Powiedzmy to sobie szczerze – każdy prawdziwy miłośnik motoryzacji powinien przynajmniej raz w życiu, choćby przez chwilę, mieć pod domem (a najlepiej w garażu) jakiś kabriolet lub roadstera. Nie ma chyba wielu przyjemniejszych motoryzacyjnych przeżyć niż przejażdżka autem bez dachu w piękny wiosenny (wygląda na to, że w końcu będzie ciepło!) lub letni dzień.

Dlatego też, punktualnie na otwarcie sezonu, proponujemy wam przegląd 10 interesujących modeli – od stosunkowo niedrogich Opla Astry i BMW E46 aż po wciąż nietanie Z4 generacji E89. Od pramatki wszystkich współczesnych roadsterów (Mazda MX-5) po cabrio powstałe na bazie modeli wielkoseryjnych (poza E46 to także m.in. Audi A4 B6/B7, Peugeot 308 CC, Renault Megane III CC i VW Eos). Od wersji z klasycznym materiałowym dachem po czasem nieco ociężałe optycznie, ale lepiej nadające się do całorocznego użytku odmiany ze sztywną metalową pokrywą. Słowem – dla każdego coś... otwieranego.

Używane kabriolety – czym się kierować podczas zakupu?

Zanim jednak rzucicie się w wir przeglądania ogłoszeń, musicie wziąć pod uwagę kilka ważnych kwestii. Przede wszystkim zakup używanego kabrioletu jest przeważnie bardziej wymagający niż w przypadku zwykłego miejskiego hatchbacka. Oprócz podpunktów typowych dla każdego używanego samochodu musicie też zwrócić uwagę na działanie dachu, a także – zwłaszcza w przypadku modeli z materiałowym przykryciem – na stan poszycia i tylnej szyby. Ponadto za wszelką cenę należy unikać samochodów powypadkowych, ale i takich, które uczestniczyły w jakiejś większej kolizji. Naprawy blacharskie kabrioletów nie są łatwe – często potem pojawia się problem z dachem (szczelnością).

Używane kabriolety – naszym zdaniem

Klimat mamy, jaki mamy, ale z drugiej strony u Brytyjczyków jest nie lepszy, a kabriolety i roadstery to (obok m.in. piłki nożnej...) tamtejsza pasja narodowa. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli masz zamiar jeździć głównie w ładną pogodę, możesz zainteresować się wersją z miękkim dachem, jeżeli ma to być tzw. daily, do jazdy na co dzień, to zazwyczaj lepiej sięgnąć po wersję ze sztywną pokrywą. Najważniejsza sprawa to jednak przedzakupowe oględziny – za wszelką cenę wystrzegaj się aut powypadkowych.