Widząc ITD, postanowił się w ostatniej chwili "ratować". Kara go jednak nie ominęła

  • Zachęcamy do oddawania głosów w specjalnej ankiecie, która znajduje się pod artykułem
Inspektorzy z lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego postanowili przeprowadzić nocną akcję. Cel był jasny: sprawdzenie, czy kierowcy ciężarówek przestrzegają przepisów dotyczących czasu pracy. W nocy z niedzieli na poniedziałek (14/15 lipca 2024 r.) funkcjonariusze ustawili się więc przy autostradzie A2. I się zaczęło.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W czterech przypadkach ujawniono, że kierowcy rejestrowali czas jazdy na nie swojej karcie. Z kolei inny prowadzący wprawdzie tylko siedział na fotelu pasażera obok kierowcy, ale w ogóle nie rejestrował czasu dyspozycyjności. Wszyscy dostali mandaty — podobnie jak następny kierowca, który na widok ITD postanowił się w ostatniej chwili "ratować".
Okazało się, że tenże kierowca włożył do tachografu swoją kartę dopiero w momencie zatrzymania do kontroli przez inspektorów lubuskiego ITD.
Nocna kontrola ITD na autostradzie A2 (lipiec; 2024 r.)
Nocna kontrola ITD na autostradzie A2 (lipiec; 2024 r.)Główny Inspektorat Transportu Drogowego
Kierowcy, którzy nie rejestrowali czasu jazdy na swoich kartach, stracili prawo jazdy na najbliższe trzy miesiące, co oznacza, że mają kwartał "urlopu" od jazdy. Inspektorzy ITD zatrzymali również karty, którymi się nielegalnie posługiwali. Odpowiedzialność finansowa grozi także przewoźnikom drogowym. Wobec nich zostały wszczęte postępowania administracyjne.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu