Aby to potwierdzić, w jednym z największych portali ogłoszeniowych sprawdziliśmy, które auta są najczęściej wyszukiwane w tym roku. Na tej podstawie stworzyliśmy nasz ranking. Czy właśnie te modele są dobrym wyborem? Jeśli tak, to które wersje warto kupić?

Polacy najczęściej poszukują niemieckich samochodów i najchętniej je kupują – to niezaprzeczalny fakt! Szczególnie dotyczy to aut takich marek, jak: Audi, BMW, Opel i Volkswagen. Dużym wzięciem cieszą się też popularne modele Forda i Skody. Jaki jest powód? Dlaczego tak chętnie patrzymy w stronę Audi A4, BMW serii 3, Opla Astry czy VW Passata?

Duży popyt, duże ryzyko – do zakupu chodliwych aut trzeba podejść ostrożnie i z rozwagą.

Powodów jest kilka. Jednym z najczęściej przytaczanych przez potencjalnych nabywców są rozsądne koszty eksploatacji. Nie ma problemu z dostępem do tanich zamienników, a powszechnie znana technika wyraźnie obniża koszty napraw i serwisu. Samochody te są także postrzegane jako solidne i prestiżowe. Mimo że często to trochę naciągany prestiż, nadal w odbiorze wielu osób jazda Audi, BMW czy nawet VW klasy średniej to coś ponad przeciętną w klasie.

Jeśli natomiast chodzi o trwałość i niezawodność, to generalnie nie jest źle, jednak w ostatnich latach trochę się pogorszyło – poważne wpadki zaliczyły niektóre modele i wersje silnikowe (dotyczy np. aut Grupy Volkswagena czy też BMW).

Są zalety, ale nie brak też wad

Ryzyko związane z zakupem felernej wersji to jedno, ale jeszcze większą ostrożność należy zachować podczas poszukiwań i zakupu. W ogłoszeniach o sprzedaży niemal każde auto to „perełka”, „igła na super wypasie” z „navi” i „ksenonem”. Brakuje już tylko: „...a Niemiec płakał, jak sprzedawał”. To kolorowa teoria, rzeczywistość bywa zupełnie inna. Kondycja znakomitej większości takich aut jest po prostu zła, a nieuczciwi handlarze sprytnie wykorzystują to, że na chodliwe modele Audi, BMW, Forda, Opla, Skody czy VW zawsze znajdzie się chętny. Na rynku dominują więc egzemplarze po poważnych kolizjach, naprawione jak najtańszym kosztem, odpicowane, w których problemy mechaniczne są często perfekcyjnie zamaskowane.

Fałszowanie liczników to norma?

Do tego w wielu autach cofnięto licznik – jeśli nie otrzymacie wiarygodnej historii serwisowej (np. popartej fakturami, rachunkami bądź pełną dokumentacją z ASO), do samochodu podchodźcie z dystansem i widniejący przebieg traktujcie jako stan licznika, a nie liczbę przejechanych kilometrów. Generalnie kierujcie się zasadą: kontrola plus zaufanie. Owszem, jeśli znajdziecie zadbane auto, z pewnego źródła i z rozsądnym przebiegiem (nie będzie tanie!), to zyskacie szansę na świetny zakup, ale czasami lepiej poszukać modelu marki, która nie należy do szczególnie pożądanych na rynku – łatwiej traficie na zadbany egzemplarz w dobrym stanie, który będzie miał też korzystniejszą relację ceny do wieku.

W galerii prezentujemy Top10 najchętniej kupowanych i najczęściej poszukiwanych aut na rynku wtórnym.