Już od wielu lat klasyczna motoryzacja okazuje się modnym hobby. Dlaczego interesujemy się autami tego typu? Dla jednych to nostalgia – bo taki samochód miał tata czy dziadek. Inni kupują Malucha czy dużego Fiata, ponieważ taki był ich pierwszy, własny (nie pożyczany od rodziców) samochód. Jeszcze inni decydują się na konkretny model, bo ich zdaniem to najładniejszy samochód, jaki kiedykolwiek powstał.

O tym, jaki model youngtimera wybierzemy, decyduje nie tylko przywiązanie do marki, lecz także, a może przede wszystkim, zasobność portfela. Co z tego, że podobają nam się Maserati, Ferrari czy Aston Martin, skoro możemy sobie pozwolić na mniej kosztowne modele.

Pod względem finansowym jest jeszcze jeden czynnik sprawiający, że warto zainteresować się konkretnym modelem – zarobek. Wprawdzie po kilkuletnim boomie wiele modeli dostało już zadyszki i ich ceny ustabilizowały się, a nawet zaczęły spadać, ale w dalszym ciągu można znaleźć klasyki (lub zadatki na klasyki), których ceny w dalszym ciągu są na względnie niskim poziomie. Przy tym można spodziewać się, że w przeciągu kilku lat koszty ich zakupu zaczną rosnąć.

Klasyczne auto może być inwestycją

Na rynku znajdziemy także pojazdy, których ceny już pną się w górę, ale nic nie wskazuje na to, żeby miały ustabilizować się szybko. Wreszcie znajdziemy takie modele, które niezależnie od sytuacji gospodarczej w kraju zawsze sprzedamy z zyskiem. Wiele z nich może przecież znaleźć kupca za granicą.

W galerii przedstawiamy samochody, które naszym zdaniem mają największe szanse na to, żeby stać się korzystną lokatą kapitału. Są wśród niuch zarówno luksusowe limuzyny, jak i modele sportowe. Nie brakuje również roadsterów, modeli terenowych czy tańszych aut dla szerszego grona odbiorców. Klasykiem, który może dać szansę na zarobek są także pojazdy producentów, którzy zakończyli już działalność rynkową.