• Porównanie tych aut zostało przeprowadzone w ramach wydarzenia "Test The Best" grupy Auto Bild
  • Pod względem mocy nie są to równi rywale: Genesis GV60 ma aż 490 KM, a Skoda Kodiaq RS raptem połowę tego. Układ Kii Sportage PHEV natomiast oferuje łącznie 265 KM
  • Marka Genesis jeszcze nie jest dostępna w Polsce – to luksusowy brand Hyundaia, który w Europie jest oferowany m.in. w Niemczech
  • Ten tekst pochodzi z nowego wydania "Auto Świata". Dzięki naszej subskrypcji możesz przeczytać go już teraz

Zanim uderzycie pięścią w stół i krzykniecie: "Skandal, przecież takich aut w ogóle nie powinno się porównywać!", odpowiemy: owszem, można. I wszystko możemy wytłumaczyć.

Redaktorzy europejskich wydań Grupy Auto Bild co roku spotykają się na torze testowym Bridgestone’a pod Rzymem w ramach wydarzenia Test The Best. Poza konferencją i wymianą doświadczeń jest to też okazja, by zapoznać się z samochodowymi nowościami danego sezonu. Nasi niemieccy koledzy z "Auto Bilda" organizują całe spotkanie oraz załatwiają najnowsze samochody i tym razem poprosili międzynarodowe grono redaktorskie o ocenę trzech SUV-ów – porównanie o tyle nietypowe, że każdy z nich miał inny rodzaj napędu, przy czym oceniający nie mieli wpływu na dobór wersji ani też modeli. Żeby ułatwić procedurę (czasu nie było wiele, w końcu tego samego dnia do jazd próbnych czekało jeszcze wiele innych aut), zamiast punktów redaktorzy przyznawali gwiazdki – wyniki zbiorcze tych ocen znajdziecie w tabeli poniżej.

Obóz elektryczny w tym porównaniu reprezentuje Genesis GV60. Czarno-białe foliowanie na progach i zderzakach wskazuje na to, że jest to jeszcze prototyp, ale w Niemczech auto już można zamawiać. W Polsce jeszcze nie wiadomo, kiedy zadebiutuje marka Genesis, spekuluje się, że nastąpi to nie wcześniej niż w 2023 r. GV60 występuje w dwóch wersjach, zawsze z dwoma silnikami elektrycznymi: wariant Sport ma 318 KM i kosztuje w Niemczech 56 370 euro (ok. 261 560 zł). Mocniejszy Sport Plus rozwija dzięki dziesięciosekundowemu boostowi aż 490 KM i kosztuje 71 010 euro (ok. 329 490 zł). Do porównania Genesis podstawił tego drugiego.

Kupując Sportage'a plug-in w Niemczech można liczyć na dopłatę. W Polsce – nie.

Koncernowa siostra Kia przywiozła swojego nowego Sportage’a, który – podobnie jak Genesis – mierzy 4,52 m długości i też ma wtyczkę. To hybryda plug-in, napędzana 1,6-litrową turbobenzyną i elektrykiem, moc tego systemu wynosi 265 KM. Ten wóz tankuje zarówno benzynę, jak i prąd i ma przejeżdżać do 70 km na ładowaniu.

Cena? W Niemczech 44 390 euro, przy czym tam jeszcze odejmuje się od tego premię środowiskową w wysokości 7177,50 euro. W Polsce ceny Kii Sportage 1.6 T-GDI PHEV zaczynają się od 187 900 zł, a w testowanej wersji GT-Line kosztuje 210 900 zł – ale na dopłaty do PHEV-ów u nas nie ma co liczyć, podobnie jak w przypadku trzeciego rywala, czyli Škody Kodiaq RS. W zeszłym roku Czesi odświeżyli tego usportowionego SUV-a i podmienili jego 240-konnego diesla na 2.0 TSI z Golfa GTI, które rozwija moc 245 KM. Z długością 4,7 m Kodiaq jest najdłuższy w tym gronie i z ceną 207 400 zł też najtańszy.

Skoda tradycyjnie błyszczy przestronnością i funkcjonalnością

Wraz z naszymi kolegami z Europy przyjrzeliśmy się tej trójce nieco bliżej. Co nietrudno zauważyć, Kodiaq miażdży rywali przestronnością. W obu rzędach foteli podróżujący nie tylko cieszą się świetną swobodą ruchów, lecz także przyjmują najwygodniejszą pozycję – tylko na kanapie Škody dorośli siadają z wygodnie podpartymi udami, odległość między siedziskiem a podłogą jest dość duża. Podobnie jak u rywali, oparcie jest regulowane, a ponieważ Kodiaq jest o 18 cm dłuższy i ma wyższą linię dachu, to przekłada się to także na inne zalety: bez koła zapasowego bagażnik mieści 835 l i jako jedyny jest też całkowicie wykończony filcem.

