Dla przypomnienia: raport TÜV powstaje co roku i uwzględnia wyniki przeglądów rejestracyjnych wykonanych w Niemczech w poprzednim roku kalendarzowym. Dane są reprezentatywne ze względu na dużą liczbę przebadanych aut, a wyniki na pewno w dużym stopniu odzwierciedlają rzeczywistą awaryjność. Musicie jednak pamiętać o tym, że na końcowe rezultaty pewien wpływ ma też np. sposób eksploatacji oraz dbałość o samochód – są modele, które z definicji mniej jeżdżą i trafiają do bardziej zamożnych klientów. Efekt? Nieco wyższe notowania w rankingach. Czy to tłumaczy pierwsze miejsce dla Mercedesa klasy A? Poniekąd na pewno tak!

W tym roku wśród 2- i 3-letnich kompaktów dużych niespodzianek nie ma. Wysokie lokaty zajmują auta japońskie i niemieckie, tradycyjnie trochę rozczarowują np. Francuzi, ale... i Niemcy też. Warto też zwrócić uwagę na to, że np. lider sprzedaży w Europie – VW Golf – tym razem zajął miejsce w środku stawki. Powód to niesprawności związane z układem hamulcowym, czyli zużyte i skorodowane tarcze. Z kolei celujące w nieco inną klientelę Audi A3 (a to przecież ta sama technika co w Golfie!) zajęło drugą lokatę.

Zwycięzca – klasa A – osiągnął wynik naprawdę godny uznania, bo aż 95 proc. samochodów w wieku 2 i 3 lat zaliczyło badanie techniczne za pierwszym razem, i to bez jakichkolwiek usterek (!). Na drugim biegunie – m.in. Renault Megane, VW Scirocco (tak, tak – antyfani VW na pewno się ucieszą!) i Dacia Logan, czyli auta borykające się m.in. z niesprawnym oświetleniem, hamulcami i wyciekami oleju. Druga strona medalu: francuski i rumuński model są dużo tańsze w naprawach niż klasa A bądź A3!

Po pięć najlepszych i najgorszych modeli w wieku 2 i 3 lat opisujemy w galerii. Średnia usterkowość (czyli odsetek aut, które przeglądu nie zaliczyły; uwaga: plakietkę otrzymują auta z niegroźnymi usterkami i – co jasne – te całkowicie sprawne) dla tego przedziału wiekowego to 5,9 proc., w galerii podajemy już tylko wynik danego modelu. Zapraszamy!