Niejeden raz już to pisaliśmy – zakup sensownego auta za 10 tys. zł jest trudny, szczególnie na naszym rynku, na którym oprócz przekrętów nieuczciwych sprzedawców sporo jest też zaniedbanych samochodów.

Używane auto za 10 tys. zł - duże ryzyko, niewiele okazji

W przypadku pojazdów za 10 tys. zł ostrożność jest bardziej niż wskazana, przede wszystkim z uwagi na koszty ewentualnych napraw, które mogą stanowić duży procent wartości samochodu. I myślimy tu o autach, które nie psują się ponadprzeciętnie. A co, jeśli traficie na bardzo awaryjny pojazd albo taki, w którym konieczne inwestycje zbliżą się do jego wartości?

Właśnie takie modele wybraliśmy do zestawienia najbardziej ryzykownych aut za 10 tys. zł. Każde z nich ma coś na sumieniu i zwykle nie są to awarie, które da się tanio usunąć. Najlepszym przykładem jest Peugeot 307, który zagraża bezpieczeństwu użytkownika – przypadki samozapłonu. To dość ekstremalny przykład, pozostałe auta nie zmagają się z problemem samozniszczenia, raczej potrafią solidnie wydrenować portfel.

Używane auto za 10 tys. zł - to sporo różnych problemów

Niemal wszystkie prezentowane przez nas samochody mają poważne problemy z silnikami, często dochodzą do nich: awaryjne skrzynie biegów, słabe zawieszenie, defekty elektryki i korozja.

Używane auto za 10 tys. zł - na te auta musicie szczególnie uważać!

Ryzykownych samochodów na rynku wtórnym nie brakuje, przede wszystkim wśród aut za 10 tys. zł. Nasza piętnastka to jednak pojazdy, w których problemy i awarie są bardzo prawdopodobne i co za tym idzie, trudno te auta polecić. Zwykle naprawy prezentowanych pojazdów są nieopłacalne, bo stanowią spory procent ich wartości.