• Diesle co prawda są w odwrocie, ale w tym wypadku warto je rozważyć – niskie spalanie i względnie prosta konstrukcja oznaczają przewidywalne koszty eksploatacji
  • Najmniej na odcinku testowym spalił Ford Fiesta, ale nawet najbardziej „paliwożerny” Peugeot zszedł poniżej granicy 5 l/100 km
  • Największy bagażnik ma Citroën C3, następnie plasują się: Fiesta, Corsa, Polo i 207
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Nieduży, ale praktyczny, w rozsądnej cenie, trwały, z niskimi kosztami eksploatacji i zużywający niewielkie ilości paliwa – oto recepta na samochód odpowiadający obecnym czasom. Na galopującą inflację, na wysokie ceny paliw, na coraz droższe życie, bo choć wmawia się powszechnie, że płace idą w górę, zarobki wielu Polaków nie zmieniły się od lat, a tym bardziej w ostatnim, niepewnym czasie pandemii. Postanowiliśmy więc porównać auta, które z założenia nie są drogie w zakupie i palą niewielkie ilości paliwa. Oto Citroën C3 1.6 HDi, Ford Fiesta 1.6 TDCi, Opel Corsa 1.3 CDTI, Peugeot 207 1.6 HDi i Volkswagen Polo 1.6 TDI. Wszystkie w wieku ok. 10 lat, w wersji hatchback 5d, z oszczędnym 4-cylindrowym dieslem pod maską i w cenie ok. 20 tys. zł.

Peugeot 207 – bardzo udany diesel. Benzyniaki Prince – nieco mniej...

Zacznijmy od „207-ki”, która spośród porównywanych aut zadebiutowała najwcześniej – początek 2006 r. Peugeot przedstawił atrakcyjnie wyglądający miejski samochód, który po niezbyt dopracowanym poprzedniku miał zaoferować wyższą ogólną trwałość. I trzeba przyznać, że w dużym stopniu to się udało. Wytrzymalsze zawieszenie i skrzynie biegów to tylko dwa z wielu ulepszonych elementów. Do tego koszty utrzymania i napraw zazwyczaj nie są przesadnie wygórowane. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich wersji silnikowych, bo pod tym względem 207 nieco rozczarowuje, zwłaszcza w przypadku benzyniaków skonstruowanych wspólnie z BMW: 1.4, 1.6 VTi oraz 1.6 THP. Nie przez przypadek o tym wspominamy, gdyż wśród ok. 10-letnich egzemplarzy (a takie przecież porównujemy) to właśnie benzyniaki Prince były na piedestale, wypierając stare, ale udane i niedrogie w naprawach jednostki PSA (serii TU; 1.4 8V i 1.6 16V).

W przypadku młodszych „207-ek” lepiej rozejrzeć się za dieslem, szczególnie 1.6 HDi. Tym bardziej że jesienią 2009 r. na rynek trafiła mocno zmodernizowana wersja tej jednostki – z 8-zaworową głowicą (wcześniej 16V). Nie tylko wyeliminowano w niej większość kłopotów nękających poprzednika, lecz także ograniczono opory wewnętrzne, co zaowocowało większą efektywnością i niższym spalaniem. Według obietnic producenta 92-konne 207 średnio pali 4,2 l/100 km. Podczas pomiarów testowych zużyło o 0,6 l/100 km więcej i choć to nadal dobry wynik, jednak na tle porównywanych rywali to właśnie miejski Peugeot okazał się najbardziej paliwożerny. Także w sprincie do setki „207-ka” zostaje nieco w tyle – wynik 12,9 s. Inne słabe punkty modelu na tle rywali? Najmniejsze wnętrze, jak i bagażnik, trochę do życzenia pozostawia też jakość wykończenia (skrzypienia, trzaski) oraz precyzja pracy lewarka zmiany biegów i układu kierowniczego. Natomiast na pochwałę zasługują: przyjemnie sprężyste zawieszenie, bogate wyposażenie wielu aut (głównie z importu), a przede wszystkim dobry stosunek ceny do wieku.

