• Puma ST to sportowy crossover przygotowany przez dział Ford Performance
  • Auto dzieli część rozwiązań technicznych z wyróżniającą się w segmencie małych hot hatchy Fiestą ST
  • Sportowa Puma jest dostępna z manualną, 6-biegową skrzynią

Ford Puma ST jest już trzecim modelem marki, po Focusie i Fieście, dostępnym w europejskiej ofercie, w którego opracowaniu brali udział inżynierowie z działu sportowego Ford Performance. Pod względem technicznym jest mocno spokrewniony z tym mniejszym autem i w tym wypadku oznacza to, że już na starcie należy do niego podchodzić z odpowiednim szacunkiem. Dlaczego? Otóż z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że Fiesta ST jest jednym z najlepszych małych hot hatchy na rynku, a po pierwszych jazdach Pumą ST wiele wskazuje na to, że będzie ona aspirować do podobnej pozycji wśród kompaktowych crossoverów.

Ford Puma ST – brzmienie mocy

Pod maską Pumy ST znalazł się dokładnie ten sam turbodoładowany silnik trzycylindrowy, jaki napędza mniejszą Fiestę. Z pojemności 1,5 l osiąga on 200 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego w zakresie między 2500 a 3500 obr./min. Napęd trafia na przednie koła za pośrednictwem 6-stopniowej manualnej przekładni i musi poradzić sobie z masą samochodu sięgającą niespełna 1,4 tony. To około 100 kg więcej niż w przypadku Fiesty, ale bez istotnego wpływu na osiągi. Do „setki” crossover przyspiesza w 6,7 s, czyli tylko o 0,2 s dłużej niż hatchback. I robi to w akompaniamencie przyjemnego warkotu z układu wydechowego, wspieranego charakterystycznym charczeniem, gdy zdejmujemy nogę z gazu.

Jest jednak jeden warunek. Trzeba wybrać wcześniej tryb Sportowy lub Tor Wyścigowy, bo w dostępnych pozostałych, tj. Normalnym i Eco, Puma wyraźnie łagodnieje i przestaje hałasem znaczyć teren wokół siebie. W trybie torowym można skorzystać z systemu kontroli startu, który zapewnia przekazanie pełnego potencjału silnika na koła i uzyskanie najlepszych przyspieszeń. Zresztą wszystkie systemy auta są wówczas nastawione na dostarczanie jak największej przyjemności z angażującej jazdy – kontrola trakcji jest zdezaktywowana, a układ stabilizacji toru jazdy mocno znieczulony i wtrąca się dopiero w sytuacjach granicznych. Ford podkreśla jednak, że ten tryb przeznaczony jest do korzystania jedynie w warunkach torowych, gdzie bez przeszkód można wykręcać najlepsze czasy okrążeń i doświadczać maksymalnej frajdy z jazdy.

Na szczęście tryb Sportowy także nie zawodzi. Aktywne zawory w wydechu robią robotę i pieszczą uszy rasowym brzmieniem, prowadzenie drążka skrzyni biegów jest precyzyjne i ma krótkie skoki, a układ kierowniczy gwarantuje perfekcyjne wyczucie tego, co dzieje się na stylu kół z nawierzchnią. Mięsisty wieniec spłaszczonej u dołu kierownicy dobrze leży w dłoniach, a umieszczone na ramionach przyciski dają dostęp do obsługi wybranych systemów pokładowych. Jest też jeden – S – aktywujący natychmiast wspomniany tryb Sportowy, który przy okazji zmienia wygląd wirtualnych zegarów.

