- Nowoczesność kontra tradycja? Niekoniecznie – silnik elektryczny jest starszym wynalazkiem niż czterosuwowy benzyniak
- Jazda elektrykiem robi wrażenie – błyskawiczne przyspieszanie dokonuje się w ciszy i spokoju, ale napęd ma swoje ograniczenia
- Mercedes-AMG z ponad 600-konnym V8 biturbo to wymarzone auto petrolheada – głośne, wibrujące i bardzo dynamiczne
- Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Nie wiemy tego na pewno, ale w tej chwili wychodzimy z założenia, że przyszłość należy do samochodów elektrycznych. Spalinowce są skazane na wymarcie. Bo nieprzyzwoicie wibrują, piją i śmierdzą. W dodatku żywią się paskudztwem – oleistym szlamem wydobywanym z ziemi, destylowanym i rafinowanym po to, żeby zrobić z niego paliwo. Potem trafia to coś kropelkami do stalowego cylindra, gdzie jest zapalane. Ten wydzielający CO2 i tlenki azotu płomień wypycha tłok kręcący stalowym wałem, który z kolei wprawia w ruch samochód. Czy można bardziej archaicznie?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jasne – wpuszczając ten łatwo palny płyn do ośmiu cylindrów, żeby na koniec uzyskać moc 612 KM. Witamy w świecie Mercedesa-AMG E 63 S 4Matic+! Ten mobilny atleta jest mocarnym neandertalczykiem pośród samochodów, jeśli chcemy się trzymać przyjętego schematu. Wtedy, żeby sprawiedliwości stało się zadość, musimy w tej samej narracji opisać także jego „nowoczesnego” konkurenta, 646-konne Audi RS e-tron GT. Ten pojazd z przyszłości czerpie swoją moc z grubych stalowych bębnów wypełnionych miedzianymi zwojami, blaszanymi płytkami i aluminiowymi sztabkami, które z kolei zasilane są z potężnych bloków baterii o masie nawet trzech czwartych tony. Tak, do tego w tych akumulatorach tkwią okruchy kobaltu i kawałki litu z chilijskich słonych pustyń i przypominających piekło kopalń w Kongo. Też nie za bardzo brzmi jak technologia nowego tysiąclecia. A tak już całkiem na marginesie: silnik elektryczny został opatentowany w 1866 r. przez pana Siemensa, czyli 11 lat wcześniej niż pan Otto zgłosił swój czterosuwowy wynalazek.
Audi RS e-tron GT bezszelestnie zdobywa teren
Wystarczy tych bezczelnie przerysowanych opisów – nie sprawdzamy tu fizycznych ani historycznych podstaw, poszukujemy raczej szybkości, charakteru i frajdy. Przy tej okazji szybko się przekonujemy, że tej ostatniej Audi dostarcza w niezwykle kulturalny sposób. Z jednej strony – cisza i godność, z jaką auto swobodnie przemierza miasto. Siedzi się w nim głęboko, jakby się było przymocowanym do nisko położonego środka ciężkości, skinieniem zmienia poszczególne menu multimediów i chętnie poddaje atmosferze elegancji e-trona. Innymi słowy, łapiemy się na tym, jak łatwo – mimo potwornej mocy – płynąć Audi z ulicznym prądem między miejskimi autami i skuterami dostawców jedzenia. Do tego ten niezwykły zryw – zupełnie bez hałasu. I to kopnięcie po kickdownie, którym można przestraszyć współpasażerów i zjeżyć włos na własnym karku.
Audi e-tron bezwzględnie rwie do przodu, niesamowicie konsekwentnie, jednostajnie i nieubłaganie. Jeśli chcemy, nawet do maksymalnej prędkości 250 km/h. Tylko samochody elektryczne tak potrafią, w szczególności te, w których nazwie jest RS. W takim przypadku Audi w decydującym (krótkim) momencie wydobywa z siebie maksimum mocy – dzięki funkcji overboost przez 2,5 s – pełne 646 KM. To wystarczy do rozpędzenia auta do „setki” w ciągu 3,3 s. Niesamowite! Gdyby nie ten (typowy) problem: samochody elektryczne nie są stanie długo wytrzymać takiego trudu. Stres termiczny i akumulatorowe sentymenty każą prosić o chwilę przerwy. Zagadnieniem jest tu moc trwała, czyli taka, z którą silnik pracuje w sposób ciągły przez dłuższy czas (30 min). W przypadku Audi RS e-trona GT są to tylko 193 KM. Różnica w wartościach mocy, długi czas ładowania akumulatora i szybko malejący zasięg to zmory elektromobilności, których nie jest w stanie przepłoszyć nawet kosztujące 602 900 zł Audi.
Przeczytaj też:
- Nowy Mercedes-AMG SL – rasowy sportowiec w eleganckim garniturze
- Audi RS e-tron GT – testujemy najmocniejsze seryjne Audi
- Mercedes-AMG C 63 S - tu rządzi brutalna siła
Mercedes-AMG E 63 S to auto marzeń petrolheada
Mercedes-AMG E 63 S (bazowa cena 599 800 zł) nic nie wie o stresie termicznym, tankowanie paliwa trwa kilka chwil, nie martwią go też szczytowe wartości. Jego 612 KM nie tylko wpisano do dowodu rejestracyjnego, trafiają też na drogę. Zawsze. Można by sądzić, z duża część jego napędu rozwiewa się gdzieś w oparach dymu między asfaltem i oponami. Jednak klasa E 63 S, dzięki swojemu zaawansowanemu napędowi na 4 koła 4Matic+, jest w stanie precyzyjnie porcjować siłę, jednocześnie efektywnie sunąc do przodu. Także spalinowy Mercedes, jeśli go popędzić pedałem gazu, w mgnieniu oka pozostawia za sobą daleko w tyle doskonałą większość innych uczestników ruchu. Standardowy sprint 0-100 km/h trwa w jego przypadku 3,4 s. Przy prędkości 300 km/h do akcji wkracza elektroniczny ogranicznik, kończąc szalone przyspieszanie.
