Logo

Pojawiły się z hukiem, ale odchodzą po cichu. Tych samochodów naprawdę żal

  • Od 2018 r. zniknęły aż cztery słynne europejskie motoryzacyjne submarki
  • Najmocniejszy samochód kompaktowy jednej z nich produkowano w Polsce
  • Jedna ze słynnych submarek ma korzenie w ulubionej firmie karoseryjnej Enzo Ferrariego
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Elektromobilność, sukcesy chińskich marek w Europie, a wcześniej problem z podażą półprzewodników: w motoryzacji dzieje się dziś tak dużo, że łatwo przeoczyć nieco mniejsze huragany, które się przez nią przetaczają. Bo czy uwierzysz, że od 2018 r. zniknęły aż cztery słynne europejskie submarki, a piątej został już tylko jeden model?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
I nie mówię tu o jakiś niszowych historiach, ale o prawdziwych legendach motoryzacji, z których większość całymi dekadami budziły ekscytację. Marzyliśmy o nich, wzdychaliśmy do nich, część nawet miała szczęście nimi jeździć. Teraz możemy za nimi już tylko tęsknić.
Może i dramatyzuję, ale każdej z tych sześciu submarek naprawdę żal. Rzecz jasna, sprawa nie jest jeszcze przegrana i każda z nich może powrócić. W końcu Volkswagen też początkowo chciał wygasić GTI, uznając, że w elektromobilnej rzeczywistości nie będzie miejsca na skrót, w którym pojawia się "I" jak "Injection" (czyli "wtrysk paliwa", typowy dla samochodów spalinowych). Na szczęście VW zmieniło zdanie i zachowa GTI. A to, że zmieni rozwinięcie ostatniej litery na "Intelligence" (od inteligentnych rozwiązań), to już dla fanów nie ma żadnego znaczenia.
Niestety, ta szóstka na razie nie ma takiego farta.
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu