• Zagraniczne koncerny nie tylko sprzedają nowe auta w Rosji, ale inwestują w lokalną produkcję
  • W rosyjskich zakładach powstają różne modele takich marek jak BMW, Citroen, Ford, Genesis, Hyundai, KIA, Mazda, Nissan, Opel, Peugeot, Renault Skoda czy Volkswagen
  • Łada boryka się z problemami z utrzymaniem produkcji samochodów. Wznowienie produkcji w pełnym wymiarze możliwe będzie najwcześniej w maju 2022 r.
  • Atak Rosji na Ukrainę — tu znajdziesz najnowsze informacje

Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone nakładają kolejne sankcje gospodarcze na Rosję po porannym ataku na Ukrainę. Wbrew pozorom ucierpią na tym nie tylko ściśle wskazane osoby (choćby przedstawiciele rosyjskich władz) czy lokalny biznes. Rozszerzanie sankcji oznacza także poważne kłopoty dla koncernów samochodowych. Skutki odczują nie tylko takie marki jak GAZ czy Łada, ale także zagraniczne koncerny.

Z poważnymi kłopotami muszą się liczyć w Grupie Renault. Francuska firma ma bowiem większość udziałów w Avtovaz (producent aut marki Łada) oraz własne zakłady w okolicach Moskwy, w których produkuje samochody pod własną marką na lokalny rynek. Obecnie aż 40 proc. komponentów do rosyjskich odmian Renault pochodzi z importu. W przypadku Łady zależność od dostaw z zagranicy jest mniejsza i wynosi 20 proc. Tyle jednak wystarczy, by nawet Łada odczuwała problemy z dostępnością półprzewodników. Braki są na tyle duże, że regularna produkcja może ruszyć dopiero w maju 2022 r.

Fabryka Avtotor wytwarza różne modele Hyundai, Genesis, KIA i BMW Foto: Avtotor / Avtotor
Fabryka Avtotor wytwarza różne modele Hyundai, Genesis, KIA i BMW

Od BMW po Volkswagena

Z problemami muszą się liczyć także inne marki. Jednym z największych inwestorów prócz Renault jest Grupa Volkswagen. Tylko w zeszłym roku w zakładach w Kałudze i Niżnym Nowogrodzie wyprodukowano ponad 170 tys. aut (z czego 118 tys. w zakładach Volkswagen Group Rus w Kałudze). Tylko na uruchomienie produkcji nowego Volkswagena Taosa koncern zainwestował ok. 6 mld rubli (ok. 63 mln euro). Prócz niego pod koniec 2021 r. ruszyła produkcja zmodernizowanej Skody Kodiaq. W tym roku zaś powinna wystartować produkcja odświeżonej Skody Karoq.

Na liście inwestorów są także inne marki. W Jełabudze powstają Fordy Transit (w 2021 r. w zakładach Ford Sollers uzyskano wynik 21,7 tys. aut, a w 2022 r. planowano zwiększyć zatrudnienie i produkcję). W zakładach Avtotor w Kaliningradzie rozgościł się zaś koncern Hyundai-KIA oraz BMW. Tylko w zeszłym roku bramy zakładów opuściło 119 tys. samochodów KIA oraz 43 tys. aut Hyundai i Genesis. W Avtotor powstało w 2021 r. także 12 tys. egzemplarzy różnych modeli BMW (w ramach nowej umowy zawartej na początku lutego 2022 r. na najbliższe sześć lat Avtotor zajmie się wytwarzaniem takich modeli BMW jak X5, X6, X7 i seria 5). Na tym nie koniec.

Fabryka Avtotor wytwarza różne modele Hyundai, Genesis, KIA i BMW Foto: Avtotor / Avtotor
Fabryka Avtotor wytwarza różne modele Hyundai, Genesis, KIA i BMW

Nowe modele z Rosji — czy to jeszcze aktualne?

Plany związane z produkcją nowych modeli snują także Mitsubishi (Outlander nowej generacji) oraz Isuzu (Mu-X – SUV spokrewniony z Isuzu D-Max). Czy po rosyjskim ataku i sankcjach nie zmienią decyzji? O możliwym przeniesieniu fabryki wspomina się w przypadku koncernu Stellantis. Carlos Tavares, prezes Stellantis stwierdził w wypowiedzi dla "The Wall Street Journal", że w przypadku problemów z dostawami części może być zmuszony do przeniesienia produkcji w inne miejsce. Z Rosji może zatem zniknąć zakład w Kałudze, który tylko w zeszłym roku dostarczył na rynek aż 11 tys. aut dostawczych (Citroen Jumpy, Opel Vivaro i Peugeot Expert).

Wbrew pozorom samo przeniesienie zakładu poza terytorium Rosji może nie wystarczyć. Amerykańskie media przypominają, że Rosja jest trzecim co do wielkości dostawcą niklu (wykorzystywanym w akumulatorach litowo-jonowych na całym świecie) i dostarcza 40 proc. palladu używanego w zaawansowanych układach oczyszczania spalin SCR (selektywna redukcja katalityczna znana kierowcom z AdBlue). Jeśli w ramach odpowiedzi na sankcje Rosja wstrzyma eksport surowców, to wówczas może się okazać, że także zakładom na terenie UE, w Azji czy w USA również zabraknie kluczowych podzespołów.