Kufry Genesisa i Kii mieszczą odpowiednio 432 i 540 litrów – niemało, ale dalsza podróż GV60 może już wymagać kompromisów. W Genesisie pomyślano też o schowku na kable z przodu, ale w obu koreańskich autach trzeba uważać, by nie porysować plastikowych boczków bagażnika przy okazji transportu np. rowerów i ostrych przedmiotów.

Genesis z największym rozstawem osi

Nasz brytyjski kolega Sean Carson z "Auto Express" rozpływa się nad ilością miejsca w Genesisie. Elektryk dzielący płytę podłogową m.in. z Ionikiem 5 ma z tej trójki najdłuższy rozstaw osi: 2,9 m to aż o 22 cm więcej niż w Kii i o 11 cm więcej niż w Škodzie. Siedzący z tyłu mogą założyć nogę na nogę – ale pod warunkiem, że nie jest się dryblasem, bo opcjonalny dach panoramiczny zabiera miejsce nad głową. Od wzrostu 190 cm robi się już naprawdę ciasno.

Zanim usiądziemy za kierownicą, szybki rzut oka na Kię. Tu jest taki sam problem jak w Genesisie: jeśli przednie fotele są ustawione w najniższej pozycji, to tylni pasażerowie nie mają jak wsunąć pod nie stóp. Kanapa jest też umieszczona relatywnie nisko (czyli siedzi się z dość mocno zgiętymi kolanami), ale za to miejsca nad głową zostaje dużo. Cieszą też złącza USB umieszczone w oparciach foteli i ogrzewane tylne siedzenia – luksusy, które zresztą można mieć za dopłatą także w GV60 i Kodiaqu. Za to Kia nie oferuje nawet w opcji bocznych rolet tylnych szyb, które występują w Škodzie i Genesisie.

Mimo liftingu czuć, że Kodiaq jest najdłużej na rynku

Najlepsze miejsce w aucie pozostaje jednak z przodu. Najpierw o Škodzie. Znamy ją od 2017 roku i jak zauważył nasz fiński kolega Pekka Kaidesoja z "Auto Bild Suomi": Siedzenia są z Golfa, designowi przydałby się jeszcze obszerniejszy update. To pierwsze należy rozumieć raczej w pozytywnym sensie, bowiem sportowe fotele Kodiaqa RS oferują świetne podparcie boczne i należą zdaniem większości oceniających do najlepszych w tym porównaniu. Jeśli chodzi o ten update: podczas zeszłorocznego liftingu z zewnątrz zmieniło się więcej niż w środku – kokpit Škody jest o wiele bardziej tradycyjny niż u nowszych rywali, ma mniejsze ekrany i z jakiegoś powodu Skoda w topowym systemie multimedialnym Columbus nie montuje pokręteł do głośności i przełączania stacji ani przycisków dających szybki dostęp do poszczególnych funkcji. Sterowanie głosowe wymaga konkretnych komend, choć działa całkiem nieźle. Chwała Czechom za klasyczny panel klimatyzacji.

Skoda stara się dotrzymywać kroku trendom i na pewno są kierowcy, którzy cenią sobie filozofię marki, jednak Genesis i Kia pokazują, jak można zrobić to nowocześniej – oba mają dwa szerokie ekrany prezentujące zegary i multimedia. Oba systemy reagują na słowo mówione oraz dotyk, w Genesisie pomyślano nawet o wielofunkcyjnym pokrętle na tunelu, które podczas jazdy ułatwia poruszanie się po menu – coś na wzór iDrive’u z BMW. Kia tego nie ma i wymaga czasem nachylania się do ekranu. Interfejs jest jednak logicznie urządzony.

W Genesisie czuć nieco charakteru BMW

À propos BMW: pora się ruszyć, najpierw Genesisem. GV60 zrywa się z miejsca niczym pocisk za sprawą momentu aż 605 Nm. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 4 s i z łatwością odjeżdża reszcie. Tanji Radošević z "Auto Bild Srbja" się to bardzo podoba: Osiągi Genesisa mnie zaskoczyły – komentuje. Nie tylko zryw i przyspieszenie są pierwszorzędne, lecz także zachowanie podczas jazdy. Dzięki baterii środek ciężkości jest nisko, auto dobrze trzyma się drogi i porusza się bardzo zwinnie jak na swoje 2145 kg masy własnej. Czuć tu jeszcze rękę Alberta Biermanna, który niegdyś pracował właśnie dla BMW, a teraz odpowiada za dynamiczne właściwości Hyundaiów i Genesisów.

