• ID.4 to drugi po ID.3 w pełni elektrycznym model Volkswagena z platformę MEB
  • Ma taki sam jak ID.3 rozstaw osi, jest od niego dłuższy, wyższy i przestronniejszy
  • Przyspiesza 0-100 km/h w 8,7 s, ma realny zasięg 361 km i czas ładowania 38 min

Volkswagen wcale nie spieszył się z wprowadzeniem aut elektrycznych do oferty. Owszem, miał już w 2013 r. w palecie małego e-up!-a i oferował od 2014 r. kompaktowego e-Golfa, ale pamiętajmy, że były to modele, które powstały na bazie samochodów z napędem spalinowym. A taki na przykład Nissan oferował już od końca 2009 r. zaprojektowanego wyłącznie z napędem elektrycznym Leafa, podobnie Peugeot (od 2010 r.) – małego iOna, zbudowanego we współpracy z Mitsubishi. Duża zmiana w podejściu do elektromobilności w Volkswagenie nastąpiła jednak kilka lat temu. Wówczas koncern zapowiedział, że zamierza stać się światowym liderem w dziedzinie elektromobilności i w tym celu do 2024 r. zainwestuje 33 mld euro (z czego 11 mld w markę Volkswagen). Ogłosił także, że do 2029 r. wprowadzi na rynek do 75 modeli z napędem wyłącznie elektrycznym.

Podstawą strategii w tym zakresie ma być modułowa płyta podłogowa MEB, stworzona specjalnie do produkcji aut z napędem elektrycznym. Pierwszym pojazdem, w którym ją wykorzystano, był zaprezentowany we wrześniu 2019 r. w pełni elektryczny model ID.3 z zasięgiem do 549 km (wg WLTP). Kompaktowy elektryk VW okazał się strzałem w dziesiątkę. Choć na świecie szalała pandemia, a ID.3 weszło do sprzedaży w drugiej połowie 2020, do końca tego roku złożono aż 68 tys. zamówień.

Volkswagen ID4 – wymiary Foto: Auto Świat
Volkswagen ID4 – wymiary

Drugim po ID.3 w pełni elektrycznym modelem Volkswagena, w którego konstrukcji wykorzystano nową platformę podłogową MEB, został kompaktowy SUV ID.4. Pojazd ten wiosną tego roku wjechał do salonów Volkswagena. Debiut ID.4 także okazał się udany – auto na starcie zdobyło tytuł „World Car of the Year 2021” oraz uzyskało najwyższą ocenę – 5 gwiazdek – w teście bezpieczeństwa Euro NCAP. Choć ceny ID.4 zaczynają się od 156 390 złotych (akumulator o poj. netto 52 kWh, zasięg wg WLTP do 346 km), do naszego testu trafiła premierowa wersja 1ST z topowym wyposażeniem, kosztująca aż 243 990 zł (akumulator 77 kWh, zasięg do 493 km). Nie bacząc na udany debiut ID.4, poddaliśmy auto skrupulatnym pomiarom – sprawdziliśmy osiągi, zasięg, codzienną funkcjonalność, stosując kryteria, według których oceniamy auta z napędem spalinowym.

Zacznijmy od zasięgu, on jest bowiem kluczowy w przypadku aut elektrycznych. Producent obiecuje, że ID.4 z w pełni naładowanymi akumulatorami przejedzie ponad 493 km ze średnim zużyciem 18,3 kWh na 100 km (WLTP). Nam tymczasem udało się maksymalnie przejechać o 132 km mniej, a zużyliśmy średnio 21,8 kWh. Dodamy tylko, że najniższe spalanie uzyskaliśmy oczywiście w mieście (15,8 kWh przy średniej prędkości 26 km/h), a najwyższe – 27,2 kWh – w czasie sportowej jazdy. Teoretycznie więc elektrycznym SUV-em Volkswagena po naładowaniu akumulatora w Warszawie dojedziecie, jadąc delikatnie, trasą S7 (341 km) do Gdańska. O wyborze autostrad A2 i A1 (416 km) bez ładowania po drodze zapomnijcie.

Nowy Volkswagen ID.4 – na jednym ładowaniu nad Bałtyk

Jeśli jednak zdarzy się taka konieczność w trasie, to mamy dobrą wiadomość. Korzystając z szybkiej stacji ładowania (125 kW) baterie ID.4 o pojemności 77 kWh uzupełnicie w zaledwie 38 min – ten czas można przeznaczyć na przerwę obiadową podczas podróży z rodziną. Taki postój warto jednak skrupulatnie zaplanować, co nie każdemu użytkownikowi będzie pasowało. Pomocny w tej czynności okazuje się system multimedialny, który na mapie wskazuje czas dojazdu do stacji ładowania.

