Zainteresowanie pani kanclerz skupiło się również na technologii motoryzacji. Odwiedziła stoiska producentów, którzy prezentowali samochody elektryczne lub z innym alternatywnym napędem. Podziwiała m.in. Audi e-trone quattro - SUV, który potrafi pokonać 500 km na jednym ładowaniu oraz Mercedesa IAA o zmiennej aerodynamice. Merkel oglądała również futurystyczne Porsche Mission E, w którym ładowanie akumulatorów w 80 proc. trwa zaledwie 15 min, a także nowość w dorobku japońskiego producenta: Toyotę Mirai, czyli pierwszy seryjny samochód napędzany za pomocą ogniw paliwowych. Rynkiem, na którym zadebiutuje ten model, będą właśnie Niemcy.

Wprowadzenie samochodów elektrycznych na ulice to jeden z celów rządu Niemiec. Merkel przewiduje dodatkowe wsparcie dla kupujących ekologiczne auta, aby osiągnąć dosyć wygórowany cel, jakim jest wprowadzenie na drogi 1 mln elektrycznych pojazdów. Obecnie właściciele takich samochodów w Niemczech mogą liczyć na zwolnienia z podatku drogowego przez 5 lat od momentu pierwszej rejestracji oraz niższe stawki w przypadku korzystania ze służbowego elektrycznego auta w celach prywatnych. Niemcy pracują również nad rozwojem infrastruktury ułatwiającej "tankowanie" elektrycznych aut. U nas w tej kwestii wciąż jest jeszcze krucho. Brakuje stacji, gdzie właściciele bezemisyjnych modeli będą mogli ładować akumulatory. Mało zachęcający jest również czas ładowania, który wynosi często kilka godzin. Napełnienie w 80 proc. wiąże się z poświęceniem w najlepszym wypadku ok. pół godziny, czyli wciąż zbyt długo w porównaniu z kilkoma minutami spędzonymi podczas tankowania benzyny czy diesla.

Ciekawostką targów we Frankfurcie jest również prezent, jaki dostała Angela Merkel. Przedstawiciele Opla wręczyli jej figurkę najnowszej generacji Astry. Samochód był w barwie marynarki pani kanclerz. Pracownicy Opla szybko przemalowali model, by dopasować go kolorystycznie do odzieży. Wszystko oczywiście za kulisami. Miniaturowy Opel Astra dołączy do kolekcji kanclerz, w której znajduje się już Opel Adam, który również miał kolorystykę odzienia.

Na tegorocznych targach we Frankfurcie pojawiło się ponad 1100 wystawców z 40 różnych krajów. Aż 219 prezentowanych tutaj produktów miało swoją światową premierę.