Kia Sportage raczej dla spokojnie jeżdżących

Kia aż tak poręczna i gibka nie jest. Jako hybryda z wtyczką jest nastawiona bardziej na oszczędzanie paliwa i zebrała pochwały za odprężający sposób poruszania i sensowny zasięg na prądzie – według WLTP ma to być aż 70 km, jednak tego parametru, niestety, nie udało nam się potwierdzić w praktyce. Układ kierowniczy, niestety, nie daje najlepszego wyczucia, gdzieś rozmywają się informacje zwrotne, a gdy się mocno wciśnie gaz, to 1,6-litrowy silnik pod obciążeniem robi się hałaśliwy. Sportage PHEV da więcej satysfakcji kierowcom nastawionym na oszczędną jazdę, którzy lubią spokojnie podróżować i stronią od sportowych manewrów.

Te lepiej ma opanowane Kodiaq. Redaktor Ralf Petrov z Bułgarii mówi: Prowadzenie Škody jest bardzo intuicyjne i sparowane z dobrym komfortem. Opinię podziela Sean Carson: To naprawdę świetny kompromis – chill and thrill! Skoda zarówno potrafi zapewnić wygodę w dalekiej podróży, jak i pozwala się wyhasać, jeśli droga i warunki to umożliwiają. Sprint 0-100 km/h załatwia w 6,5 s, co w tak dużym SUV-ie z tej półki cenowej robi wrażenie. Co więcej, gdy włączy się tryb Sport i mocno wciśnie gaz, to we wzmocnieniu brzmienia silnika da się nawet usłyszeć coś z gangu pięciu cylindrów – mimo że pod maską pracują przecież tylko cztery.

Elektryk otrzymał od międzynarodowego grona redaktorów łącznie 257 gwiazdek w 7 kategoriach, hybryda plug-in 250, a turbobenzyna – 243. Różnice nie są duże, ale wskazują jako zwycięzcę najnowocześniejszy i najszybszy pojazd – w większości krajów, z których przyjechali testujący, nawet nie jest on jeszcze oferowany. W Polsce też nie możemy się doczekać, kiedy Genesis oficjalnie zadebiutuje, i oby poza elektrykami wprowadził też swoje spalinowe modele.

Genesis GV60 kontra Kia Sportage i Skoda Kodiaq – podsumowanie

Ku zaskoczeniu wszystkich – jednak elektryk górą! Redaktorzy europejskich edycji "Auto Bilda" w tym nierównym porównaniu przyznali jednak palmę pierwszeństwa Genesisowi GV60. Sportage Plug-in stanowi tańszą alternatywę dla tych, którym wystarcza 70 kilometrów elektrycznego zasięgu na co dzień, a Kodiaq RS wciąż błyszczy przestronnością i zbiera bardzo dobre opinie.

Genesis GV60 kontra Kia Sportage i Skoda Kodiaq – oceny redaktorów grupy Auto Bild

Testujący przyznawali swoje oceny na 5-gwiazdkowej skali, połówki też były dopuszczalne. Poniżej średnia ich ocen w siedmiu kategoriach.

Oceny Genesis GV60 Kia Sportage PHEV Skoda Kodiaq RS
Karoseria Opadająca linia dachu, z tyłu raczej nie dla wysokich. Za to sporo miejsca na kolana. SUV o długości 4,52 m z wystarczającą ilością miejsca. Bateria nieco zmniejsza bagażnik. Najdłuższa, najprzestronniejsza i najbardziej praktyczna. Bagażnik też mieści najwięcej.
4 gwiazdki 4 gwiazdki 4,5 gwiazdki
Napęd Moc 435 KM dostępna z miejsca, na 10 sekund dodatkowy boost 55 KM. Dobra współpraca silników spalinowego i elektrycznego, brak turbodziury. 245 KM z Golfa GTI dobrze robi Kodiaqowi, DSG i napęd 4x4 sprawnie operują mocą.
5 gwiazdek 4 gwiazdki 4 gwiazdki
Dynamika jazdy Niski środek ciężkości dzięki bateriom w podłodze. Zwinne prowadzenie daje frajdę. Wszechstronny i z dobrym komfortem. Nieco sztuczny układ kierowniczy. Szumy toczenia! Ma opanowany zarówno komfort, jak i sport, wyważone zawieszenie, świetnie skręca. Dojrzały.
5 gwiazdek 3,5 gwiazdki 4 gwiazdki
Multimedia Obsługa dotykowo, głosowo lub pokrętłem, duże ekrany z atrakcyjną grafiką. Bez dopłaty i porównywalne jak w Genesisie, ale bez pokrętła wielofunkcyjnego. Topowa nawigacja z niedużym ekranem, za to bez pokręteł. To starsza generacja.
5 gwiazdek 4,5 gwiazdki 4 gwiazdki
Środowisko Bez lokalnych emisji, omijając autostrady, można osiągnąć śr. zużycie 19 kWh/100 km. Przejeżdża do 70 km na samym prądzie, ale realnie pali więcej niż 1,1 l/100 km wg WLTP. 8,6 l/100 km wg WLTP – jak na wielkość, masę i moc jest to całkiem niezły wynik.
4,5 gwiazdki 4 gwiazdki 3,5 gwiazdki
Komfort Ten spokój! A przed wjazdem do tunelu automatycznie podnosi szyby. Plastik w kufrze. Silnik pod obciążeniem nieprzyjemnie brzmi, dobre wykonanie kokpitu, ale w kufrze plastik. Najwygodniejsze fotele i pozycja za kierownicą, dobre materiały. Ochraniacze krawędzi drzwi.
4,5 gwiazdki 4 gwiazdki 4 gwiazdki
Koszty Z ceną 71 010 euro gra w innej lidze. Nawet jeśli uwzględni się dofinansowanie – jest drogi. Bogate wyposażenie w serii, dopłaty jak w Niemczech mogłyby uczynić cenę atrakcyjną. 207 400 zł za Škodę może wydawać się sporą sumą, ale to duży, mocny i dobrze wyposażony wóz!
3 gwiazdki 5 gwiazdek 4 gwiazdki
Ocena redaktorów grupy AB 6- 5+ 5

