• Najbardziej luksusowe, wykonywane ręcznie limuzyny Mercedesa z długim rozstawem osi nazywały się Pullman
  • Jeden z nielicznych wyprodukowanych w latach 60. XX w. Pullmanów został dostarczony do Chin i trafił do bliskiego współpracownika Mao
  • Samochód zmieniał przeznaczenie i użytkowników, a w ciągu 55 lat przejechał niewiele ponad 21 tys. km
  • Pullman sprzedawany przez firmę LBI Limited z Michigan nigdy nie był restaurowany, jest sprawny i w absolutnie oryginalnym stanie

Pullman to nazwa ultraluksusowych limuzyn Mercedesa, które były często wybierane na pojazdy reprezentacyjne przez ważne osobistości na całym świecie. W historii Mercedesa są cztery generacje Pullmanów. Pierwszą z nich, bazująca na modelu W 100, nazwanym Der Grosse Mercedes (duży Mercedes), wytwarzano w latach 1964-81. Na życzenie kupujących samochody były specjalnie zabezpieczane, by oprzeć się ewentualnym zamachom. Słynnymi właścicielami byli m.in. szach Persji Reza Pahlavi, John Lennon, Elvis Presley i król Arabii Saudyjskiej. Opisywany egzemplarz jest jednym z dwóch, które trafiły do Chin.

Sprzedająca Pullmana firma LBI Limited z Michigan starała się prześledzić losy tego egzemplarza, co zapewne nie było łatwe z uwagi na burzliwe dzieje Chin. Auto dostarczono do Chin przez Hong Kong w lutym 1965 roku. Jego użytkownikiem był Chen Li, jeden z wojskowych przywódców chińskich komunistów i bliski współpracownik Mao, w tamtym czasie wicepremier i minister spraw zagranicznych Chin. W latach 70. auto trafiło do państwowych zakładów samochodowych, gdzie miało prawdopodobnie posłużyć jako wzór dla chińskich limuzyn. Następnie przez lata stało w magazynie. Dopiero w ostatniej dekadzie XX w. odkrył i pozyskał je Hans Luwich, niemiecki inżynier pracujący dla Volkswagen Shanghai. W 1993 roku wysłał Pullmana do Niemiec. Luwich sprzedał samochód kolekcjonerowi z Holandii w 2014 roku. Następnie kupił je obecny właściciel – Pullman na chwilę wrócił do Hong Kongu, skąd został przetransportowany do USA. W Mercedes-Benz Classic Center w Kalifornii latem 2018 roku został poddany przeglądowi.

Mercedes 600 Pullman, który obecnie znajduje się w miejscowości Pontiac w stanie Michigan, jest w pełni oryginalny, nigdy nie był restaurowany. Ładnie się zestarzał – tu i ówdzie nosi znaki szlachetnej patyny. Jest jednym z zaledwie 304 czterodrzwiowych Pullmanów wyprodukowanych na bazie W 100. Na liczniku ma tylko 21 186 km. Napędzany 250-konnym 6.3 V8 teoretycznie mógł osiągnąć prędkość ponad 200 km/h, jednak wątpliwe, żeby jego użytkownikom aż tak się spieszyło.

Długością 6240 mm Pullman przewyższa młodszego o 40 lat Maybacha 62 (6170 mm). W wyposażeniu jest m.in. radio Becker Grand Prix z pilotem i automatyczną anteną oraz – oczywiście – drewniane okładziny i skórzana tapicerka w doskonałym stanie. Ciekawostką jest, że o ile na przednich fotelach zagłówków brak, o tyle kanapa, na której jeździł główny użytkownik takie zagłówki ma. Najwyraźniej wtedy służyły one komfortowi, a nie bezpieczeństwu. Pasów nie widać na żadnym z trzech rzędów siedzeń.