Na osiągi ID.4 dysponującego silnikiem elektrycznym o mocy 204 KM nikt nie powinien narzekać. Zmierzyliśmy: auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,7 s, a dzięki stałemu dostępowi do maksymalnego momentu obrotowego (310 Nm) w każdej chwili świetnie reaguje na gaz, co pozwala na sprawną zmianę pasa w mieście lub wyprzedzanie na trasie. Zawsze delektujemy się cichą pracą silnika, która przy pełnym obciążeniu auta zmienia się w typowy dla elektryka świst. Jedyne, w czym SUV na prąd ustępuje temu z napędem spalinowym, to prędkość maksymalna. Na niemieckiej autostradzie nie pojedziecie ID.4 szybciej niż 160 km/h – może i dobrze, będzie bezpieczniej!

Zwłaszcza podczas jazdy miejskiej zauważyliśmy, że ID.4 w domyślnym trybie „D” słabo rekuperuje (odzyskuje energię po zdjęciu nogi z gazu) i nie ma również często spotykanej w innych elektrykach funkcji e-Pedal, czyli jazdy z użyciem jedynie pedału gazu, co umożliwia na skutek silnej rekuperacji nawet całkowite zatrzymanie auta. Volkswagen, wychodząc z założenia, że każda przemiana energii nieuchronnie prowadzi do jej strat, w trybie „D” dał pierwszeństwo funkcji żeglowania (czyli swobodnego toczenia się auta po zdjęciu nogi z pedału gazu). Rekuperację proponuje za to w trybie skrzyni „B”, jednak nigdy aż do zatrzymania się auta. Rozwiązanie trochę „pod prąd”...

Nowy Volkswagen ID.4 – wzorowe prowadzenie, wysoki komfort

Wzorowo oceniamy układ jezdny ID.4, gdyż zapewnia bezpieczne i komfortowe prowadzenie. Za wysoką (aczkolwiek niewymagającą nadmiernej uwagi) precyzję jazdy odpowiada seryjny progresywny układ kierowniczy. Z kolei przyjemnie sprężyste zawieszenie (w premierowej wersji 1ST Pro Performance z aktywną amortyzacją) z jednej strony ogranicza nadmierne wychyły nadwozia na zakrętach, z drugiej – pozwala podróżnym czuć wysoki (mimo 21-calowych felg) komfort podróży. Na dobre prowadzenie ID.4 duży wpływ ma bliski ideału międzyosiowy rozkład mas (p./t.– 47/53 proc.) oraz fakt, że akumulatory umieszczone pod podłogą – w wysokim nadwoziu SUV-a – obniżają środek ciężkości.

Pochwały ID.4 zebrało także za hamulce, które pozwalają zatrzymać się ze 100 km/h na dystansie 35,4 m, a po rozgrzaniu układu (zupełnie jak w autach sportowych) skracają jeszcze drogę hamowania. Kto jednak ma nadzieję, że ID.4 nadaje się do sportowej jazdy, może się przeliczyć. Choć auto ma dopracowane zawieszenie i skuteczne hamulce, to jednak waży niemal 2,2 t, co wyraźnie czuć w czasie gwałtownych manewrów. Nie czuć za to wpływu tylnego napędu na prowadzenie, a to akurat VW ID.4 zapisujemy na plus.

Wspomnieliśmy już, że elektryczny SUV Volkswagena bazuje na tej samej platformie, co kompaktowe ID.3. Mimo identycznego rozstawu osi jest jednak od niego dłuższy, szerszy i wyższy, co przekłada się korzystnie na większą przestrzeń w kabinie i bagażniku. ID.4 wygodnie będzie podróżować czwórka dorosłych osób, zwłaszcza te siedzące w 2. rzędzie docenią swobodę ruchów na wysokości kolan i nad głową.

Nowy Volkswagen ID.4 – funkcjonalność bez ograniczeń

W bagażniku o pojemności 543 l (o 158 l większy niż w ID.3) bez trudu zmieścicie nie tylko weekendowe zakupy, lecz także wakacyjny bagaż. Nawet możecie pokusić się o wożenie nart, bo oparcie tylnej kanapy jest wyposażone w otwór na długie przedmioty. Gdybyście chcieli na wypoczynek udać się przyczepą, elektryczny SUV jest przygotowany na taką opcję i dopuszcza jej masę (z hamulcem) do 1000 kg. Obawiamy się jednak, że wspomniany wyjazd nad Bałtyk przedłużyłby się znacznie w związku z koniecznością ładowania – w spalinowym SUV-ie z dieslem raczej nie byłoby potrzeby tankowania.