Około 10-letniego Peugeota 207 z dieslem 1.6 kupicie już za nieco ponad 10 tys. zł, ale najczęściej są to auta zmęczone wysiloną eksploatacją. Sporo egzemplarzy wycenianych jest na 14-15 tys. zł, a ładne sztuki wiążą się z wydatkiem 17-18 tys. zł. To atrakcyjna oferta, tym bardziej że auto nie zaliczyło spektakularnych wpadek, a drobne awarie (które się zdarzają) nie są drogie w naprawie – bogata oferta zamienników, prosta budowa.

Peugeot 207 – to nam się podoba: atrakcyjna cena zakupu, przyjemny wygląd, bogate wyposażenie aut z importu, dobry komfort jazdy, rozsądne koszty części (dużo zamienników) i napraw.

Peugeot 207 – to nam się nie podoba: niezbyt duża kabina, najmniejszy bagażnik w porównaniu, problematyczne silniki VTi i THP, sporo drobnych problemów.

Ocena: 4.

Volkswagen Polo 1.6 TDI – drogi, ale (zazwyczaj) warty swej ceny

Na świetny dostęp do zamienników i serwisu można liczyć też w przypadku Volkswagena Polo, jeśli jednak chodzi o relację ceny do wieku, to na tle zarówno „207-ki”, jak i innych rywali Polo gra w zupełnie innej lidze! Już za egzemplarze z pierwszego roku produkcji (debiut w 2009 r.) z dieslem 1.6 TDI o mocy 90 KM trzeba zapłacić min. 17-18 tys. zł, a ceny wywoławcze zadbanych ok. 10-letnich Polo często sięgają 25 tys. zł. Czy mały Volkswagen jest wart tak dużych pieniędzy? I tak, i nie, ponieważ z jednej strony to dojrzałe małe auto z dużą kabiną i zaawansowaną techniką, które dobrze się prowadzi i solidnie trzyma wartość, natomiast z drugiej – wielka niewiadoma pod względem trwałości. Auto zaliczyło kilka wpadek, a największa dotyczyła silników TSI, które miały być nowym rozdaniem w ofercie Volkswagena, a okazały się mocno niedopracowane pod względem trwałości.

Z dieslem 1.6 TDI sprawa wygląda nieco lepiej. To jednostka chwalona i przez mechaników, i przez użytkowników. To właśnie 90-konne Polo najsprawniej przyspieszyło od 0 do 100 km/h (11,6 s), okazało się też przyjazne portfelowi na stacji paliw (średnie spalanie w teście wyniosło 4,5 l/100 km). Co jednak najważniejsze, silnik ten uchodzi za dość solidny, choć też nie jest pozbawiony problemów. Przykład: pompy cieczy chłodzącej, które nie wytrzymują do zalecanego przez VW interwału wymiany paska rozrządu (co 210 tys. km) i często odmawiają współpracy przy 120-150 tys. km – zawodzi uszczelnienie. Inne typowe problemy to m.in.: niedomagania EGR-u oraz wtryskiwaczy (czułe na złą jakość paliwa), a także wycieki oleju. Jeśli jednak ustrzelicie zadbany egzemplarz, serwisowany i z rozsądnym przebiegiem, Polo 1.6 TDI da wam sporo satysfakcji z eksploatacji.

VW Polo – to nam się podoba: szeroki wybór silników (trwałość większości wzrosła po liftingu), łatwo o tanie zamienniki, duże wzięcie na rynku, sporo przestrzeni w kabinie, dobre własności jezdne.

VW Polo – to nam się nie podoba: dużo aut po przejściach i z cofniętym licznikiem, wysokie ceny zakupu, problematyczne silniki TSI (EA111).

Ocena: 4+.

