Ma się rozumieć, decyzja nie ma związku z bezpieczeństwem eksploatacji samochodów czy ich niezawodnością. Chodzi, mówiąc wprost, o ryzyko szpiegostwa. Zakaz dotyczy nie tylko samochodów należących do personelu bazy, lecz także należących do osób odwiedzających. Dotyczy także taksówkarzy i dostawców.
Chiński BYD na czarnej liście Pentagonu
Chiński producent samochodów BYD od czerwca 2026 r. znalazł się na czarnej liście amerykańskiego Departamentu Obrony jako firma, która ma powiązania z armią ChRL.
Tak więc, choć ogłaszając zakaz wjazdu samochodu tej chińskiej marki na teren bazy wojskowej, nie wskazano konkretnej przyczyny, wiadomo, że chodzi o ryzyko szpiegostwa. Nie ma żadnych wątpliwości, że zakaz ten stanowi element szerszych działań podjętych przez USA oraz inne kraje zachodnie, mających na celu ograniczenie obecności chińskich inteligentnych technologii zainstalowanych m.in. w samochodach w lokalizacjach o naturze strategicznej.
Podobne zakazy pojawiają się także w Polsce, o czym przekonali się ostatnio mieszkańcy Wrocławia planujący wyjazd prywatnym samochodem na jeden z miejskich cmentarzy: na parkingu, zwyczajowo o tej porze roku udostępnianym przez wojsko, nie ma miejsca na chińskie samochody.
Co potrafi nowoczesny samochód i jego kamery? Może szpiegować bez wiedzy właściciela
Współczesne samochody wyposażone są w liczne kamery, mikrofony, systemy lokalizacji GPS oraz czujniki monitorujące otoczenie. W przypadku zwykłego kierowcy takie rozwiązania zwiększają wygodę użytkowania samochodu. Z perspektywy wojska sytuacja wygląda jednak inaczej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W pobliżu obiektów wojskowych pojazd może potencjalnie rejestrować obrazy infrastruktury, ruch pojazdów, lokalizacje strategicznych obiektów czy inne informacje uznawane za wrażliwe. Właśnie dlatego amerykańska armia coraz uważniej przygląda się samochodom wyposażonym w rozbudowane systemy łączności i monitoringu.
Rośnie zresztą liczba udokumentowanych przypadków związanych z danymi, które są transferowane przez chińskie samochody — choć w niektórych przypadkach nie do końca wiadomo, co to za dane i gdzie trafiają. Stąd różne ograniczenia wprowadzane przez poszczególne kraje.
Jeśli chodzi o amerykańską czarną listę (na której znajdują się także takie firmy jak Nio, Alibaba czy Baidu), BYD nie zgadza się z zarzutami. Firma zapowiedziała działania prawne, nie chce być w towarzystwie firm uznawanych za "groźne". Pozostaje życzyć powodzenia...
Dlaczego wojsko obawia się nowoczesnych samochodów?
Współczesne samochody wyposażone są w szereg urządzeń pomagających im orientować się na drodze. Zasadniczo urządzenia te mają dbać o bezpieczeństwo kierowcy, a także w niektórych sytuacjach podejmować za niego decyzję, np. o awaryjnym hamowaniu; urządzenia te są pomocne na co dzień, np. podczas parkowania. Do tego celu potrzebne są kamery, czujniki ultradźwiękowe, radary. Dodaj do tego systemy lokalizacji oraz możliwość zdalnego komunikowania się z zewnętrznymi serwerami – oficjalnie na potrzeby przeprowadzenia aktualizacji oprogramowania. To wręcz idealne urządzenia szpiegowskie, które (potencjalnie) potrafią "żyć własnym życiem" — w tym precyzyjnie skanować otoczenie, a zebrane dane wysyłać do zewnętrznych baz danych bez udziału i bez wiedzy prawowitego właściciela.
Nie bez przyczyny Chiny w 2021 r. nałożyły szereg podobnych ograniczeń na samochody marki Tesla; po trzech latach ograniczenia zdjęto, po starannym upewnieniu się, że wrażliwe dane nie będą płynąć z Chin do USA; obecnie wszystkie modele samochodów dopuszczone do sprzedaży w Chinach regularnie poddawane są testom na bezpieczeństwo oprogramowania.
W tym kontekście trochę dziwi, że Chińczycy dziwią się środkom zaradczym podejmowanym przez inne kraje. A to właśnie Chiny dały przykład, jak należy się zabezpieczać.