• Większość hot hatchy za około 30 tys. zł ma turbo, a to oznacza, że trzeba o nie bardzo dbać!
  • W przypadku samochodów sportowych osiągi mają kolosalne znaczenie
  • Prezentowane modele w dużym stopniu różnią się charakterem – jedne są bardziej hardcorowe, inne nadają się nawet na pojazdy rodzinne, ale każdy z nich ma „to coś”

Moc to dopiero połowa sukcesu, bo trzeba ją jeszcze przenieść na asfalt. To pewnie dlatego najmocniejsze auto w naszym zestawieniu wcale nie jest pierwsze w sprincie do 100 km/h. Tym razem założyliśmy, że kupujemy używanego hot hatcha za ok. 30 tys. zł. Oznacza to, że wybieramy wśród aut o mocy od 200 KM (tyle mają najsłabsze w naszym porównaniu Volkswageny) z napędem na jedną oś. Są na rynku modele w porównywalnym wieku, które mają lepsze osiągi, ale są też droższe!

Myślimy tu np. o Audi S3 (4x4) czy też Fordzie Focusie II RS (czyli najmocniejszym przednionapędowym hot hatchu; w specjalnej wersji RS500 ma nawet 350 KM) lub BMW 1 M Coupé. Nawet najtańsze z nich Audi mocno przekracza jednak założony przez nas budżet! Na placu boju pozostają więc dość popularne modele – zdecydowanie najwięcej znajdziecie na nim VW Golfa V GTI. Niestety, część z nich ma skrzynie DSG, których nie polecamy. Z pozostałymi modelami jest nieco trudniej, co czasem oznacza, że czeka was poszukiwanie w całej Europie.

Nie oszukujcie się, że mocne hot hatche trzyma się pod kocykiem, bo większość z nich była lub jest używana zgodnie z przeznaczeniem. Nie ma niczego złego w tym, że samochód zobaczy czasem tor wyścigowy, ale ważne jest, żeby po takiej wizycie przyspieszyć interwał serwisowy. Użytkowanie samochodu z turbosprężarką (aż 8 na 10 aut z naszego „top 10” ją ma) wymaga też większej dbałości!