Ford Fiesta 1.6 TDCi – umie jeździć o kropelce

Sporo dobrego możemy powiedzieć również o Fieście 1.6 TDCi o mocy 95 KM. To silnik pochodzący z koncernu PSA (taki sam pracuje pod maskami 207 i C3), który zbiera dobre opinie za trwałość. Owszem, problemy z osprzętem się zdarzają (podobnie jak w innych konstrukcjach), ale jeśli Fiesta nie jest katowana i regularnie przechodzi serwis, 200-250 tys. km pokonuje bez większych problemów. Do tego okazała się najoszczędniejsza – na odcinku pomiarowym zanotowaliśmy wynik 4,3 l/100 km, a sprint do setki zajął małemu Fordowi 12,3 s (także nieźle). Walory użytkowe? Dobre, bo jeśli chodzi o wielkość kabiny, to Fiesta plasuje się w środku stawki, natomiast pojemnością bagażnika wynoszącą 295 l podczas podróży z kompletem pasażerów na pokładzie ustępuje tylko „C3-ce”.

Fiestę należy pochwalić również za design nadwozia i wnętrza (pomimo upływu lat ten Ford nadal wygląda atrakcyjnie), udanie zestrojone podwozie, a także duży wybór na rynku wtórnym (auto znakomicie sprzedawało się w całej Europie). Generalnie Fiesta 1.6 TDCi to dobry wybór, tym bardziej że ceny na rynku wtórnym są rozsądne – nie tak okazyjne, jak „207-ki”, ale też niższe niż w przypadku Volkswagena Polo.

Ford Fiesta – to nam się podoba: ciekawy projekt karoserii oraz wnętrza, dobre właściwości jezdne, niezła ogólna trwałość, udane wolnossące benzyniaki, solidny diesel 1.6, bogata oferta rynkowa.

Ford Fiesta – to nam się nie podoba: dużo zaniedbanych aut po firmach i naukach jazdy, coraz więcej aut z zaawansowaną korozją, problematyczne silniki EcoBoost.

Ocena: 4+.

Opel Corsa 1.3 CDTI – spora kabina, niezły bagażnik i... turbodziura

Na rozsądną cenę można też liczyć w przypadku Corsy D. Około 10-letnie egzemplarze z 95-konnym dieslem 1.3 CDTI pod maską to wydatek 15-18 tys. zł (choć nie brakuje też tańszych aut). Mocnymi punktami są też walory użytkowe (spora kabina, dość pakowny bagażnik) i przyzwoita jakość wykończenia (oczywiście, jak na klasę B). Trwałość? Przeciętna, bo auto zaliczyło kilka wpadek. Pierwszą z nich jest korozja. W Corsach z lat 2009-10 z 5-drzwiowym nadwoziem istnieje duże ryzyko wystąpienia rdzy na progach i tylnych drzwiach, natomiast w samochodach z lat 2010-12 korozja często atakuje wewnętrzną stronę maski (w okolicach rygla zamka). Jeśli więc auto jest tu i ówdzie podmalowane, nie zawsze musi to oznaczać powypadkową przeszłość. Musimy tu jednak zaznaczyć, że samochodów po „dzwonie” i z cofniętym licznikiem nie brakuje na rynku. Uważajcie podczas zakupu!

Oprócz wspomnianej korozji użytkownicy narzekają m.in. na: często zapalającą się kontrolkę ABS-u (efekt zabrudzenia tarczek przy kołach), stukające odboje amortyzatorów (tył) czy odklejające się wkłady lusterek. Musimy jednak zaznaczyć, że z większością usterek Opel szybko sobie poradził i egzemplarze po liftingu uchodzą za bardziej dopracowane. Jeśli natomiast chodzi o diesla 1.3 CDTI, to ta konstrukcja Fiata ma kilka bolączek, np. problemy z turbiną, wycieki z pompy wysokiego ciśnienia oraz przeciętna trwałość łańcuchowego napędu rozrządu. W codziennej eksploatacji silnik wypada przeciętnie. Po wciśnięciu pedału gazu następuje drobna niemoc jednostki, ale gdy turbina zacznie już „pompować”, 95-konna Corsa dostaje animuszu. W sprincie do setki zanotowaliśmy wynik 12,4 s, a średnie spalanie wyniosło 4,7 l/100 km.