Wnętrze ID.4 nieco zaskakuje ascetycznym stylem, jakże odmiennym od tego, do czego przez lata przyzwyczaił Volkswagen. Zamiast chwalonych przez nas rozbudowanych wirtualnych zegarów za kierownicą znalazł się niewielki cyfrowy wskaźnik. Owszem, pokazuje podstawowe dane (prędkość i zasięg), ale nie zachwyca funkcjami projekcji. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że część informacji dotyczących jazdy trafiła na innowacyjny wyświetlacz head-up z tzw. rozszerzoną rzeczywistością. Wyświetla on ważne dla kierowcy informacje jako trójwymiarowy obraz i pozwala umieścić wybrane symbole graficzne w rzeczywistym otoczeniu pojazdu, np. wirtualne linie oddzielające pasy nakłada na te znajdujące się na jezdni podczas ostrzegania o nieprawidłowym opuszczeniu pasa ruchu. Wyświetlacz przezierny z technologią rozszerzonej rzeczywistości umieszcza na przedniej szybie znaki graficzne z nawigacji osobno w dwóch polach i na dwóch poziomach. Naszym zdaniem ciekawe rozwiązanie, ale trochę wyklucza sens stosowania head-upa, czyli urządzenia przekazującego podstawowe informacje w sposób nieodrywający uwagi kierowcy od prowadzenia.

Nadwozie: przykuwa uwagę dynamiczną linią i 21-calowymi kołami. Wnętrze ascetyczne, ale z dużą ilością miejsca dla pasażerów i na bagaż. Ocena: 5+.

Napęd: świetne przyspieszenie, choć reakcja na gaz powyżej 100 km/h nie powala. Cieszy silniejsza rekuperacja w trybie „B”. Ocena: 6.

Prowadzenie: progresywny ukł. kierowniczy wykonuje świetną robotę, podobnie jak adaptacyjne zawieszenie, ale fizyki się nie oszuka (2,2 t). Ocena: 5.

Multimedia: imponujące możliwości nawigacji połączonej z internetem i aplikacji na smartfona. Drażni ster. temp. za pośrednictwem ekranu i przeciętna jakość obrazu z kamery cofania. Ocena: 5+.

Spalanie: miał być zasięg 493 km, a jest realnie o 132 km mniej. Mimo to nieźle, cieszy możliwość ładowania o mocy 125 kW. Ocena: 5.

Komfort: mimo dużych kół komfortowo. Plus za 3. strefę klimy. Ocena: 5+.

Cena: nie jest to jeszcze cena auta dla ludu. Ocena: 3+.

Nowy Volkswagen ID.4 – naszym zdaniem

Pod względem osiągów, prowadzenia, komfortu czy przestronności nadwozia ID. 4 wręcz zachwyca, w żaden sposób nie ustępuje spalinowym SUV-om. Nieźle wypada także w kwestii realnego zasięgu czy szybkości ładowania. Ale jak to w przypadku użytkowania elektryków bywa, pojawiają się ograniczenia. Podstawowe to oczywiście długi czas ładowania i słaba infrastruktura ładowarek. W trasie nie na każdej stacji paliw mamy ładowarkę, nie zawsze będzie wolna i miała dużą moc ładowania.

Nowy Volkswagen ID.4 – wyniki testu

Przyspieszenie 0-50 km/h 3,2 s
0-100 km/h 8,7 s
0-130 km/h 14,8 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 4,7 s
80-120 km/h 6,4 s
Masa rzeczywista/ładowność 2174/486 kg
Rozdział masy (przód/tył) 47/53 proc.
Śr. zawracania (lewo/prawo) 10,6/10,7 m
Hamow. ze 100 km/h zimne 35,4 m
gorące 34,5 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 55 dB (A)
przy 100 km/h 64 dB (A)
przy 130 km/h 68 dB (A)
Średnie zużycie w teście (prąd) 21,8 kWh/100 km
Zasięg 361 km

Nowy Volkswagen ID.4 – dane producenta

Silnik, typ elektryczny, synchroniczny z magnesami stałymi
Umieszczenie z przodu
Moc maksymalna 204 KM
Maks. moment obrotowy 310 Nm
Skrzynia biegów/napęd aut. 1-bieg./tył
Poj. akumulatora netto 77 kWh (litowo-jonowy)
0-100 km/h/prędkość maks. 8,5 s/160 km/h
Śr. zużycie prądu wg WLTP 18,3 kWh/100 km
Zasięg do 493 km
Maks. moc ładowania AC/DC 11/125 kW
Ład. akum. 0-100 proc./5-80 proc. 7 h 30 min (AC)/38 min (DC)
Dop. masa przyczepy z ham./bez 1000/750 kg
Pojemność bagażnika 543-1575 l
Marka i model opon test. auta Bridgestone Turanza Eco
Rozmiar opon test. auta (p | t) 235/45 | 255/40 R 21 T

Nowy Volkswagen ID.4 – wyposażenie

Wersja ID.4 1ST Pro Performance
7 airbagów/intelig. temp. Stop & Go S/S
Klima aut. 3-stref./unikanie kolizji S/S
System multim./navi/utrzym. pasa S/S/S
Czuj. park./kamera/zaw. adaptac. S/S/S
Podgrzew. fotele/kierow./head-up S/S/S
Lakier 2-kolor./alufelgi 21 cali S/S

Nowy Volkswagen ID.4 – ceny/gwarancja

Cena podstawowa test. wersji 243 990 zł
Gwarancja mech./perfor./akum. 2 l./12 l./8 l. lub 160 tys. km
Przeglądy co 2 lata
Cena testowanego auta 243 990 zł