Na autostradzie A2 w czwartek 8 lutego br. został uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości. Żółte kamery GITD sprawdzają prędkość pojazdów na ok. 7-kilometrowym odcinku pomiędzy węzłami Poznań-Komorniki i Poznań-Krzesiny. Chociaż w mediach nie brakowało informacji o uruchomieniu nowego systemu, wystarczył miesiąc, by wpadło tam blisko 1,5 tys. kierowców ze zbyt ciężką nogą.
andrzej kondratczyk / Auto Świat
Żółte kamery GITD
Szybka jazda potrafi dużo kosztować i nie mamy tu na myśli zwiększonego zużycia paliwa. Rekordzista za przejazd przez 7-kilometrowy odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A2 zapłacił aż 2,5 tys. zł – właśnie na tyle taryfikator wycenia przekroczenie prędkości o ponad 70 km/h. W sfinansowaną przez Autostradę Wielkopolską "pułapkę" GITD wpadły jeszcze 1 tys. 444 osoby.
Odcinkowy pomiar prędkości na A2. Posypały się mandaty
Statystyki po miesiącu działania kamer uzyskała od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) redakcja "Głosu Wielkopolski". Z danych wynika, że od 8 lutego br. pomiędzy węzłami Poznań-Komorniki a Poznań-Krzesiny system CANARD zarejestrował 1 tys. 445 przypadków jazdy z prędkością wyższą od obowiązującego ograniczenia do 120 km/h.
Najwięcej naruszeń, tj. 808, dotyczy przekroczenia prędkości w przedziale 21-30 km/h. Największym naruszeniem było przekroczenie dozwolonej prędkości o 72 km/h. [...] Zauważamy spadek liczby zdarzeń na drogach objętych odcinkowym pomiarem prędkości, co świadczy o skuteczności tego rozwiązania w kwestii poprawy bezpieczeństwa
– wyjaśnił dziennikowi Wojciech Król, rzecznik prasowy GITD.
Czy kierowcy mogli być zaskoczeni automatycznym pomiarem prędkości na obwodnicy?
Informacje o tym, że będzie zamontowany odcinkowy pomiar prędkości, pojawiały się w mediach już od września ubiegłego roku. Przed uruchomieniem systemu zostały natomiast postawione znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości. [...] Zrobiliśmy wszystko, żeby kierowcy byli dobrze poinformowani
– zapewnia Ciamciak.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.