Opel Corsa – to nam się podoba: stosunkowo bogata oferta na rynku wtórnym, przestronna kabina, niezły komfort jazdy, duży wybór silników, dobry dostęp do zamienników w atrakcyjnych cenach.

Opel Corsa – to nam się nie podoba: ryzyko korozji, sporo drobnych problemów, słabe osiągi wersji 1.0 R3, dużo samochodów poflotowych i po nauce jazdy.

Ocena: 4-.

Citroën C3 1.6 HDi – dobra relacja ceny do wieku

Na koniec Citroën C3 II, pod którego maską również pracuje 92-konny silnik 1.6 HDi (ten sam co w „207-ce” i Fieście). W tym przypadku wysoko oceniamy trwałość i rozsądne koszty napraw tej jednostki. Osiągi i spalanie testowe też nie wypadają źle, choć plasują „C3-kę” w środku stawki. Do tego auto jeszcze się przesadnie nie zestarzało, a ceny ok. 10-letnich egzemplarzy oscylują w granicach 16-19 tys. zł. Na rynku da się znaleźć niezłe auta z polskiej sieci dilerskiej, choć warto wiedzieć, że diesle z naszego rynku wycofano w 2013 r. Na plus spory bagażnik i niezła ogólna trwałość modelu, natomiast na minus – nieco mniej miejsca w kabinie niż w Polo, Fieście i Corsie.

Citroën C3 II – to nam się podoba: atrakcyjny design nadwozia i wnętrza, udane podstawowe benzyniaki, godny uwagi diesel 1.6 HDi, spory bagażnik, rozsądne koszty napraw oraz serwisu.

Citroën C3 II – to nam się nie podoba: dość kuse wnętrze z tyłu, awaryjne benzyniaki serii Prince (1.4 16V oraz 1.6 16V), czasem brak klimatyzacji (bazowe wersje).

Ocena: 4.

Dane producenta i osiągi/spalanie (testowe)

Dane producenta Citroen C3 Ford Fiesta Opel Corsa Peugeot 207 Volkswagen Polo
Silnik – typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/8 t.diesel/R4/8 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/8 t.diesel/R4/16
Pojemność skokowa 1560 cm3 1560 cm3 1248 cm3 1560 cm3 1598 cm3
Moc maksymalna 92 KM przy 3750 obr./min 95 KM przy 4000 obr./min 95 KM przy 4000 obr./min 92 KM przy 4000 obr./min 90 KM przy 4200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 230 Nm przy 1750 obr./min 205 Nm przy 1750 obr./min 190 Nm przy 1750 obr./min 230 Nm przy 1750 obr./min 230 Nm przy 1500 obr./min
Skrzynia biegów/napęd man. 5/przedni man. 5/przedni man. 5/przedni man. 5/przedni man. 5/przedni
Hamulce przód/tył tarcze went./bębnowe tarcze went./bębnowe tarcze went./bębnowe tarcze went./tarcze tarcze went./tarcze
Wymiary nadwozia (dł./szer./wys.) 3941/1728/1524 mm 3950/1722/1481 mm 3999/1737/1488 mm 4030/1748/1472 mm 3970/1682/1462 mm
Rozstaw osi/pojemność bagażnika 2466 mm/300-1121 l 2489 mm/295-979 l 2511 mm/285-1100 l 2540 mm/270-923 l 2470 mm/280-952 l
Masa własna/ładowność (rzeczywista) 1126/457 kg 1132/413 kg 1196/409 kg 1220/434 kg 1206/444 kg
Osiągi
Przyspieszenie 0-100 km/h 12,5 s (fabr. 12,5 s) 12,3 s (fabr. 11,8 s) 12,4 s (fabr. 12,3 s) 12,9 s (fabr. 11,9 s) 11,6 s (fabr. 11,5 s)
Prędkość maksymalna 182 km/h 175 km/h 177 km/h 183 km/h 180 km/h
Zużycie paliwa (dane fabr.; miasto/poza miastem/średnie) 4,3/3,2/3,6 l/100 km 4,9/3,6/4,1 l /100 km 4,3/3,2/3,6 l/100 km 5,2/3,5/4,2 l/100 km 5,1/3,6/4,2 l/100 km
Zużycie paliwa (dane testowe) 4,7 l/100 km 4,3 l/100 km 4,7 l/100 km 4,8 l/100 km 4,5 l/100 km

Eksploatacja/kiedy wymieniać?

