• Choć przedział cenowy 20-25 tys. zł pozwala na dość duży wybór wśród miejskich aut, to jednak do zakupu radzimy podejść z dystansem
  • Przeważnie największe zagrożenie czeka ze strony jednostek napędowych, choć są modele, w których następuje kumulacja różnych problemów
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

W każdym stadzie znajdzie się czarna owca! Także wśród miejskich aut za 20-25 tys. zł. Teoretycznie ten przedział cenowy pozwala na zakup stosunkowo młodego samochodu segmentu B, który powinien posłużyć jeszcze jakiś czas bez poważnych nakładów finansowych na naprawy oraz serwis. Jeśli będziecie celować w udany model i znajdziecie zadbane auto z polecanym silnikiem, taki egzemplarz da wam jeszcze sporo zadowolenia z jazdy. Zresztą właśnie takie samochody (miejskie, z udanymi silnikami i za 20-25 tys. zł) nie raz polecaliśmy na łamach naszego serwisu.

Miejskie auta w ryzykownych wersjach – kontrola plus zaufanie!

Tym razem na celownik bierzemy modele w wersjach wysokiego ryzyka. Przeważnie punktem zapalnym jest jednostka napędowa, której problemy i niedomagania mogą narazić użytkownika na duże wydatki, nawet jeśli auto jest powszechnie uznawane za trwałe (np. Yaris III czy Fiesta VI). Do tego niektóre modele po wejściu w pewien okres wiekowy i po pokonaniu konkretnej liczby kilometrów zaczynają zmagać się z drogimi awariami, które potrafią znacząco uszczuplić portfel właściciela. Tym bardziej jeśli oprócz silnika niską trwałością cechują się elektryka, zawieszenie i układ przeniesienia napędu (np. Mercedes klasy A ze skrzynią CVT).

Pamiętajcie też, że choć małe samochody mają wiele zalet (m.in. nieduże spalanie, rozsądne koszty eksploatacji i atrakcyjna cena zakupu), to jednak poddawane są wysilonej miejskiej eksploatacji, która szybko odciska piętno na stanie znakomitej większości egzemplarzy. Do zakupu podchodzicie więc bardzo ostrożnie i uważajcie na ryzykowne wersje!