• Premium pnie się w górę w ogólnych statystykach sprzedaży. Od początku roku Mercedes zdobył więcej klientów niż Dacia
  • Więcej chętnych było także na nowe Audi czy BMW niż Opla; także Volvo cieszyło się większym wzięciem od Fiata, Peugeota czy Nissana
  • Ogromne spadki dotknęły m.in. Mazdę i Opla - 66,69 i 59,74 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Na polskim rynku nowych aut rządzi wielka trójka: Toyota, Skoda i Volkswagen. Razem mają ponad 1/3 całego segmentu aut osobowych. W tym szacownym gronie najlepiej wypadają firmy z Japonii i Czech, które w październiku odnotowały odpowiednio 5998 i 5768 zarejestrowanych egzemplarzy. Volkswagen z wynikiem 3783 sztuk uplasował się na trzecim miejscu. Oto najnowsze wyniki, jakie uzyskaliśmy z raportu instytutu Samar.

Najpopularniejsze marki w Polsce (październik 2020)

Miejsce Marka Liczba zarejestrowanych egzemplarzy w październiku 2020 roku Zmiana względem września 2020 roku (proc.)
1 Toyota 5998 -0,94
2 Skoda 5768 +10,48
3 Volkswagen 3783 +22,55
4 Kia 2099 +12,79
5 Dacia 1935 +47,71
6 Mercedes 1890 -7,17
7 Audi 1866 +40,72
8 Ford 1837 -12,77
9 Hyundai 1795 +5,84
10 Renault 1687 -6,02

Równie dobrze wiedzie się wielkiej trójce w statystykach sprzedaży od początku roku. Toyota odnotowała przy tym najmniejszy spadek (zaledwie -6,4 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem). Pod tym względem Skoda czy Volkswagen mocniej odczuły wpływ pandemii, notując znacznie większe spadki. Daleko jednak im do tego z czym obecnie muszą się zmierzyć menedżerowie m.in. Mazdy czy Opla. W przypadku japońskiej marki liczba rejestracji zmniejszyła się aż o 66,69 proc. W Oplu niewiele lepiej – aż o 59,74 proc. To odpowiednio o ponad 17,6 tys. (Opel) i 7,6 tys. (Mazda) mniej nowych aut niż jeszcze rok temu.

Kiepskie statystyki dotyczą też innych popularnych marek. Wyniki poszybowały w dół również w takich firmach jak: Citroen (-37,45 proc.), Dacia (-41,51 proc.), Ford (-40,10 proc.), Jaguar (-43,79 proc.), Peugeot (-32,11 proc.), Seat (-31,70 proc.), Subaru (-42,91 proc.), Suzuki (-45,24 proc.).

Sprzedaż nowych samochodów osobowych (styczeń - październik 2020)

Miejsce Marka Udział w rynku w 2020 roku (proc.) Liczba zarejestrowanych egzemplarzy w 2020 roku Zmiana względem 2019 roku (proc.)
1 Toyota 14,34 48 081 -6,40
2 Skoda 13,73 46 025 -18,23
3 Volkswagen 8,47 28 391 -36,85
4 Kia 5,83 19 543 -20,09
5 Renault 4,88 16 342 -27,21
6 Mercedes 4,84 16 222 -3,05
7 Dacia 4,73 15 858 -41,51
8 Ford 4,34 14 537 -40,10
9 Hyundai 4,31 14 453 -27,89
10 BMW 4,17 13 972 -15,71

Okazuje się, że w czasie jesiennej pandemii nie wszystkim jednak maleje sprzedaż. Nieźle radzi sobie bowiem segment premium. Audi szczyci się wzrostem aż o 11,44 proc, co oznacza 1256 więcej zarejestrowanych nowych aut. Świętują także w Lexusie. Dodatkowe 197 sztuk zapracowało wynikiem + 6,05 proc. W przypadku Tesli kolejne 58 sztuk więcej oznacza lepszy rezultat aż o 75,32 proc. Przybyło także klientów w salonach Bentleya (4 sztuki więcej i +8,7 proc.), Lamborghini (5 egz. i 12,2 proc.) oraz Alpiny (4 sztuki i 44,44 proc.). Na tym nie koniec.

Premium pnie się w górę w ogólnych statystykach sprzedaży. Od początku roku Mercedes zdobył więcej klientów niż Dacia. Więcej chętnych było także na nowe Audi czy BMW niż Opla. Także Volvo cieszyło się większym wzięciem niż Fiat, Peugeot czy Nissan. Na tym tle wciąż skromnie wygląda francuskie premium, czyli DS. Na auta z Francji zdecydowało się w tym roku 225 klientów. By wspiąć się w statystykach i wyprzedzić np. Jaguara, DS musiałby niemal potroić sprzedaż.