Eksploatacja C3 Fiesta Corsa 207 Polo
Olej silnikowy 5W-30 PSA B71 2312 (3,8 l) 5W-30 WSS-M2C913-C (3,9 l) 0W-30 Dexos 2 (3,2 l, od RM 2011 3,5 l) 0W-30 PSA B71 2312 (3,8 l) 5W-30 VW 507.00 (4,3 l)
Olej w skrzyni biegów 75W-80 Total Transmission BV (1,8 l)* 75W-90 WSD-M2C200-C (2,3 l)** Opel 09 120 541 (2,4 l) 75W-80 Total Transmission BV (1,9-2,0 l) G 070 726, 0A4 – G 052 512 (2,0 l)
Płyn hamulcowy DOT 4+ (1,0 l) Super DOT 4 (1,0 l) DOT 4 (0,5 l) DOT 4 VW 501.14 (1,2 l)
Układ chłodzenia Glysantin G33 (5,7 l) WSS-M97B44-D (6,1 l) Longlife (6,6 l) Glysantin G33 (5,6 l) G12 plus plus (8,0 l)
Rozrząd pasek pasek łańcuch pasek pasek
Kiedy wymieniać? C3* Fiesta Corsa 207*** Polo****
Olej silnikowy wraz z filtrem co 20 tys. km lub co 2 lata co 20 tys. km lub co rok co 30 tys. km lub co rok co 20 tys. km lub co 2 lata co 15 tys. km lub co rok
Filtr przeciwpyłkowy co 20 tys. km lub co 2 lata co 20 tys. km lub co rok co 60 tys. km lub co 2 lata co 20 tys. km lub co 2 lata co 30 tys. km lub co 2 lata
Filtr powietrza co 60 tys. km co 60 tys. km lub co 3 lata co 60 tys. km lub co 4 lata co 60 tys. km co 90 tys. km lub co 6 lat
Filtr paliwa co 40 tys. km co 60 tys. km lub co 3 lata co 60 tys. km lub co 2 lata co 40 tys. km co 60 tys. km
Płyn hamulcowy co 2 lata co 2 lata co 2 lata co 2 lata co 2 lata
Napęd rozrządu co 240 tys. km lub co 10 lat co 140 tys. km lub co 10 lat** bez okres. wymiany co 240 tys. km lub co 10 lat co 210 tys. km

Przypisy do tabeli: *olej stosowany do końca 2011 r., interwały dla aut wyprod. do VII 2012, potem modyfikowano je, m.in. skracając termin wymiany rozrządu do 180 tys. km/10 lat, a interwał przeglądu do roku; **olej stosowany do końca IX 2013 r., od VIII 2011 wymiana rozrządu co 180 tys. km lub 10 lat; ***dane dla aut wyprodukowanych do lipca 2012 r. (później m.in. wym. rozrządu co 180 tys. km/10 lat, przeglądy co rok); ****dane dla aut z RM 2011-13, możliwy również serwis LL

Naszym zdaniem – werdykt

Który z porównywanych maluchów będzie najlepszym sposobem na wysokie ceny paliw? Dużo zalet ma Polo 1.6 TDI – dobre walory użytkowe, udany silnik, ale... cena jest wysoka. W jej obliczu można pomyśleć o którymś aucie z francuskim dieslem. Najciekawiej prezentuje się Fiesta, choć „C3-ka” i „207-ka” też nie wypadają źle. Co do Corsy to małe auto z dość dużą kabiną, ale nękane problemami, a diesel 1.3, choć rozwija 95 KM, zdaje się nieco za mały i ma kilka problemów. I jeszcze jedno: szukajcie tylko aut zadbanych, z małym przebiegiem, bo zajeżdżony diesel to gwarancja drogich napraw!