Logo

To najlepsze Suzuki, jakim kiedykolwiek jeździłem. SUV powstał wspólnie z Toyotą

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Nowe Suzuki e Vitara to elektryczny SUV, który nie zastępuje dotychczasowej Vitary.
  • Model ma 427,5 cm długości, jest przestronny, a jego wnętrze zostało dobrze przemyślane i wykonane.
  • Wersja z 184 KM osiąga 100 km/h w 7,4 s i ma zasięg 355 km, co jest wystarczające do codziennej jazdy.
  • Użytkownicy mogą napotkać drobne irytacje, jak automatyczne włączanie radia po uruchomieniu.
  • Bagażnik o pojemności do 1052 l jest szeroki, ale nieco płytki.
Jeżdżąc przez tydzień najnowszym SUV-em Suzuki, złapałem się na tym, że za niczym w nim nie tęsknię. Ten samochód ma po prostu wszystko, czego dziś trzeba. Jest optymalny. Choć poirytować też potrafi.

Suzuki e Vitara: jakie to auto?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Suzuki e Vitara to SUV z pogranicza aut miejskich i kompaktowych: mierzy 427,5 cm długości, 180 cm szerokości i 163,5 cm wysokości. Powstał wspólnie z Toyotą — jego bliźniakiem jest Toyota Urban Cruiser — i wbrew pozorom wcale nie zastępuje dotychczasowej Vitary, która w pierwszym półroczu 2026 r. okazała się najchętniej kupowanym nowym modelem Suzuki przez osoby prywatne w Polsce (dane: PZPM).
Suzuki e Vitara
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Suzuki e Vitara
Bo o ile dotychczasowa Vitara jest obecnie oferowana w wersji spalinowej (z układem mild hybrid), o tyle najnowsze Suzuki e Vitara to elektryczny SUV. Dwie różne koncepcje, dwie osobne konstrukcje.

Suzuki e Vitara: jaka jest w środku?

W środku Suzuki e Vitara jest przede wszystkim ogromna. To niewiarygodne, jak przestronny może być samochód mierzący jedynie 427,5 cm długości. Pomimo 188 cm wzrostu na tylnej kanapie miałem tyle miejsca na nogi, ile w limuzynie klasy wyższej, choć muszę przyznać, że górne partie uczesania tarły o podsufitkę.
Suzuki e Vitara
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Suzuki e Vitara
A z przodu jest jeszcze lepiej: fotele okazują się obszerne i wygodne, zaś obsługa deski rozdzielczej — wyjątkowo przyjazna. Przyciski są przyjemnie duże, a od regulacji temperatury i siły nawiewu klimatyzacji mamy klasyczne przełączniki. Do tego we wstecznym lusterku przez tylną szybę widać bardzo dużo — podobnie jak i w lusterkach bocznych.
A jakość wykonania? Pod tym względem to też najlepsze Suzuki, do którego wsiadłem.
Suzuki e Vitara — jak niemal każdy samochód — potrafi również zirytować. Sam oceń, czy ciebie też by to drażniło.
Po każdym uruchomieniu SUV-a sprzęt audio sam się włączał, pomimo że wyciszyłem go podczas poprzedniej jazdy. Każde uruchomienie auta owocowało również pojawieniem się na centralnym ekranie komunikatu mówiącego m.in. o tym, że "użytkownik jest zawsze odpowiedzialny za bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego" (jeśli ktoś nie zdaje sobie z tego sprawy, nigdy nie powinien wsiadać za kierownicę) oraz "podłączanie smartfona do pojazdu może umożliwić przesyłanie danych między pojazdem a smartfonem" (to chyba oczywiste, prawda?). Za każdym razem ten komunikat trzeba zamknąć, aby w ogóle korzystać z ekranu dotykowego i nigdzie w menu nie znalazłem opcji wyłączenia tego powiadomienia na stałe.
Wreszcie kamera cofania pokazuje obraz pod specyficznym kątem, a jego jakość nie pasuje do współczesnych standardów. Inna sprawa, że nie utrudnia to obserwacji otoczenia. Mało tego, szybko się przyzwyczaiłem — i do rozdzielczości, i do kąta.
Bagażnik Suzuki e Vitary jest dość płytki, ale za to szeroki i foremny. Można go powiększyć do 1052 l. To niezbyt dużo. Na dodatek krawędź załadunku nie biegnie szczególnie nisko.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak się jeździ Suzuki e Vitarą?

Bazowa wersja Suzuki e Vitary ma 144 KM, akumulator trakcyjny 49 kWh i zasięg w cyklu mieszanym 344 km, a jej cennik startuje od 151 tys. 900 zł. Do mnie trafiła topowa wersja z aż dwoma silnikami, kosztująca co najmniej 185 tys. 900 zł.
To już 184 KM, 307 Nm oraz 7,4 s od 0 do 100 km na godz. I co tu dużo mówić, temperamentu jej nie brak. Na dodatek Suzuki e Vitara okazała się doskonale wyciszona w środku, a zawieszenie fajnie tłumiło nierówności.
Suzuki e Vitara
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Suzuki e Vitara
184-konną wersję wyposażono w akumulator trakcyjny o pojemności 61 kWh. Po sześciu dniach podładowałem go do 100 proc.: komputer pokazał 355 km zasięgu.
Jeśli masz domową ładowarkę, to w zupełności wystarczy. Jeśli nie, lepiej jednak zostać przy spalinowej Vitarze.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!