Genesis GV60 kontra Kia Sportage i Skoda Kodiaq – dane techniczne

Dane techniczne Genesis GV60 Kia Sportage PHEV Skoda Kodiaq RS
Silnik dwa elektryczne benzynowy, turbo R4 + elektryczny benzynowy, turbo R4
Ustawienie silnika z przodu i z tyłu przy osiach poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu
Zasilanie - wtrysk bezpośredni wtrysk bezpośredni
Napęd rozrządu - łańcuch łańcuch
Pojemność skokowa - 1598 cm³ 1984 cm³
Moc maksymalna 490 KM (moc systemu) 265 KM (moc systemowa) 245 KM/5250–6500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 700 Nm (moment systemu) 350 Nm/1500-4500 obr./min 370 Nm/1600–4300 obr./min
Przyspieszenie 0–100 km/h 4,0 s 8,2 s 6,5 s
Prędkość maksymalna 235 km/h 191 km/h 234 km/h
Skrzynia biegów aut. 1 aut. 6  dwusprzęgłowa aut. 7
Napęd 4x4 4x4 4x4
Rozmiar opon test. egzemplarza 255/40 R 21 235/50 R 19 235/45 R 20
Emisja CO2 wg WLTP 0 g/km (lokalnie) 26 g/km 196 g/km
Średnie zużycie wg WLTP 19,1 kWh/100 km 1,1 l i 16,9 kWh/100 km 8,6 l/100 km
Poj. zbiornika paliwa/akumulatora 77,4 kWh (brutto) 42 l/13,8 kWh (brutto) 58 l
Rodzaj paliwa prąd benzyna 95 okt. i prąd benzyna 95 okt.
Masa własna 2145 kg 1905-1997 kg 1794-1872 kg
Ładowność 435 kg 510 kg 527-654 kg
Masa hol. przyczepy z hamulcem/bez 1600/750 kg 1350/750 kg 2500/750 kg
Pojemność bagażnika 432-1550 l + 20 l z przodu 540–1715 l 650-2065 l
Długość/szerokość/wysokość 4515/1890-2094*/1580 mm 4515/1865–2080*/1650 mm 4699/1882–2087*/1686 mm
Rozstaw osi 2900 mm 2680 mm 2790 mm
Średnica zawracania 11,9 m 10,9 m 12,2 m

*szerokość z lusterkami

Genesis GV60 kontra Kia Sportage i Skoda Kodiaq – ceny i wyposażenie

Model Genesis GV60 AWD Sport Plus Kia Sportage 1.6 T-GDI PHEV GT-Line Skoda Kodiaq RS 2.0 TSI 4x4
Cena podstawowa 71 010 € w Niemczech (ok. 329 490 zł) 210 900 zł 207 400 zł
Nawigacja S S 5500 zł
Elektrycznie sterowana klapa S S S
Skórzana tapicerka 3340 € (ok. 15 500 zł) 5500 zł 5800 zł
Lakier metalizowany 870 € (ok. 4040 zł) bez dopłaty 2050-4100 zł
Dach panoramiczny 1320 € (ok. 6125 zł) 4000 zł 4700 zł

S – seryjny; N – niedostępny;

Ceny w euro z rynku niemieckiego przeliczone wg kursu 1 euro = 4,64 zł

W Genesisie pakiet za 3340 euro zawiera także: tapicerkę nappa, podsufitkę zamszową i deskę rozdzielczą obszytą sztuczną skórą.