W salonach od niedawna dostępny jest Superb po liftingu, w którym największą nowością jest właśnie napęd hybrydowy. Wersja iV, bo tak oznaczane są zelektryfikowane Skody, jest wyposażona w starszy silnik benzynowy 1.4 TSI o mocy 156 KM, z którym współpracuje drugi - elektryczny o mocy ok. 116 KM, zasilany przez baterię litowo-jonową o pojemności 13 kWh. Taki sam napęd znajdziemy w Volkswagenie Passacie GTE.

Nowa wersja hybrydowa znajduje się niemal na samym szczycie oferty. Tylko silnik 2.0 TSI w wydaniu 272-konnym jest mocniejszy, ale generuje niższy moment obrotowy. Superb iV w trybie jazdy „Sport” ma 218 KM i 400 Nm. Na osiągi rzeczywiście nie można narzekać, nawet w trybie „Normal” i podczas szybkiej jazdy autostradą. Elektryczne „doładowanie” czuć szczególnie podczas ruszania i wyprzedzania.

Skoda Superb iV – pół benzyniak, pół elektryk

Spora bateria pozwala jeździć w trybie całkowicie bezemisyjnym. Warto wiedzieć, że w hybrydowym Superbie domyślnie włącza się tryb stuprocentowo elektryczny. Dzieje się tak za każdym razem po uruchomieniu samochodu. Gdy tylko mamy prąd w baterii, to auto chce z niego korzystać. Wystarczy wcisnąć przycisk „E Mode” (trzeba o tym pamiętać), by przełączyć się na opcję hybrydową. Ja tego nie zrobiłem, zdając się na zalecenie producenta.

Podłączyłem auto na noc do naładowania (gniazdo sprytnie ukryto z przodu w grillu). Uzupełnienie pustej baterii ze zwykłego gniazdka 230V trwa niecałe 6 godz. (Wallbox powinien skrócić ten czas mniej więcej o połowę).

Na samym silniku elektrycznym można poruszać się do prędkości 140 km/h. Skoda obiecuje, że na prądzie przejedziemy nawet 61,9 km (zależnie od wersji wyposażenia). Mój wynik to 31 km, na który złożyły się wyjazd z centrum i podróż ekspresową obwodnicą Warszawy w kierunku autostrady A2 (przy niższej prędkości zapewne byłoby więcej). Potem auto staje się standardową hybrydą, pomagającą silnikowi spalinowemu - odzyskuje energię z hamowania, w razie potrzeby silnik spalinowy doładowuje baterię.

Skoda Superb iV – realne oszczędności?

Przy szybkiej jeździe po ekspresówce auto zużywa ok. 30 kWh/100 km – to sporo (ok. 12 zł według stałej stawki standardowej taryfy w Warszawie, gdyby w ten sposób pokonał 100 km). A jak to się przekłada na spalanie? 31 km w trybie elektrycznym sprawiło, że średnie zużycie paliwa wyniosło tylko 6,2 l na „setkę”. Jak na tak duże auto i jazdę 120-140 km/h, to bardzo dobry wynik. Prąd jednak się skończył, więc zużycie benzyny zaczęło rosnąć, ale nie jakoś drastycznie – po pokonaniu następnych 100 km komputer pokładowy wskazał 7,7 l. Kolejny test na dystansie ok. 100 km, wyłącznie po autostradzie, dał wynik 9,1 l/100 km. To nadal niewygórowane spalanie.

Co ważne, auto ma 50-litrowy bak, więc nie trzeba zbyt często zatrzymywać się na tankowanie. Druga pozytywna wiadomość to brak wycia silnika po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu. To zasługa zastosowania skrzyni DSG, a nie bezstopniowej CVT, której używa np. Toyota. Do tego kabina Superba została bardzo dobrze wyciszona, więc długa jazda z wyższa prędkością nie męczy. Na wysoki poziom komfortu składa się również miękko zestrojone zawieszenie, które pasuje do charakteru tego samochodu.

Skoda Superb iV zostanie z nami na dłużej – w sumie przez trzy miesiące – więc sprawdzimy ją dokładnie pod każdym względem. Możecie się również spodziewać dokładniejszego raportu spalania we wszystkich warunkach drogowych.

Ile w Skodzie kosztuje alternatywa dla diesla? Superb iV Combi o mocy 218 KM w wersji wyposażenia Ambition to wydatek przynajmniej 150 550 zł. Porównywalna wersja benzynowa w tym samym poziomie wyposażenia (2.0 TSI 190 KM DSG) kosztuje 130 600 zł, a diesel (2.0 TDI 190 KM DSG) – 140 450 zł. Oczywiście topowa odmiana Laurin&Klement w każdym przypadku jest znacznie droższa. Czy warto aż tyle dopłacać do hybrydy plug-in? I tak, i nie. Wszystko zależy od naszego podejścia i przede wszystkim sposobu użytkowania samochodu oraz możliwości korzystania z infrastruktury ładowania.

Skoda Superb iV – udana, ale droga kombinacja

Auta elektryczne mają coraz większy zasięg, ale nadal wymagają długotrwałego ładowania. Zwykłe hybrydy są oszczędniejsze od tradycyjnych napędów benzynowych, ale bardziej zaawansowana wersja plug-in (PHEV) oferuje to samo, a po naładowaniu - znacznie więcej. Wychodzi na to, że obecnie to najlepszy wybór, jeśli chcesz być „eko”, ale nie masz zamiaru być uzależniony od czasochłonnego ładowania baterii. Ważne, że Superb iV nie zatracił swoich dotychczasowych zalet - to nadal funkcjonalne i bardzo komfortowe auto.

Skoda Superb iV Combi Laurin&Klement - dane techniczne

Silniki benz. 1.4 TSI + elektr.
Łączna moc 160 kW (218 KM)
Maks. moment obr. 400 Nm
Napęd/skrzynia biegów na przednie koła/6-biegowa DSG
Pojemność baterii 13,0 kWh
Maks. zasięg w trybie elektrycznym 47-62 km
Czas ładowania: 230V/3,6 kW ok. 5 godz./3,5 godz (dane producenta)
Pojemność zbiornika paliwa 50 l
Średnie spalanie w trybie mieszanym 1,9 l/100 km (producent, przy pełnej baterii)
Prędkość maksymalna 224 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,8 s
Masa własna/ładowność 1677 kg/614 kg
Pojemność bagażnika 510-1800 l
Cena (egz. testowy) 175 100 zł (205 550 zł)