Jednak to tylko połowa prawdy. Klasa E 63 S sama sobie urządza huczną imprezę. I właśnie to sprawia olbrzymią frajdę. Prycha, ryczy i sapie, wibruje, rwie, drży i wprawia w drżenie kierowcę i pasażerów. Mercedes emanuję siłą i epatuje charakterem. Tak trochę nie na temat, ale sportowa limuzyna potrafi też łagodnie – tryb jazdy Comfort, aktywowane odłączanie cylindrów, zawieszenie miękkie, lekko działający układ kierowniczy – tak skonfigurowana gładko mknie przez miasto. Rzecz gustu, ale warta uwagi – ten naszpikowany skrzydłami, klapkami i lamelami strój sportowy, napięty na nadkolach do granic możliwości pozwala się na pierwszy rzut oka domyślać całej tej siły Mercedesa-AMG.
Mercedes-AMG E 63 S kontra Audi RS e-tron GT – walka w świetnym stylu
Powiedzmy to jasno – w porównaniu z pakietem doznań dostarczanych przez klasę E 63 S eleganckie Audi wydaje się jednak bezduszną maszyną. Ten, kto ma we krwi choć kropelkę 98-oktanowej benzyny, będzie ubóstwiał Mercedesa. Natomiast ten, kto chce być nowoczesny i ekologiczny, będzie pod niebiosa wychwalał Audi e-trona.
Tak tylko przy okazji wspomnimy, że Mercedes modelem EQS daje dowód, że też pojmuje temat elektromobilności. Natomiast Audi ma w programie RS 6 – pełnokrwistego benzyniaka pochodzącego ze starego świata. Pod tym względem wynik naszego porównania jest więc remisowy.
Auto Bild
Audi RS e-Tron GT z silnikiem elektrycznym – 598 KM (646 KM z overboostem), 830 Nm i 0-100 km/h w 3,3 s obok Mercedesa-AMG E 63 S 4Matic+, V8, biturbo, 612 KM, 850 Nm i 0-100 KM/H 3,4 s
Audi RS e-Tron GT z silnikiem elektrycznym – 598 KM (646 KM z overboostem), 830 Nm i 0-100 km/h w 3,3 s obok Mercedesa-AMG E 63 S 4Matic+, V8, biturbo, 612 KM, 850 Nm i 0-100 KM/H 3,4 s
Auto Bild
E 63 i e-tron GT na pierwszy rzut oka wydają się podobne, w rzeczywistości reprezentują różne światy. Emocjonujące Audi – eleganckie, superszybkie i lokalnie zeroemisyjne, brutalny Mercedes z wnętrznościami AMG – bestia wywołująca gęsią skórkę, która potrafi też spokojnie
E 63 i e-tron GT na pierwszy rzut oka wydają się podobne, w rzeczywistości reprezentują różne światy. Emocjonujące Audi – eleganckie, superszybkie i lokalnie zeroemisyjne, brutalny Mercedes z wnętrznościami AMG – bestia wywołująca gęsią skórkę, która potrafi też spokojnie
Auto Bild
Audi RS potrafi być bardzo dynamiczne, ma do tego odpowiednie tryby jazdy
Audi RS potrafi być bardzo dynamiczne, ma do tego odpowiednie tryby jazdy
Auto Bild
Cztery końcówki wydechu, tłumik z dobrej starej szkoły – Mercedes grzmi i dudni na całego
Cztery końcówki wydechu, tłumik z dobrej starej szkoły – Mercedes grzmi i dudni na całego
Auto Bild
Auto Bild
Ładowanie akumulatora o pojemności 93,4 kWh odbywa się z mocą do 270 kW
Ładowanie akumulatora o pojemności 93,4 kWh odbywa się z mocą do 270 kW
Auto Bild
Wyzwalacz adrenaliny: tu trzeba pociągnąć najlepiej pod pełnym obciążeniem i na wysokich obrotach – gęsia skórka murowana
Wyzwalacz adrenaliny: tu trzeba pociągnąć najlepiej pod pełnym obciążeniem i na wysokich obrotach – gęsia skórka murowana
Auto Bild
Prędkość maksymalna ograniczona do 300 km/h
Prędkość maksymalna ograniczona do 300 km/h
Auto Bild
Mocarna maszyna: 4,0-litrowe V8 z doładowaniem biturbo rozwija maksymalny moment obrotowy 850 Nm
Mocarna maszyna: 4,0-litrowe V8 z doładowaniem biturbo rozwija maksymalny moment obrotowy 850 Nm
Auto Bild
W pełni cyfrowo: kokpit i multimedia z wyświetlaczami
W pełni cyfrowo: kokpit i multimedia z wyświetlaczami
Auto Bild
Proces ładowania, zasięg – temat nr 1 w elektryku
Proces ładowania, zasięg – temat nr 1 w elektryku
Auto Bild
Wybór trybu jazdy
Wybór trybu jazdy
Auto Bild
W przednim bagażniku mieszczą się kable do ładowania akumulatora
W przednim bagażniku mieszczą się kable do ładowania akumulatora