasięg (cykl WLTP) 320 km
Czas ładowania: 11 kW/7,4 kW 5,0 godz./7,5 godz.
Czas ładowania z szybkiej ładowarki 100 kW (80%) 0,5 godz.
Prędkość maksymalna 150 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,7 s
Masa własna/ładowność 1525/450 kg
Pojemność bagażnika 350 l

DS 7 Crossback E-Tense 4x4 – tego brakowało

Duży SUV marki DS dotychczas był oferowany tylko z napędem na przednie koła. Nie posiadał również wersji hybrydowej. Za jednym razem Francuzi nadrobili zaległości do konkurencji. DS 7 Crossback E-Tense wykorzystuje mocny, bo aż trzystukonny, układ hybrydowy typu plug-in (taki sam znajdziemy w Peugeocie 3008 i Oplu Grandland X w odmianach Hybrid 4).

System składa się z trzech silników: benzynowego 1.6 turbo i dwóch elektrycznych. Pierwszy z nich znajduje się z przodu (obok spalinowego), a drugi z tyłu i służy do napędzania tylnych kół. Co istotne, zawsze możemy liczyć na napęd 4x4, ponieważ do tego celu w baterii przygotowano specjalną rezerwę, która nigdy się nie wyczerpie, ponieważ jest na bieżąco uzupełniana energią z hamowania i wytwarzaną przez silnik spalinowy. Auto pozytywnie zaskoczyło swoimi możliwościami na torze offroadowym. Model przednionapędowy zatrzymał się już na pierwszym wzniesienia pokrytym śliską trawą (wcześniej padało), podczas gdy hybryda z włączonym trybem 4x4 dojechała do końca, pokonując po drodze błotnistą nawierzchnię oraz strome zjazdy i podjazdy (19 cm prześwitu).

DS 7 Crossback E-Tense jest też całkiem dynamiczny (tylko 5,9 s do „setki”), ale jego największą zaletą ma być oszczędność. I tu jest pewien problem, który dotyczy większości obecnych aut PHEV. Mianowicie bateria (13,2 kWh) starcza na bardzo krótko, więc korzyści osiągniemy jedynie podczas niedalekich przejażdżek. Producent twierdzi, że w trybie elektrycznym można przejechać nawet 58 KM do prędkości 135 km/h. Rzeczywistość okazuje się jednak mniej optymistyczna. Już po uruchomieniu silnika komputer pokładowy pokazywał niespełna 30 km zasięgu na prądzie.

To sprawiło, że spalanie po przejechaniu 100 km wyniosło 5,5 l benzyny, czyli znacznie więcej od danych podawanych przez producenta (1,3 l/100 km przy naładowanej baterii). Dodajmy, że jechaliśmy spokojnie. Trasa wiodła autostradą (110-130 km/h) i drogami lokalnymi (80 km/h) prowadzącymi przez francuskie miasteczka w okolicy Paryża, w których ograniczenie prędkości często wynosi jedyne 30 km/h. Po całkowitym rozładowaniu, mimo odzysku energii podczas hamowania, spalanie będzie jeszcze wyższe. Ponadto w dłuższych trasach trzeba będzie często tankować, ponieważ w hybrydzie montowany jest mniejszy zbiornik paliwa (43 l). Ta wersja sprawdzi się wyłącznie w konkretnych warunkach – np. na dojazdy do pracy lub do podwożenia dzieci do szkoły. Tylko po co wtedy kupować aż tak duży samochód?

DS 7 Crossback E-Tense 4x4 – dane techniczne

Silniki 1.6 turbo + dwa elektryczne
Łączna moc 300 KM
Maks. moment obrotowy 520 Nm
Napęd/skrzynia biegów 4x4 /aut. 8b.
Pojemność baterii 13,2 kWh
Zasięg na napędzie elektr. (cykl WLTP) do 58 km
Średnie zużycie paliwa 1,3 l/100 km
Czas ładowania: 7,4 kW/zwykłe gniazdko 2 godz./7,5 godz.
Prędkość maksymalna 235 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,9 s
Masa własna/ładowność 1825/575 kg
Pojemność bagażnika 555 l

Elektryczny DS 3 i hybrydowy DS 7 pojawią się w polskich salonach na początku 2020 roku. Na oba modele można już jednak składać zamówienia. Pierwszy kosztuje od 159,9 tys. zł (nie ma szans na zapowiadane rządowe dopłaty do aut elektrycznych), a drugi – od 227 tys. zł. Marka DS pozycjonuje się w segmencie premium, więc ceny też są "premium", choć auta mają bogate wyposażenie.

DS 3 Crossback E-Tense i DS 7 Crossback E-Tense 4x4 – naszym zdaniem

W najbliższym czasie czeka nas wysyp częściowo i w pełni elektrycznych samochodów. W przypadku DS-a nowe wersje to dobry krok, dzięki którym marka może również zwiększyć swoją rozpoznawalność, a także dopiero początek. Już w przyszłym roku poznamy zupełnie nowy model, który również będzie zelektryfikowany.