• Pierwsze A2 poniosło klęskę, ale jego awangardowa koncepcja nadal się podoba
  • Audi zaprezentowało w 2019 r. dobrze przyjęte studium małego auta AI:ME zwiastujące odrodzenie A2
  • A2 o niewielkich gabarytach, ale z przestronnym wnętrzem mogłoby zastąpić trzy modele – A1, Q2 i spalinowe A3
  • Bazowe Audi skorzystałoby z odchudzonej platformy MEB koncernu Volkswagena tak jak studyjne VW ID.Life i Cupra Urban Rebel
  • Więcej podobnych historii znajdziesz na stronie głównej Onetu

Niektóre auta po prostu wyprzedzają swoje czasy. Już w 1990 r. ówczesny szef Audi Ferdinand Piëch podczas wiedeńskiego sympozjum silnikowego marzył o "samochodzie trzylitrowym", który do końca XX w. miał być gotowy do seryjnej produkcji. Właśnie tak się stało. W 2000 r. zaprezentowano Audi A2, małe auto o lekkiej konstrukcji, zoptymalizowane pod względem aerodynamiki. Oszczędny model, który w najlepszych warunkach rzeczywiście zużywał trzy litry oleju napędowego na 100 km, ale ze względu na drogą produkcję kosztował mały majątek. Autko z 21-litrowym zbiornikiem paliwa w cenie samochodu klasy średniej. To w połączeniu z trudnym do zaakceptowania w tamtych czasach designem sprawiło, że A2 poniosło spektakularną porażkę. W sumie od listopada 1999 r. do lipca 2005 r. w niemieckim Neckarsulm powstało zaledwie 176 tys. 377 egzemplarzy Audi A2, z czego tylko 6450 sztuk tego najbardziej oszczędnościowego trzylitrowego wariantu A2 TDI 3L.

Audi A2 e-tron – nowe otwarcie

Od tamtych czasów świat motoryzacji bardzo się zmienił. Oszczędnościowe pod względem zużycia paliwa auta są jak najbardziej pożądane, a kontrowersyjne, przykuwające uwagę kształty zaczęły się podobać. Audi A2 stało się poszukiwanym towarem na rynku wtórnym. Jeśli chce się kupić egzemplarz w przyzwoitym stanie, trzeba sięgnąć głęboko do portfela. Czy to znaczy, że nadeszła pora na spadkobiercę niedocenionego w swoich czasach A2?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Wydaje się, że tak. Zwłaszcza że Audi będzie wkrótce potrzebowało podstawowego modelu. Markus Duesmann, szef Audi, wysyła małe A1 wraz z najmniejszym SUV-em Q2 w 2025 r. na emeryturę – oba samochody nie będą miały kontynuacji. Klasa modeli kompaktowych pozostaje, ale od 2027 r. już nie jako tradycyjne A3, lecz auto elektryczne. Wszystkie trzy – A1, Q2 i A3 – mogłyby więc przyczynić się do comebacku A2.

O tym, że Audi wciąż podoba się koncepcja A2, świadczy studium AI:ME z 2019 r. Aerodynamicznie ukształtowane nadwozie wychodzi naprzeciw potrzebie maksymalizacji zasięgu, no i A2 e-tron powinno w 2026 r. zyskać zdecydowanie większe grono fanów niż jego protoplasta 20 lat wcześniej, także dlatego, że w trendzie są teraz aerodynamicznie doszlifowane crossovery o niewielkich wymiarach zewnętrznych (ok. 4,2 m), ale z wnętrzem co najmniej tej wielkości, co w A3.

A podzespoły techniczne? To Audi mogłoby tak jak wiele razy wcześniej, zaczerpnąć z zasobów Volkswagena. Koncern z Wolfsburga i tak już pracuje nad odchudzoną wersją MEB (modułowej platformy samochodów elektrycznych). Modele studyjne VW ID.Life i Cupra Urban Rebel dają przedsmak małych elektryków plasujących się poniżej ID.3 i Cupry Born. Z lepszym wyposażeniem, być może większą mocą i zasięgiem Audi A2 e-tron mogłoby kosztować nawet ok. 30 000 euro, mniej niż elektryczny następca A4, ale nadal w segmencie premium i z wysoką marżą, dokładnie tak, jak boss Duesmann sobie tego życzy.

Audi A2 e-tron – naszym zdaniem

Jeden samochód zamiast trzech to dobry sposób na uporządkowanie portfolio, które obecnie zapełnia wszystkie możliwe nisze. A małe auto elektryczne, które będzie raczej drugim samochodem w rodzinie, wydaje się dobrym pomysłem – używane jest na krótkich dystansach, więc problem zasięgu i infrastruktury nie jest tak palący.