Ford Puma ST – przyjemność prowadzenia

Za potencjałem silnika poszły odpowiednie modyfikacje podwozia, dzięki którym Puma ST daje nie tylko frajdę z jazdy, ale robi też to z właściwą sobie swobodą i zachowaniem dużego marginesu bezpieczeństwa. Tu znowu kłania się pokrewieństwo z Fiestą ST. W przypadku crossovera tylna belka skrętna jest jest jednak o 40 proc. sztywniejsza od tej z hatchbacka i o 50 proc. w porównaniu ze „zwykłą” Pumą, co zapewnia odpowiednią kompensację masy i wyżej położonego środka ciężkości. Puma ST dostała również stabilizatory poprzeczne: z przodu o średnicy 24 mm, a z tyłu 28 mm oraz opcjonalny mechaniczny dyferencjał o ograniczonym uślizgu (LSD) przy przedniej osi, który poprawia zwinność samochodu i wyraźnie ogranicza podsterowność zwłaszcza na wyjściach z szybko atakowanych zakrętów. Kierowcę wspomaga w takich sytuacjach także system kontroli rozdziału momentu (Torque Vectoring Control), który potrafi przyhamować koło po wewnętrznej poprawiając w ten sposób trakcję i zacieśniając zakręt. Warto wspomnieć, że standardowo Puma ST wyposażona jest też w wydajniejszy układ hamulcowy z tarczami o średnicy 325 mm z przodu oraz 271 mm z tyłu, a także 19-calowe alufelgi z oponami Michelin Pilot Sport 4S (podczas jazd testowych mieliśmy jednak auto z oponami zimowymi Michelin Pilot Alpin 5).

Ford Puma ST – radosny styl

Słowa uznania należą się także stylistom Forda, dzięki którym już sam wygląd auta wzbudza dużą sympatię. Ta uwaga dotyczy już bazowych wersji Pumy, ale w ST dodano akcenty, dzięki którym już na pierwszy rzut oka wiemy, z jakim samochodem mamy do czynienia. Przód Pumy ST dostał bardziej wyrazisty grill o strukturze plastra miodu z onaczeniem ST oraz szerszy zderzak ze splitterem, który zapewnia aż 80 proc. większą siłę docisku niż standardowe odmiany modelu. Większy jest także tylny spoiler oraz dyfuzor pod zderzakiem, które również poprawiają właściwości aerodynamiczne auta.

We wnętrzu uwagę zwraca wspomniana już spłaszczona u dołu kierownica oraz świetne, obszyte skórą i Alcantarą profilowane fotele Recaro, które czułym uściskiem obejmują kierowcę i pasażera podczas szybkiej jazdy, a przy okazji są komfortowe. Wyświetlacz cyfrowych zegarów wita użytkownika animacją czającej się do skoku pumy. Sportową grafikę ma również 8-calowy ekran dotykowy multimedialnego systemu Ford SYNC 3. Dynamiczny charakter podkreślają ponadto aluminiowe nakładki na pedały, oznaczenia ST na kierownicy i fotelach oraz karbonowe wstawki na desce rozdzielczej. Co ważne, funkcjonalność auta nie zmieniła się, a to oznacza dobrą przestronność i wyróżniający się w klasie bagażnik o pojemności 456 l z 80-litrową przestrzenią pod podłogą.

Ford Puma ST – kusząca oferta?

Puma ST sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie. Świetnie brzmi, doskonale się prowadzi i popisuje dynamiką godną kompaktowego hot hatcha. Na dokładniejszy werdykt poczekamy jednak do pełnego testu modelu.

Pozostaje kwestia ceny, która startuje od 125 tys. zł. Póki co Puma ST nie ma jeszcze bezpośredniego konkurenta. Volkswagen T-Roc R jest znacznie droższy (od 187 tys. zł), a pod maską ma silnik 2.0 TSI o mocy 300 KM i napęd 4x4.

Ford Puma ST - dane techniczne

Silnik 1.5 EcoBoost R3
Moc 200 KM/6000 obr./min
Moment obrotowy 320 Nm/2500-3500 obr./min
Napęd/skrzynia na koła przednie/6-biegowa manualna
0-100 km/h 6,7 s
50-100 km/h 5,9 s
V maks. 220 km/h
śr. zużycie paliwa 6,9 l/100 km (WLTP)
Dugość/szrokość/wysokość 4226/1805/1533
Rozstaw osi 2588 mm
Pojemność bagażnika 456/1216 l
Pojemność zbiornika paliwa 45 l
Cena od 125 000 zł